Specjalistom ds. IT szpital musi zapłacić pensję dyrektora. Placówek medycznych nie stać często na ich pozyskanie, stąd marszałkowie województw tworzą centra wspólnych usług informatycznych.
Bez działającego sprawnie systemu informatycznego szpital nie może dziś funkcjonować. Kluczowe jest zabezpieczenie sprawności dostarczanego oprogramowania. Zwłaszcza, że ustawodawca narzuca dziś szpitalom coraz więcej wymogów co do informatyzacji czy cyberbezpieczeństwa uchwalając nowe przepisy.
Problem w tym, że placówki medyczne nie są w stanie im sprostać. Potrzeba nam dobrze zorientowanych w tym zakresie informatyków, programistów a dziś takiemu specjaliście trzeba zapłacić pensję dyrektora szpitala- wskazuje Dorota Gołąb-Bełtowicz, dyrektor ds. finansowych Szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.
Reklama
Konkurencja o informatyków
W szpitalu nie da się pracować też w pełni zdalnie, czego czasem oczekują programiści. Bo systemy się zawieszają, a personel medyczny ma problem ze sprzętem i czasem trzeba podejść do niego i naprawić usterkę. A tymczasem oczekiwania informatyków, programistów w czasie pandemii COVID-19 i lockdownów jeszcze wzrosły, gdyż w tym czasie przestawiono ich na pracę zdalną. I tak już zostało. Dodatkowo ten tryb ich działania sprawił, że specjalistów IT mieszkających w Polsce rekrutują dziś firmy zza granicy, niemające nawet siedziby w Polsce. Można dla nich pracować w pełni zdalnie.
Placówki medyczne nie są zatem w stanie nierzadko sprostać tej konkurencji. Stąd ich dyrektorzy zaczęli zlecać zewnętrznym firmom już nie tylko sprzątanie czy gotowanie, ale i księgowość czy usługi informatyczne, bo koszty pracy są wówczas niższe
Mamy za mało informatyków a za dużo szpitali do obsłużenia. Marszałkowie województw tworzą zatem Centra Kompetencyjne. One centralizują wsparcie dla personelu informatycznego dla kilku szpitali. Takie Centrum Kompetencyjne działa już w Wielkopolsce a planowane jest w Małopolsce. Województwo małopolskie też powołało spółkę dla szpitali. Takie podmioty są w stanie kontraktować usługi doradcze - mówił podczas niedawnego Forum Rynku Zdrowia Marcin Węgrzyniak, ekspert ds. e-zdrowia, były dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.
Reklama
Podkreślił, że centra usług wspólnych są jedynym ratunkiem dla placówek medycznych- Oferują wsparcie od dobrych informatyków. Czyli specjalistów IT rozeznany w kwestii legislacji, laboratoryjnym system szpitalnym, systemie magazynowym, integracji szpitala i jego systemów z platformą P1. Braki w tej integracji, spowodowane pracą słabszych specjalistów, zawsze wychodzą- dodał Marcin Węgrzyniak
Z jego analiz wynika, że poziom wydatków na IT w polskich szpitalach odbiega od tego co jest w Europie Zachodniej, gdyż u nas szpitale wydają na ten cel poniżej 1 proc. przychodów. Tymczasem w Europie Zachodniej jest to 3 proc. przychodów
Rośnie liczna usług outsorcowanych
Skala outsourcingu w polskich szpitalach w ogóle wzrasta. Szacuje się, że już 30 proc. kosztów lecznic jest zlecana firmom zewnętrznym w ramach outsourcingu. Placówki medyczne zlecają na zewnątrz nie tylko usługi prowadzenia kuchni, sprzątania czy badań laboratoryjnych. Podwykonawcy przeprowadzają dla lecznic także usługi wysokospecjalistyczne takie jak: prowadzenie księgowości, kadr.
Outsourcing szpitalny to z jednej strony wygoda dla placówek medycznych, ale z drugiej strony i zagrożenia, bo jest to nieodwracalny proces. Jeśli szpital raz pozbędzie się danych usług, to trudni będzie do nich wrócić. Tak bywało przez ostatnie laty choćby z kuchnią, którą wypierał zewnętrzny catering. Choć inflacja, podwyżka cen żywności spowodowała w ostatnim roku, że jednak coraz więcej z nich wraca do prowadzenia swojej kuchni.
Polecane:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze