Wszystko wskazuje na to, że minister Konstanty Radziwiłł nie zamierza rozstrzygnąć sporu o dostęp do pytań egzaminacyjnych po myśli samorządu lekarskiego. To nie są pytania na egzamin na prawo jazdy – mówi minister w rozmowie z Gazetą Polską. Kilka tygodni temu Naczelna Rada Lekarska zwróciła się do Radziwiłła o stanowisko w sprawie pytań egzaminacyjnych po tym, jak pomimo wyroku TK, Centrum Egzaminów Medycznych nadal nie udostępnia ich lekarzom.
Zdecydowanie przemawia do mnie argument, że absolutnie niewłaściwe i ryzykowne z punktu widzenia bezpieczeństwa pacjentów jest, by lekarze przygotowując się do egzaminów, uczyli się odpowiedzi na skończoną liczbę pytań – uważa minister Radziwiłł. Podobne stanowisko prezentowali zresztą poprzedni ministrowie zdrowia, co pokazuje, że są kwestie fundamentalne, co do których wątpliwości nie ma – podkreślił.
To nie są pytania na egzamin na prawo jazdy, gdzie mamy skończoną liczbę informacji, które powinien znać kierowca. Lekarze muszą przygotowywać się do egzaminów w sposób kompleksowy i przekrojowy. Dziś między innymi dzięki zasadzie nieudostępniania pytań egzaminacyjnych mamy świetnie wykształconą i profesjonalną kadrę medyczną – powiedział Radziwiłł i dodał, że od szerokiej wiedzy i licznych umiejętności lekarzy, zależy życie pacjentów.
Pomimo korzystnego wyroku dotyczącego dostępu do pytań egzaminacyjnych z egzaminów LEK, LDEK i PES, jaki Naczelna Rada Lekarska uzyskała w Trybunale Konstytucyjnym w czerwcu tego roku, dyrektor Centrum Egzaminów Medycznych wydał decyzję o odmowie udostępnienia NIL pytań egzaminacyjnych. Teraz sprawę rozstrzygnąć ma minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Do niego trafiło odwołanie samorządu lekarskiego od decyzji CEM. Wszystko wskazuje jednak na to, że Radziwiłł nie przychyli się do postulatów lekarzy.
Aleksandra Smolińska
Źródło: Gazeta Polska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!