To nieporozumienie - tak przedstawiciele Komitetu Protestacyjno-stajkowego ochrony zdrowia określili propozycję porozumienia przedstawioną im w czwartek podczas ostatniego z sześciu spotkań w ramach prowadzonych negocjacji dotyczących postulatów Komitetu.
- Obecnie pacjentem jest polski system opieki zdrowotnej. My do tych negocjacji podchodzimy tak, jak do terapii i można powiedzieć, że brakuje tlenu do respiratora, bo ministerstwo nie chce go podłaczyć- mówił dziennikarzom tuż po spotkaniu wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak.
- Minister przedstawił nam wzór nieporozumienia, które nie miało nic wspólnego ze słowem porozumienie. To twór, ktory w ogóle nie był z nami dyskutowany, nie jest efektem tych trzytygodniowych rozmów, które były tutaj prowadzone. Nie został nam wcześniej przekazany. Nie ma konkretów, nie ma gwarancji wykonania, nie ma w nim realnego finansowania, nie ma środków, które miałyby być przeznaczone na leczenie, nie ma dat ani szczegółów inicjatyw legislacyjnych. Wszystko ma podlegać zaakceptowaniu przez Zespół Trójstonny - relacjonował A. Drobniak.
Jak podkreślił, "to nie jest porozumienie", ale "niezrozumienie przez rządzących problemów polskich pacjentów".
- W tym dokumencie nie ma nic nowego, rząd odwraca oczy od cierpienia polskich pacjentów - mówił A. Drobniak.
Jak zaznaczył, na zdrowie nie ma pieniędzy, ale sa według prezesa NBP "na pożyczki dla międzynarodowego funduszu gwarancyjnego, a według narracji rządzących mamy cud gospodarczy w Polsce". - Co w takim razie z długiem zdrowotnym u naszych pacjentów? Odsetki od tego długu cały czas lecą - pytał przedstawiciel Komitetu.
Więcej szczegółów Komitet ma przedstawić na konferencji w Białym Miasteczku o godz. 17. Przedstawiciele Komitetu nie odpowiedzieli na pytanie o to, czy możliwe sa kolejne rozmowy z ministerstwem i odsyłali do zaplanowanej na popołudnie konferencji.
Co zaproponował resort?
Z kolei wiceminister zdrowia Piotr Bromber podczas briefingu podkreślał, że przedstawiono konkretne propozycje, które nie zostały przyjęte.
- Zaproponowaliśmy prawie 6 mld zł na podwyżki minimalnych wynagrodzeń w ciągu pół roku od 1 lipca 2022 r. To są realne pieniądze dla personelu ochrony zdrowia. Usłyszeliśmy, że drugiej strony to nie interesuje - mówił.
- Chcieliśmy podnieść minimalne wynagrodzenia lekarzy z 1. stopniem specjalizacji o 1844 zł, z 2. stopniem o 1275 zł, pielęgniarkom ze średnim wykształceniem o 1332 zł. Niestety druga strona nie przystała na to - dodał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!