Przez Warszawę przeszła dziś manifestacja pracowników medycznych zrzeszonych w Porozumieniu Zawodów Medycznych. Lekarze, ratownicy, fizjoterapeuci, farmaceuci szpitalni, rehabilitanci i dietetycy przeszli ulicami Warszawy domagając się od rządu zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia oraz poprawy warunków pracy. „Chcemy leczyć w Polsce” – skandowali uczestnicy dzisiejszego protestu. Na manifestacji pojawił się również na krótko minister zdrowia K. Radziwiłł. Po jego wystąpieniu ze strony protestujących pracowników medycznych, żegnały go okrzyki „kompromitacja”.
„Narodzie 6,8 proc. wzrostu PKB wyjdzie Ci na zdrowie”, „NIE dla dyskryminacji płacowej pozostałych grup zawodowych”, „Szpital samoobsługowy już niedługo w Twoim mieście” czy „System zmusza mnie, żebyś był 55 pacjentem, którego dziś przyjmuję” – to hasła, z którymi protestujący przedstawiciele zawodów medycznych szli dziś ulicami Warszawy.

Główne postulaty protestujących dotyczyły zwiększenia wynagrodzeń dla wszystkich grup zawodów medycznych, wzrostu finansowania opieki zdrowotnej, poprawy warunków pracy i leczenia pacjentów, a także zmniejszenia biurokracji.
Nie udało się nas podzielić. Jesteśmy tu dzisiaj wszyscy – mówił Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na dzisiejszej manifestacji. Przyszliśmy tu bez wparcia wielkich central związkowych, bez pieniędzy partyjnych i bez pieniędzy z budżetu państwa. Pani premier i panie ministrze, przyszliśmy tu za swoje, po swoje i po to co należy się pacjentom. Już nie będziecie mogli mówić, że to tylko polityczna rozróba. Przyszli tu wszyscy pracownicy służby zdrowia poruszeni tym, że znowu zostali oszukani i to przez ten rząd, na który tak bardzo liczyliśmy – podkreślał Bukiel w swoim wystąpieniu. Polska służba zdrowia już od 25 lat czeka na zmiany. Obietnica, że coś się poprawi za 10 lat jest kompletnie niewiarygodna. Jak mamy w to uwierzyć skoro nie wiadomo nawet kto wtedy będzie rządził? – pytał Bukiel. W Polsce lekarzy jest najmniej w Europie, pielęgniarek jest najmniej w Europie, a niektórych zawodów medycznych w Polsce nie ma wcale - podkreślił.

Mamy za mało pracowników, którzy pracują wiele godzin za stawki nie pozwalające utrzymać rodziny. Jesteśmy zmęczeni i przepracowani. Zarabiamy 14 zł za godzinę. Pracujemy w tak długim wymiarze czasu, że to może zagrażać pacjentom. Chcemy zmian. Nie zmuszajcie nas do wyjazdu za granicę. Chcemy leczyć w Polsce – mówiła Joanna Matecka z Porozumienia Rezydentów.
To historyczna chwila, bo wszystkie zawody medyczne są razem – mówił do zgromadzonych na manifestacji Roman Badach Rogowski – ratownik medyczny z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego. Ile można pracować po 500 godzin miesięcznie, by godnie żyć? – pytał Badach. Nie chcemy być całe życie w pracy. Nie można na umowach śmieciowych za pół stawki zatrudniać ratowników medycznych. Oczekujemy też utworzenia samorządu ratowników – podkreślił szef KZZPRM.

Wiedzą Państwo doskonale, że służba zdrowia jest w bardzo złej kondycji. Ta sytuacja narasta od bardzo wielu lat. Mamy do czynienia z ogromnym niedofinansowaniem. W ciągu ostatnich ośmiu lat państwo wycofało się z odpowiedzialności za służbę zdrowia – mówił minister Radziwiłł na dzisiejszej demonstracji. W skomercjalizowanych szpitalach sytuacja pracowników jest najgorsza. Rząd przystępuje z wielka energia do zmian – zadeklarował minister. W najbliższym czasie powstaną przepisy, dzięki którym nakłady na ochronę zdrowia będą z każdym rokiem większe. Pacjenci będą leczeni lepiej, a ich sytuacja będzie bezpieczniejsza. Przełoży się to także na sytuację pracowników medycznych. Mam nadzieję, że tych zmian dokonamy razem – apelował Radziwiłł do zgromadzonych manifestantów.
Apel ministra zdrowia nie został jednak przyjęty przez demonstrantów ze zrozumieniem. Przedstawiciele zawodów medycznych zarzucali ministrowi, że powtarzał dziś te same słowa, które protestujący słyszeli już wielokrotnie. Nie było żadnych konkretów, a minister nie zdecydował się odpowiedzieć na żadne z pytań, które chcieli mu zadać pracownicy medyczni.

Na razie nie otrzymaliśmy od rządu niczego. Oczekujemy konkretnych propozycji. Zwiększenie finansowania w służbie zdrowia rząd zrzuca na kolejne ekipy. Minister tymi słowami, które dziś wypowiedział, tylko nas rozjuszył. Będziemy wchodzić w spory zbiorowe w swoich zakładach pracy na terenie całej Polski – zapowiedziała Joanna Matecka z Porozumienia Rezydentów.
Podczas manifestacji pracowników zbierane były także podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o warunkach zatrudnienia w ochronie zdrowia. Związki zawodowe zrzeszone w PZM, domagają się jednoznacznego uregulowania w tym projekcie warunków pracy i wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
Aleksandra Smolińska
Agnieszka Kramza
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!