Kancelaria Prezesa Rady Ministrów odniosła się do wniosku Prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej kosztu podwyżek dla polityków. Odpowiedź KPRM - jak podkreśla samorząd lekarski - jest "zdumiewająca", zwłaszcza w kontekście, że kilka tygodni wcześniej przy „podwyżce” dla medyków udało się wyliczyć jej całkowity koszt i właśnie ze względu na jego wysokość argumentowano, że budżetu państwa nie stać na więcej.
Chodzi o podpisane dwa tygodnie temu przez Prezydenta RP rozporządzenie o podwyżkach dla ministrów, szefów urzędów oraz posłów.
Przypomnijmy, że od lipca weszła w życie nowela ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, która podwyższa minimalne gwarantowane wynagrodzenia dla poszczególnych grup pracowników ochrony zdrowia.
Przyznanie podwyżek politykom i to sięgających w niektórych przypadkach kilku tysięcy zł - Prezes NRL, ocenił, jako "kolejny policzek dla lekarzy od decydentów". Jak podkreślał, zastanawiający jest fakt, że "w tym samym budżecie w którym zabrakło środków na podwyżki dla pracowników ochrony zdrowia udało się wygospodarować tak wysoki wzrost wynagrodzeń dla osób na wysokich stanowiskach państwowych".
Stąd pytanie Prezesa NRL o koszty podwyżek dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.
Podwyżki bez oszacowania skutków finansowych
Samorząd lekarski otrzymał odpowiedź z KPRM, z której wynika, że "dokonując kontrasygnaty rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 2021 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, Premier RP nie znał jego skutków finansowych".
Jak wskazuje NRL, w Kancelaria podała, że "nie dysponuje wyliczeniami przewidywanego całkowitego kosztu wzrostu wynagrodzeń wynikającego z ww. rozporządzenia i sugeruje zwrócenie się z pytaniami w tej sprawie do Ministerstwa Finansów".
Dla medyków zabrakło, dla polityków wystarczy
Prezes NRL skierował wniosek o taką informację nie tylko do Prezesa Rady Ministrów, ale również do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ministra Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej.
"Sytuacja jest kuriozalna. Dokonując kontrasygnaty nie oceniono skutków finansowych podwyżek dla polityków. Tymczasem, przy słynnej „podwyżce” dla medyków udało się wyliczyć jej całkowity koszt i ze względu na jego wysokość argumentowano, że budżetu państwa nie stać na więcej" - podkreśla NRL.
Źródło: NIL
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!