Reklama

Głosowanie w Sejmie nad ustawą o finansowaniu in vitro.

Do prac w komisji zdrowia skierowano obywatelski projekt ustawy o finansowaniu in vitro z budżetu państwa. Projekt ma poparcie wszystkich partii nowej większości rządowej. Konfederacja jest przeciw, w PiS zdania są podzielone.  

Projekt ustawy o refundacji in vitro trafił do dalszych praw w komisji zdrowia. Przewodniczący komisji zapowiedział rozpoczęcie jej posiedzenia na 14.30.

Co zakłada projekt ustawy o in vitro?

Według projektu minister zdrowia miałby opracować, wdrożyć i sfinansować program leczenia niepłodności, który obejmuje procedury medyczne wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe (in vitro). Jego zadaniem ma być również przedstawienie Sejmowi sprawozdania z realizacji tego programu. Co roku na jego realizację miałoby być przeznaczone nie mniej niż 500 milionów złotych.

Reklama

Dlaczego in vitro wzbudza takie emocje?

Dyskusja o metodzie pozaustrojowego zapłodnienia zwykle ma charakter ideologiczny, a nie merytoryczny. Posłanka Suwerennej Polski Maria Kurowska podczas środowych obrad w Sejmie mówiła, że „jeżeli uznamy, że wszystkie zarodki są osobami ludzkimi, a są, to zauważcie państwo, że średnio życie jednego dziecka okupione jest śmiercią sześciu jego braci i sióstr”. Powiedziała również, że w metodzie in vitro przeraża ją przede wszystkim niska skuteczność”. Poseł Konfederacji Grzegorz Braun złożył wniosek, by odrzucić projekt w pierwszym czytaniu i zaapelował, by "nie szukać rozwiązań z piekła rodem". Poseł kontynuował rozważania, pytając „ile przeselekcjonowanych wstępnie zarodków idzie do zlewu, w kanał, a ile zostaje po selekcji, (…) nie na rampie oświęcimskiej, ale na szkiełku laboratoryjnym. Ile zostaje w termosach, w baniakach, u różnych profesorów, doktorów, zootechników z piekła rodem, którzy żerują na ludzkiej bezradności, ludzkiej tęsknocie za potomstwem?"

Nobel za in vitro

Szacuje się, że w Polsce problem niepłodności dotyka 15-20 proc. par w wieku prokreacyjnym. To ok. 3 miliony osób. Dotyka w takim samym stopniu kobiety, jak i mężczyzn. Części osób można pomóc poprzez procedury sztucznego zapłodnienia i możliwości zachowania płodności na przyszłość. Procedura in vitro jest uznana za naukowo dowiedzioną i posiadającą wysoką skuteczność. Brytyjczyk Robert Edwards w 2010 roku za opracowanie tej metody otrzymał Nagrodę Nobla. Komitet Noblowski w uzasadnieniu napisał: "Jego dokonania umożliwiły leczenie niepłodności, dotykającej dużą część ludzkości, bo ponad 10 proc. wszystkich par na świecie". Na świecie dzięki metodzie in vitro urodziło się ok. 9 mln dzieci, w tym - jak podają autorzy projektu ustawy - co najmniej 100 tys. w Polsce.

Reklama

Historia in vitro

Nie byłoby in vitro, gdyby nie badania i eksperymenty z lat 1878-1953. Do opracowania metody przyczynił się intensywny rozwój endokrynologii, genetyki i wiedzy o reprodukcji człowieka. Wiele prób zapłodnienia komórki jajowej poza ciałem matki przeprowadzanych na gametach zwierzęcych w latach 50. i 60. XX wieku kończyło się niepowodzeniem. Dopiero w 1969 roku Brytyjczyk Robert G. Edwards, który prowadził badania na ludzkich komórkach jajowych, po raz pierwszy przeprowadził udane zapłodnienie ludzkiej komórki jajowej w warunkach laboratoryjnych. Ważną rolę odegrała w tym procesie laparoskopia, która umożliwiła pobieranie komórek jajowych od pacjentek, poddanych łagodnej stymulacji hormonalnej i ich zapłodnienie w laboratorium. Wieloletnie wysiłki zakończyły się sukcesem 25 lipca 1978 roku. Wtedy na świat przyszło pierwsze dziecko poczęte dzięki metodzie zapłodnienia in vitro – Louise Brown. Cztery lata później na świat przyszła jej siostra Natalie. Była ona już jednak 40. dzieckiem urodzonym dzięki zapłodnieniu pozaustrojowemu. Obie kobiety są zdrowe i płodne. W Polsce pierwsze dziecko poczęte dzięki zapłodnieniu in vitro urodziło się w 1987 roku. Dziewczynka przyszła na świat dzięki lekarzom z Instytutu Ginekologii i Położnictwa w Białymstoku pod kierunkiem prof. Mariana Szamatowicza.

Dlaczego refundacja in vitro jest ważna?

Koszt przeprowadzenia procedury in vitro to kilkanaście tysięcy złotych. W każdej z klinik leczenia niepłodności można jednak usłyszeć zastrzeżenie, że mogą być konieczne nawet trzy lub więcej procedury, co mnoży koszty. Trzeba do nich jeszcze doliczyć sfinansowanie opieki okołomedycznej. Nierzadko pary musza wziąć kredyt, by pokryć wszystkie wydatki. Rekordziści wydają na możliwość posiadania potomstwa tą metodą nawet pół miliona złotych. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości