W skali całej Unii Europejskiej branża farmaceutyczna była w ubiegłej dekadzie jednym z motorów napędowych rozwoju przemysłu, ale Polska nie wykorzystywała w pełni tkwiącego w niej potencjału. Niewielka rola, jaką polski przemysł farmaceutyczny odgrywa w Europie (niespełna 1% udziału w wartości produkcji sprzedanej), przekłada się na niską pozycję naszego kraju na tle innych krajów EFPIA. Wartość krajowej produkcji leków to zaledwie 32% krajowego zapotrzebowania.
W 2021 r. Polska zajmowała dopiero 16. miejsce. (2,6 mld euro obrotów) w produkcji leków w Europie. Liderem jest Szwajcaria – 59,8 mld euro. Wyprzedzają nas nawet Węgry (3,6 mld euro) i Słowenia (3,4 mld euro) - czytamy w raporcie analityków Pekao – „W oczekiwaniu na przełom - potencjał i perspektywy przemysłu farmaceutycznego w Polsce”.
Zestawienie wartości produkcji farmaceutycznej w Polsce z wartością krajowego rynku leków wyrażoną w cenach fabrycznych wyraźnie pokazuje, że na tle Europy plasujemy się pod koniec stawki pod względem samowystarczalności . W 2021 r. wartość krajowej produkcji stanowiła zaledwie 32% krajowego zapotrzebowania (wartość polskiego rynku – 7,8 mld euro) - uważają analitycy Pekao.
Do pewnego stopnia do tak niskiej relacji przyczynia się specjalizacja krajowej produkcji w wytwarzaniu leków generycznych, jednostkowo tańszych od produktów oryginalnych, które w większości trzeba do Polski importować. Nie zmienia to jednak faktu, że w szeregu państw europejskich wartość rodzimej produkcji leków kilkakrotnie przekracza wartość krajowego popytu (pochodna silnej specjalizacji eksportowej). Co gorsza, również w tym przypadku nasz kraj wykazuje negatywny trend – jeszcze w 2015 r. relacja wartości rodzimej produkcji do wartości krajowego rynku przekraczała 50%
Wartość produkcji sprzedanej polskiego przemysłu farmaceutycznego w 2022 r. wyniosła 14,3 mld złotych. W latach 2010-22 rosła ona średnio o 3,2% rocznie (w tym licząc od 2016 r. – o 2,1%). Wzrost ten był jednak w głównej mierze pochodną wzrostu cen. Według danych GUS, w ujęciu wolumenowym produkcja w 2022 r. była zbliżona do poziomów z 2010 r.
Branża w ostatnich latach utrzymywała bardzo dobrą sytuację finansową. W 2022 r. jej zagregowany wynik netto był o 76% wyższy niż w 2019 r., a pod względem wskaźnika rentowności netto (12,6%) zajmowała 1. miejsce wśród gałęzi przetwórstwa przemysłowego. Towarzyszyły temu wysokie wskaźniki płynności, niskie zadłużenie i zbliżony do średniej dla przetwórstwa odsetek firm nierentownych.
Mimo mocnych wyników finansowych, potencjał branży nie jest w naszym kraju w pełni wykorzystywany, na dodatek przy niekorzystnych trendach. W skali całej UE-27 produkcja leków jest od lat jednym z motorów napędowych przemysłu. Od początku ubiegłej dekady wolumeny unijnego przemysłu farmaceutycznego wzrosły ponad dwukrotnie, a udział branży w wartości dodanej przetwórstwa zwiększył się z 5,4 do ponad 6% (w wyspecjalizowanej w produkcji leków Szwajcarii zwyżkował on z 18 do 27%) – tymczasem w Polsce spadł z 2,6 do 1,6%.
Polska jest 5. największym rynkiem leków w UE-27 pod względem wartości ich sprzedaży, a jednocześnie dopiero 12. jeśli chodzi o produkcję. Relacja wartości rodzimej produkcji do wartości wydatków na leki w Polsce wynosi nieco ponad 30% i należy do najniższych w Europie, przy silnej specjalizacji krajowych producentów w wytwarzaniu leków generycznych. Skutkuje to dużymi potrzebami importowymi (znaczna i rosnąca nadwyżka importu nad eksportem), co jest kosztowne, a na dodatek obniża bezpieczeństwo lekowe kraju.
W krajach o bardzo silnej specjalizacji w produkcji farmaceutycznej oraz relatywnie niewielkich rozmiarach gospodarki i jej względnie słabej dywersyfikacji (Szwajcaria, Belgia, Dania, Słowenia) branża ta stała się kluczowym motorem napędowym rozwoju gospodarczego, o w większości dużych gospodarek zachodnich oraz na Węgrzech przemysł farmaceutyczny jest ważnym elementem gospodarki pod względem wytwarzanej wartości dodanej, zatrudnienia i wkładu w rozwój badawczo-naukowy. W większości państw Europy Środkowo-Wschodniej i kilku mniejszych gospodarkach zachodnich (choć także w Holandii) branża jest zdecydowanie „niedoważona”. Polska niestety zalicza się do ostatniej z tych grup.
Na tle innych krajów UE-27 Polska w 2022 r. wyróżniała się najgłębszym deficytem w handlu zagranicznym wyrobami farmaceutycznymi, a przy tym zanotowała jeden z najsilniejszych jego wzrostów w porównaniu z 2015 r.
Polski przemysł farmaceutyczny w coraz mniejszym stopniu pokrywa potrzeby rodzimego rynku, a przy tym w bardzo dużym stopniu pozostaje uzależniony od zagranicznych dostaw surowców i półproduktów, oznacza wysokie koszty ekonomiczne.
Zdaniem analityków rok 2024 powinien przynieść lekkie ożywienie gospodarcze, bazujące przede wszystkim na odbiciu popytu konsumpcyjnego. Popyt na leki cechuje się jednak niską elastycznością względem wahań koniunktury. Z tego względu, czynnik ożywienia będzie w przeważającej mierze neutralny dla warunków działalności branży.
Prognozy IQVIA przewidują, że w kolejnych latach tempo wzrostu globalnych wydatków na leki spowolni w porównaniu z okresem 2019-22. Powinno ono jednak pozostać solidne, w latach 2023-27 na poziomie 4,6% średniorocznie.
Polska jest 5-tym największym rynkiem UE-27 pod względem wydatków na wyroby farmaceutyczne, co jest pochodną czynnika demograficznego i wysokiej populacji. W przeliczeniu tych wydatków per capita nasz kraj plasuje się jednak pod koniec unijnej stawki. Według danych EFPIA (opartych na wydatkach wyrażonych w cenach fabrycznych leków), w 2021 r. wyprzedzaliśmy pod tym względem jedynie Cypr i Łotwę. W krajach o najwyższych wydatkach na leki per capita (Austria, Belgia, Niemcy, Dania) kwoty te są blisko trzykrotnie wyższe niż w Polsce.
Wraz ze wzrostem poziomu dochodów wydatki na leki w naszym kraju będą konwergować w kierunku poziomów krajów Europy Zachodniej po części dzięki wzrostowi łącznej konsumpcji ilościowej, a po części ze względu na stopniowy wzrost roli droższych leków innowacyjnych w terapiach.
Szczególnie istotna dla potencjału rozwojowego branży jest polityka refundacyjna państwa. Niestety, Polska od lat plasuje się pod koniec unijnej stawki pod względem udziału państwa w wydatkach na leki, jak również na ochronę zdrowia ogółem.
Według danych publikowanych przez Statistę, w 2022 r. w Europie 52% państw zgłaszało niedobory przynajmniej 300 różnych farmaceutyków, przy czym w przypadku blisko 1/4 wszystkich krajów niedobory te przekraczały 600 produktów. W samej UE-27 wszystkie kraje zgłosiły w 2022 r. niedobory, a według danych World Economic Forum 3/4 z nich zgłaszało pogłębienie problemów w porównaniu z 2021 r.
Analitycy Pekao uważają, że przynajmniej częściowa odbudowa produkcji substancji czynnych w UE-27 na potrzeby lokalnego przemysłu może być szansą dla Polski ze względu na przewagi kosztowe. Wymagałoby to jednak zapewne znaczącego wsparcia ze strony państwa.
Główną barierą rozwoju produkcji API pozostaje jednak znaczna różnica kosztów produkcji w porównaniu z Azją, która wymagałaby znacznego dofinansowania ze strony państwa (możliwość zaoferowania atrakcyjnych cen produktów bez utraty opłacalności ich wytwarzania).
Opracował: Dariusz Jarosz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze