W tym strajku chodzi po prostu o kasę – powiedział dziś minister K. Radziwiłł komentując trwający już ponad tydzień protest pielęgniarek w Centrum Zdrowia Dziecka. Przypomniał także, że pielęgniarki w CZD zarabiają średnio 4940 zł, a niektóre nawet powyżej 9 tys. zł. Minister zdrowia był dziś gościem programu „Jeden na jeden” w TVN 24.
Pielęgniarek, które zarabiają mniej niż 3 tys. zł jest w CZD tylko 6% - mówił K. Radziwiłł. Właśnie tym pielęgniarkom - w ramach porozumienia - dyrekcja zaproponowała podwyżkę, nie tylko po to by potraktować je sprawiedliwie ale także po to by spełnić oczekiwania pielęgniarek i zachęcić je do pracy w CZD – dodał.
Paradoks polega na tym, że dzisiaj gdybyśmy spełnili oczekiwanie pielęgniarek, żeby każda z nich dostała określony procent podwyżki, to te najwięcej zarabiające dostałyby miesięcznie 4 tys. zł więcej, ale te najgorzej zarabiające nadal byłyby bardzo źle zarabiającymi – dodał Radziwiłł. Kwoty brutto pielęgniarek pracujących w CZD, w porównaniu do innych wyglądają naprawdę bardzo dobrze. Prawie 50% sióstr zarabia więcej niż 5 tys. zł. To nie są nędzne zarobki – powiedział Radziwiłł.
Myślę, że ta forma akcji protestacyjnej w CZD jest nie adekwatna do sytuacji, w której się wszyscy znajdujemy. Strajk pielęgniarek w CZD to spór między zakładową organizacją związkową pielęgniarek, a dyrekcją Instytutu. Ale jesteśmy obecni w CZD przez wszystkie dni trwania sporu w CZD – mówił Radziwiłł. Załatwiliśmy mediatorów, którzy pracują cały czas - niestety bez efektu. Zarówno w przeszłości, teraz jak i w przyszłości jestem gotowy rozmawiać na tematy, które należą do kompetencji ministra zdrowia, czyli na tematy przede wszystkim systemowe – zadeklarował minister zdrowia.
JS
Źródło: tvn 24
Foto: TVN 24
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!