Chorób neurologicznych, w tym udarów mózgu, wciąż przybywa – mówi prof. Anna Kostera-Pruszczyk, szefowa Katedry i Kliniki Neurologii WUM. Tysiące ludzi będą musiały żyć z ich konsekwencjami przez wiele lat.
Zgodnie z najnowszymi danymi, udary mózgu stają się coraz częstszym problemem także wśród młodszych osób. Prof. Anna Kostera-Pruszczyk, szefowa Katedry i Kliniki Neurologii WUM, podkreśla, że rosnąca liczba młodych ludzi z zaburzeniami metabolicznymi, takimi jak otyłość, cukrzyca, nadciśnienie czy hipercholesterolemia, zwiększa ryzyko chorób naczyniowych mózgu. Najnowsze dane epidemiologiczne mówią, że w Unii Europejskiej udar mózgu jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów i najczęstszą przyczyną niepełnosprawności osób dorosłych.
- W ciągu dekady, między 2010 a 2019 r całkowita liczba udarów i zgonów związanych z udarem, wzrosła odpowiednio o 4 proc. i 6 proc. 30-letnie prognozy bezwzględnych liczb zapadalności, rozpowszechnienia, zgonów i lat życia skorygowanych o niepełnosprawność (DALY) szacują 27 proc. wzrost do 2047 r. - wyjaśnia prof. Anna Kostera-Pruszczyk.
Reklama
Zdaniem ekspertki, nie bez znaczenia jest też fakt, że Polacy zbyt mało się ruszają.
- Ponadto ruszamy się znacznie mniej niż powinniśmy, więc w rezultacie mamy – nie waham się użyć tego określenia – epidemię udarów mózgu. Redukcja ich liczby to wielkie wyzwanie dla środowiska medycznego i całego społeczeństwa. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć - powiedziała prof. Anna Kostera-Pruszczyk.
Prof. Anna Kostera-Pruszczyk tłumaczy, że udary mózgu dzielą się na dwa główne typy: niedokrwienne i krwotoczne.
- Każdy udar jest stanem nagłym, zagrażającym życiu. Udary dzielimy na niedokrwienne i udary krwotoczne, przy czym to tych pierwszych jest najwięcej. Do udaru niedokrwiennego dochodzi wówczas, kiedy – z różnych powodów - dojdzie do gwałtownego zamknięcia któregoś z ważnych naczyń zaopatrujących nasz mózg w krew - wyjaśniła prof. Anna Kostera-Pruszczyk.
Ekspertka zapytana o objawy w przypadku obu typów udarów, powiedziała, że mogą się one nieco różnić.
- W zależności od tego, w której części mózgu to się stanie, objawy udaru będą się nieco różnić, jednak najczęściej wystąpi nagle asymetria twarzy, np. opadanie jednego kącika ust, niedowład kończyny górnej, czasami górnej i dolnej po tej samej stronie; bywa, że pojawiają się również nagłe zaburzenia mowy. To wskazanie, żeby natychmiast wezwać pogotowie ratunkowe, pacjent jak najszybciej powinien się znaleźć w najbliższym oddziale udarowym, żeby można było podjąć interwencję.
Reklama
Prof. Anna Kostera-Pruszczyk wspomniała, że najmłodszą pacjentką z udarem, która trafiła do jej kliniki, była 20-letnia kobieta.
- Najmłodszy pacjent z udarem, który trafił do kliniki neurologii, to 20-letnia kobieta; najstarsza osoba miała ponad sto lat. U tej najmłodszej pacjentki przyczyną był przetrwały anatomiczny otwór w sercu, który pozwolił na przemieszczenie się zatorowego materiału do mózgu. Na szczęście ta osoba trafiła do nas bardzo szybko i dzięki leczeniu trombolitycznemu, odzyskała stuprocentową sprawność. Potem zamknięto jej ten niepotrzebny otwór w sercu, co sprawiło, że kobieta jest pod tym względem na resztę swojego życia bezpieczna - powiedziała prof. Anna Kostera-Pruszczyk.
Reklama
Prof. Anna Kostera-Pruszczyk podkreśla, że przy podejrzeniu udaru najważniejsze jest szybkie działanie. Należy natychmiast wezwać pogotowie, ponieważ system ratownictwa medycznego, zapewnia szybką pomoc i transport pacjenta do odpowiedniego szpitala.
- Powinniśmy natychmiast wezwać pogotowie, mamy sprawnie działający system ratownictwa medycznego, który jest w stanie błyskawicznie przekazać pacjenta do właściwego szpitala, gdzie zostanie mu udzielona pomoc. W przypadku udarów niedokrwiennych wdraża się, jeśli pacjent nie ma przeciwwskazań do tej terapii, leczenie trombolityczne – podaje się pacjentowi substancję rozpuszczające skrzep, który zamknął przepływ krwi w naczyniu. Czasami uzasadnione i możliwe jest też wykonanie tzw. zabiegu trombektomii mechanicznej, bywa, że pozwala to na uratowanie jakiegoś bardzo ważnego dla pacjenta obszaru mózgu, a w konsekwencji jakiejś jego ważnej funkcji - powiedziała prof. Anna Kostera-Pruszczyk.
Reklama
Ekspertka dodała, że kluczowe znaczenie ma czas.
- Mówimy w neurologii "czas to mózg". Im szybciej po wystąpieniu objawów pacjent trafi do szpitala, tym większe szanse na interwencję - dodała prof. Anna Kostera-Pruszczyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze