Reklama

Ratownicy: Protest będzie trwał dopóki rząd nie spełni naszych postulatów

Polityka Zdrowotna
03/07/2017 12:45

W ubiegły piątek w większości dużych miast w Polsce pikietowali ratownicy medyczni. O to, jaki jest efekt tej akcji i co dalej planują ratownicy medyczni, zapytaliśmy szefa Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego Romana Badacha-Rogowskiego.

- Efektem naszego piątkowego protestu jest to, że w części województw wojewodowie obiecali spotkać się z przedstawicielami komitetu protestacyjnego ratowników medycznych. Aktualna pozostaje natomiast kwestia, że nie ma pieniędzy na takie same podwyżki, jak w przypadku pielęgniarek. Ministerstwo zdrowia wciąż deklaruje o połowę mniejszą kwotę. Temat jest zatem nadal otwarty, protest trwa i trwać będzie dopóki nie uzyskamy tego co chcemy. Ciągle słyszymy nieprawdziwe informacje ze strony ministra Radziwiłła, że ratownicy medyczni dostaną podwyżki. Jest to nieprawda, bo dodatkowe pieniądze otrzyma tylko część z nas – mówi w rozmowie z nami Roman Badach-Rogowski.

Ratownicy czekają na konkrety

Reklama

Szef KZZPRM podkreśla także, że do tej pory nie weszły w życie nowe regulacje uzgodnione w ustawie o państwowym ratownictwie medycznym. - Nas interesują konkrety. To, że minister mówi, że jest w trakcie uzgadniania i że przychyla się do naszych postulatów, to nic nie daje, bo nadal nie ma konkretnych zapisów. Mała nowelizacja ustawy o PRM nie weszła w życie, a póki to się nie stanie, nie będzie szerszej dyskusji na temat dużej nowelizacji – podkreśla Badach-Rogowski.

Pytany o podsumowanie piątkowej akcji protestacyjnej i plany na najbliższą przyszłość, szef KZZPRM mówi: - W tej chwili jesteśmy po pikietach, nadal utrzymujemy oflagowanie i przygotowujemy pytania, które skierujemy bezpośrednio do ministerstwa finansów i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ratownicy medyczni z całego kraju wyślą takie zapytania drogą mailową. Akcja mailowa sprawdziła się w przypadku ministerstwa zdrowia i utrudniła życie urzędnikom. Teraz chcemy przysporzyć trochę pracy ministerstwu finansów – mówi Badach-Rogowski.

Reklama

Szykuje się kolejna pikieta pod Sejmem

- To jeszcze nie jest moment na wdrażanie radykalnych form protestu, np.: głodówki. W tej chwili czekamy na ostatnie posiedzenie Sejmu. Razem z Porozumieniem Zawodów Medycznych chcemy zorganizować pikietę w dniu pierwszego czytania projektu obywatelskiego. Czekamy też na zaproszenie do rozmów ze strony ministerstwa zdrowia, które prosiło o trochę czasu na to, by szukać pieniędzy na realizację naszych postulatów. Niejednokrotnie zwracaliśmy się też z naszymi postulatami do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, niestety bez echa – podkreśla szef Związku. 

Reklama

 

Aleksandra Smolińska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości