Reklama

Ratownicy: przesunięcie ustawy nie oznacza odwieszenia protestu

Polityka Zdrowotna
23/03/2018 11:47

Wczorajsza decyzja Sejmu o skierowaniu tzw. małej ustawy o ratownictwie medycznym do Komisji Zdrowia została przyjęta przez środowisko ratowników z niepokojem. Wręcz oznacza to, że rząd nie ma woli wstrzymania akcji protestacyjnej, bo procedowanie tej ustawy było jednym z głównych warunków zawarcia porozumienia. Nie oznacza to jednak wstrzymania dialogu.

Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych spotka się dzisiaj z ministrem zdrowia i przedstawicielami resortu. Przypomnijmy, że to już spotkanie formalne, bo oficjalnie protest został odwieszony 16 marca w związku z niewywiązaniem się strony rządowej z warunków zawarcia porozumienia. Także skierowanie ustawy do prac Komisji Zdrowia nie spełnia oczekiwań środowiska. Jak zapowiedziało Ministerstwo Zdrowia, tematem głównym dzisiejszego spotkania ma być realizacja wypłat podwyżek dla ratowników.

Ratownicy nie chcą spełniania warunków na raty

Reklama

Ostatnie działania rządu i resortu zdrowia, ratownicy uznają za niewystarczające, a brak realizacji, czy też choćby planu i zapewnienia rządu, że pracuje nad rozwiązaniami, uważają, że jest to załatwianie spraw na raty i ma na celu jedynie przesunięcie decyzji w czasie. Niektórzy mówią otwarcie, że takie działania mogą być po to, by rozwlec je tak, by „sprawy przycichły, a może się uda”. Najbardziej jednak intryguje brak konkretów i decyzje cząstkowe, najczęściej dotyczące spraw pobocznych, a nieuwzględniających głównych oczekiwań.

- Wczorajsza decyzja parlamentu o małej ustawie nie spełnia naszych oczekiwań – mówi Tomasz Wyciszkiewicz reprezentujący KPRM. – Liczyliśmy nawet na to, że skoro jednak w ostatniej chwili została dopisana do obrad, to oznacza, że wreszcie ta kwestia zostanie rozwiązana tak, jak oczekiwaliśmy. Martwi to, że tak się nie stało, a zrobiono to, jakby na siłę, nagle przypominając sobie, że jest to dzień przed spotkaniem z nami. A czas na przygotowanie był i rząd zdaje sobie sprawę z tego, że to jest jeden z najważniejszych punktów. Nadal będziemy kontynuować odwieszoną 16 marca akcję protestacyjną, co oznacza działania prawne związane z uruchomieniem procedur sporu – wyjaśnia.

Reklama

E. Wcisło: to wszystko budzi niepokój

- Spodziewaliśmy się poprawek w zakresie upaństwowienia i liczyliśmy się z tym, że w związku z nimi ustawa może wrócić do Komisji Zdrowia. Jesteśmy jednak zaskoczeni, że Komisja Zdrowia nie odbyła się wczoraj, co znacznie skróciłoby czas realizacji punktów porozumienia zawartego w lipcu ubiegłego roku z Komitetem Protestacyjnym. Taki rozwój sytuacji wzmaga niepokój wśród ratowników medycznych – obawia się Edyta Wcisło, przewodnicząca Polskiej Rady ratowników Medycznych. - Po dymisji ministra Tombarkiewicza, odpowiedzialnego za ustawę, który zaciekle bronił jej zapisów środowisko straciło zaufanie dane resortowi zdrowia. Zdumiona jestem niektórymi stwierdzeniami posłów, którzy zabierali głos w sprawie ustawy. Niejednokrotnie wyjaśniano zapisy ustawy, a środowisko ratowników przekazywało pisemne uzasadnienia zawartych w ustawie zapisów. Uważam również, że minister Szczurek-Żelazko rzeczowo i trafnie odpowiadała na pytania posłów - dodaje. 

Reklama

To spotkanie ostateczne

Zapytaliśmy Piotra Dymona, Piotr Dymon, przewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego z jakimi uczuciami ratownicy idą na dzisiejsze rozmowy:

- Propozycje które dzisiaj przedstawi MZ muszą być na tyle zadowalające, że członkowie KPRM i środowisko zgodzą się je zaakceptować. Tym razem, chcąc unikać błędów przeszłości, zapytamy o to w szerszym gronie, co może spowodować wydłużony czas podjęcia decyzji. Niemniej jednak, tzw. mała ustawa, to tylko jeden z punktów porozumienia, bardzo ważny patrząc na niego pod kątem finansowym i jako jeden z priorytetów porozumienia. Wczorajsze cofnięcie Ustawy o PRM ponownie do Komisji Zdrowia oznacza odwieszenie protestu w formie, którą zaproponujemy ratownikom. Oni sami muszą zdecydować czy wyjść poza strefę komfortu i podjąć działania w tej kwestii.

Reklama

Jeśli chodzi już o samą ustawę, to zdajemy sobie sprawę, że legislacja idzie swoją drogą, ale na wprowadzenie ustawy rząd miał kilka miesięcy i ciągle było to odkładane w czasie, a np. stwierdzenia posła Arłukowicza, że została wprowadzona po cichu i pod naszym naciskiem, to ewidentne robienie wrogów z ratowników, ponieważ jest ona procedowania od ponad półtora roku. Ale cieszy poparcie większości reprezentantów partii rozdających karty w Sejmie. Również pozytywnie oceniam przedstawienie samej ustawy i odpowiedzi udzielone wiceminister Józefę Szczutek-Żelazko, co prawda minister Łukasz Szumowski obiecał, że sam ją zaprezentuje i będzie odpowiadał na pytania, ale logicznym wydaje się, żeby tę sprawę poprowadził wiceminister właściwego departamentu.

 

Reklama

Janusz Maciejowski

Polecamy także:

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości