Reklama

Przemysław Rosati, prezes NRA, „System lekarzy sądowych jest dysfunkcyjny i szkodliwy dla obywateli”

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, Przemysław Rosati, nie przebiera w słowach, gdy ocenia obecne przepisy dotyczące lekarzy sądowych. Według niego system, zamiast wspierać obywateli w realizacji ich praw procesowych, tworzy tylko kolejne przeszkody.

Brak lekarzy sądowych utrudnia życie obywatelom

W Polsce brakuje lekarzy sądowych, którzy wystawiają zaświadczenia usprawiedliwiające nieobecności w sądach z powodu choroby. Problem dotyczy aż 10 okręgów sądowych, gdzie lekarze albo w ogóle nie są dostępni, albo ich liczba jest zbyt mała, by wywiązać się z obowiązków. Z najnowszych danych wynika, że w całym kraju liczba lekarzy sądowych spadła z 222 do 218.

Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, zwraca uwagę, że sytuacja ta wpływa nie tylko na prawników, ale przede wszystkim na obywateli. Osoby, które nie mogą zdobyć zaświadczenia na czas, są narażone na negatywne konsekwencje procesowe. Co więcej, nawet lekarze sądowi wpisani na listy w niektórych okręgach, często nie są dostępni przed wyznaczonymi terminami rozpraw.

Reklama

Przemysław Rosati wezwał ministra sprawiedliwości do działań

Przemysław Rosati wezwał ministra sprawiedliwości Adama Bodnara do pilnych działań w sprawie dostępności lekarzy sądowych. Problem dotyczy już 10 okręgów sądowych, gdzie brakuje lekarzy lub ich liczba jest zbyt mała, aby spełniać ustawowe obowiązki. 

Dlaczego liczba lekarzy sądowych spada? Jakie są tego konsekwencje? Na te i inne pytania odpowiedział nam Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, który od miesięcy apeluje o pilne działania w tej sprawie.

Przemysław Rosati: „Instytucja lekarza sądowego, nie sprawdziła się”

Przemysław Rosati podkreśla, że instytucja lekarzy sądowych wprowadzona w 2007 roku, nie spełnia swojego celu. W odpowiedzi na te problemy, Naczelna Rada Adwokacka planuje podjąć konkretne działania legislacyjne, aby usprawnić ten system.

Reklama

- W najbliższy czwartek na posiedzeniu prezydium, Naczelna Rada Adwokacka podejmie uchwałę w przedmiocie złożenia projektu ustawy uchylającego przepisy ustawy o lekarzu sądowym, dlatego, że wprowadzona w 2007 roku instytucja lekarza sądowego, nie sprawdziła się, to znaczy, nie ma żadnego powodu, aby odmawiać lekarzom wystawiającym zwykłe zaświadczenia lekarskie, zaufania, które jest oczywistym elementem wykonywania zawodu lekarza, w związku z powyższym, nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia, aby istniał „superorgan”, „nadlekarz”, który miałby weryfikować wystawiane przez lekarza prowadzącego danego pacjenta, zaświadczenia lekarskie stwierdzające niezdolność do pracy, czy niezdolność do wzięcia udziału w czynności procesowej – powiedział Przemysław Rosati.

W Polsce mamy jedynie 220 lekarzy sądowych

Przemysław Rosati podkreśla, że w Polsce działa jedynie 220 lekarzy sądowych, co według niego skutkuje poważnymi problemami z dostępnością takich specjalistów. Sytuacja jest szczególnie trudna w województwach zachodniopomorskim i podkarpackim, gdzie liczba lekarzy sądowych jest znikoma.

Reklama

- Niezależnie od tego, polskie państwo, tak naprawdę minister sprawiedliwości, nie jest zdolny do zapewnienia dostępności lekarza sądowego w taki sposób, aby osoba, która z uwagi na przepisy jest zobligowana do posiadania takiego zaświadczenia, a chce skutecznie usprawiedliwić swoją nieobecność w sądzie, na rozprawie lub przy innej czynności procesowej, miała do niego realny dostęp. To znaczy, dobrym przykładem są takie regiony, jak np. zachodniopomorski czy podkarpacki, mam na myśli regiony, ale oczywiście w kontekście granic województwa, gdzie dostępność lekarzy sądowych jest śladowa, to znaczy, mówimy o kilku lekarzach sądowych. W całej Polsce mamy dostępność do lekarza sądowego na poziomie 220 lekarzy. I to pokazuje, że ten system jest absolutnie dysfunkcyjny, nakłada na obywatela konieczność zrealizowania obowiązków, których obywatel nie jest w stanie zrealizować, dlatego, że minister sprawiedliwości nie zapewnia dostępności lekarzy sądowych - mówi Przemysław Rosati.

Reklama

Przemysław Rosati: „Obywatele wpadają w pułapkę”

Przemysław Rosati mówi o dotkliwych skutkach obecnego systemu, który wymaga zaświadczeń od lekarzy sądowych, jednocześnie nie zapewniając obywatelom realnej możliwości ich uzyskania. Sytuacja ta prowadzi do prawnych i życiowych komplikacji, które dotykają uczestników postępowań sądowych.

- Konsekwencje z tego wynikające są bardzo dotkliwe, dlatego, że zgodnie z przepisami, sąd ma obowiązek odroczyć rozprawę, względnie, w zależności od procedury, ma obowiązek zaniechać przeprowadzenia czynności tylko wtedy, kiedy niezdolność do stawienia się z powodu choroby, jest wykazana zaświadczeniem lekarza sądowego. Natomiast, jeżeli jest złożone zwykłe zaświadczenie lekarskie, to wówczas sąd nie musi, a wręcz nie może tak naprawdę, zgodnie z przepisami, nie przeprowadzić czynności, i w ten sposób ludzie wpadają w pułapkę zastawioną przez polskiego ustawodawcę z uwagi na to, że minister sprawiedliwości, nie jest w stanie zapewnić dostępności lekarzy sądowych – dodaje Przemysław Rosati.

Reklama

Dlaczego państwo ufa lekarzom w ZUS-ie a w sądzie już nie?

Przemysław Rosati otwarcie krytykuje obowiązek uzyskiwania zaświadczeń od lekarzy sądowych, wskazując na brak sensu w takim rozwiązaniu ustawowym. Jego zdaniem, państwo ufa lekarzom w innych przypadkach, takich jak wypłata świadczeń z ubezpieczeń społecznych, a jednocześnie w sądach podważa ich kompetencje.

- Co więcej, zwykłe zaświadczenie lekarskie może być zweryfikowane w sposób określony przepisami, i tak naprawdę istnieją instrumenty do tego, aby w systemie wychwycić ewentualne nieprawidłowości przy wystawianiu zwykłych zaświadczeń lekarskich. Albo, idąc dalej, zwykłe zaświadczenie lekarskie uruchamia świadczenia z ubezpieczenia społecznego, świadczenia wypłacane przez Skarb Państwa, i jest to wystarczające do tego, żeby takie świadczenia uruchomić, więc należy sobie zadać bardzo proste pytanie - dlaczego w sprawie dotyczącej wykazania usprawiedliwionej nieobecności, nakłada się na obywateli dodatkowy obowiązek? Nie dostrzegam logiki w tym rozwiązaniu ustawowym, uważam, że ono jest dysfunkcyjne i patrzę na to przez pryzmat taki, że nie rozumiem, dlaczego polskie państwo wtedy, kiedy chodzi o wypłatę świadczeń z ubezpieczenia społecznego, ufa lekarzowi, a nie ufa dokładnie temu samemu lekarzowi wtedy, kiedy chodzi o przedstawienie tego samego zaświadczenia w polskim sądzie po to, żeby obywatel mógł usprawiedliwić swoje niestawiennictwo z powodu stanu zdrowia – powiedział Przemysław Rosati.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Polityka Zdrowotna Aktualizacja: 04/12/2024 06:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości