Krztusiec to nie tylko choroba dzieci, ale także zagrożenie dla dorosłych. Prof. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku podkreśla, że w latach 50. infekcja ta była śmiertelna, a dziś, mimo szczepień, wciąż zbiera żniwo. Jakie są objawy i jak można się chronić?
Krztusiec, znany też jako koklusz lub „100-dniowy kaszel”, to zakaźna choroba bakteryjna, którą wywołuje Bordetella pertussis. Na początku objawy przypominają zwykłe przeziębienie – pojawia się katar, niewielka gorączka i kaszel, wywołane przez stan zapalny.
W drugiej fazie choroby kaszel przybiera jednak charakter napadowy –wywołany przez toksynę krztuścową, a ataki są tak silne, że chorzy mają trudności z oddychaniem, a w skrajnych przypadkach dochodzi nawet do wymiotów czy złamań żeber. Szczególnie groźne jest to dla niemowląt, u których może dojść do poważnych powikłań neurologicznych, a nawet śmierci.
Leczenie krztuśca polega głównie na podawaniu antybiotyków, gdy jeszcze są obecne bakterie oraz łagodzeniu objawów wywołanych przez toksynę. Niestety, sam kaszel może utrzymywać się przez wiele tygodni, a nawet miesięcy, prowadząc do wyczerpania organizmu.
W ostatnim czasie odnotowano alarmujący wzrost liczby przypadków krztuśca. W województwie śląskim w 2023 roku zgłoszono 67 zakażeń, natomiast w 2024 roku liczba ta wzrosła do 3236. To aż 48-krotny wzrost. Niepokojące są także dane z początku tego roku – od 1 stycznia do 15 lutego, na krztusiec zachorowało tam już 335 osób, a 42 wymagały hospitalizacji.
– Kiedyś w ogóle nie widywało się krztuśca na oddziałach pulmonologii, teraz hospitalizacje nie są rzadkością – zauważa dr hab. Marek Ochman, pulmonolog ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
Zdaniem prof. Joanny Zajkowskiej z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, problemem jest to, że dorośli nie mają wiedzy o potrzebie szczepień przypominających. Jest to dość niedawne zalecenie wynikające z pogarszającej się sytuacji epidemiologicznej, i potrzebie chronienia także dorosłych, a szczególnie starszych osób.
Prof. Joanna Zajkowska: Z powodu krztuśca w latach 50. zachorowania były bardzo liczne, z których część kończyła się zgonem (1000-1500 rocznie). Dzięki szczepieniom liczba zgonów spadła, ale ochrona nie utrzymuje się na całe życie. Zmiana szczepionek na tzw acelularne, zwiększyła ich bezpieczeństwo, ale działają one krócej. Ostatnie obowiązkowe szczepienie jest w 14. roku życia, i odporność zaczyna się wytracać. Dlatego osoby dorosłe powinny uzupełniać szczepienie co 10 lat.
Prof. Joanna Zajkowska: Jest to choroba bardzo zaraźliwa. Bardziej porównywalna do odry. Wskaźnik zachorowalności jest bardzo wysoki. Ta niedostateczna obecnie efektywność szczepień wymaga zmiany. Być może troszkę zmieniły się szczepy. Ostatnio obserwowaliśmy bardzo duży wzrost zachorowań.
Reklama
Prof. Joanna Zajkowska: Niestety nie, tę odporność wytracamy, jeśli nie są podawane dawki przypominające. Obecne rekomendacje wskazują na okres 10 lat po szczepieniu, kiedy możemy się czuć bezpiecznie.
Prof. Joanna Zajkowska: Zdecydowanie tak. Silny szarpiący kaszel u osób, które mają mniejszą ruchomość klatki piersiowej, osteoporozę, może powodować uszkodzenia żeber, odmę, wskutek pęknięcia pęcherza mikrowylewów, chwilowe bezdechy wywołane napadem kaszlu nie działają korzystnie na nasz układ nerwowy, szczególnie w wieku senioralnym.
Reklama
Prof. Joanna Zajkowska dodaje, że z powodu takiej dużej ilości zachorowań, na pewno będą potrzebne zmiany w obowiązującym kalendarzu szczepień, wydłużające czas podawania dawek przypominających.
- Również potrzebna jest informacja kierowana do grup ryzyka jak seniorzy i osoby obciążone innymi chorobami, szczególnie układu oddechowego, krążenia, o potrzebie ochrony i dawkach przypominających dla dorosłych. Im więcej osób jest szczepionych, tym mniejsza transmisja bakterii krztuśca, szczególnie w okresie jesienno-zimowym, kiedy kichanie i kaszel są bardzo częste - mówi prof. Joanna Zajkowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze