Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu gen. broni prof. Grzegorz Gielerak ogłosił, że powstał projekt utworzenia Krajowego Centrum Medycyny Taktycznej. Jego zadaniem będzie stworzenie sieci ośrodków szkoleniowych, które przygotują kadrę medyczną – od ratowników po lekarzy – do działania w warunkach zagrożeń i kryzysów, w tym również wojennych. – Ideą projektu jest zbudowanie ogólnopolskiego systemu kształcenia w zakresie medycyny taktycznej. Obejmie on wszystkie poziomy kadry medycznej – poinformował dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
Prof. Gielerak zaznaczył, że zidentyfikowano już od 12 do 15 ośrodków – głównie akademickich – które posiadają potencjał (m.in. w zakresie medycyny symulacyjnej) i mogłyby rozpocząć szkolenie niemal natychmiast po wdrożeniu systemu.
– Dysponują one zapasowym potencjałem i mogłyby odegrać kluczową rolę w budowie sieci placówek przygotowujących personel medyczny do działań w warunkach ekstremalnych – wyjaśnił generał.
Projekt został przekazany do Ministerstwa Zdrowia oraz Ministerstwa Obrony Narodowej. Oczekuje się, że oba resorty będą wspólnie nadzorować realizację programu, który może mieć kluczowe znaczenie dla odporności państwa na zagrożenia zdrowotne w czasie kryzysu.
Szef WIM poinformował również o postępującej współpracy z Ministerstwem Zdrowia w zakresie przygotowania wybranych szpitali do pełnienia roli zaplecza medycznego dla Sił Zbrojnych RP.
– Wskazujemy potrzeby kadrowe, infrastrukturalne i materiałowe. Chodzi m.in. o odpowiednie zasoby leków, zabezpieczenia fizyczne i personel zdolny do działania w warunkach wojennych – powiedział Gielerak.
Tego rodzaju przygotowania mają na celu stworzenie trwałej i gotowej do działania sieci szpitali, które w przypadku konfliktu zbrojnego lub innej sytuacji masowego zagrożenia zdrowotnego będą w stanie natychmiast przystąpić do działania.
W tej samej debacie głos zabrali również przedstawiciele firm farmaceutycznych. Piotr Pietrucha z Sandoz Polska zaznaczył, że kluczowe jest przenoszenie produkcji leków do kraju i Europy, aby ograniczyć zależność od odległych rynków.
Zwrócił uwagę na istotny problem braku centralnego systemu ewidencji zapasów leków w szpitalach:
– Obecnie nie mamy narzędzia, które umożliwiałoby szybki wgląd w to, jakie zapasy leków posiadają poszczególne placówki. Potrzebny jest centralny rejestr, podobny do tego, który funkcjonuje w aptekach.
Reklama
Krzysztof Kępiński z GSK dodał, że bezpieczeństwo lekowe w Europie musi opierać się na współpracy międzynarodowej – żaden kraj nie jest dziś w stanie samodzielnie zabezpieczyć wszystkich potrzeb zdrowotnych swojej populacji.
– Niezakłócone łańcuchy dostaw to fundament bezpieczeństwa zdrowotnego w czasie kryzysu – podkreślił.
Zwrócił również uwagę na znaczenie centrów logistycznych, takich jak to pod Poznaniem, z którego GSK dystrybuuje rocznie ponad 60 milionów leków i 13 milionów dawek szczepionek do 13 państw UE.
Projekt Krajowego Centrum Medycyny Taktycznej, inicjatywy przygotowania szpitali jako zaplecza wojskowego oraz postulaty branży farmaceutycznej pokazują, że bezpieczeństwo zdrowotne staje się jednym z kluczowych elementów odporności państwa.
Działania te, jeśli zostaną skutecznie wdrożone, mogą realnie zwiększyć gotowość polskiego systemu ochrony zdrowia na sytuacje kryzysowe, zarówno na poziomie krajowym, jak i europejskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze