Pracownicy regionalnych ośrodków psychiatrii sądowej w Branicach, Starogardzie Gdańskim i Garwolinie od stycznia br. otrzymają 400 zł, a od lipca 300 zł brutto dodatku do pensji. Środki zostały zagwarantowane w budżecie - zapewniła w poniedziałek wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko.
Jak poinformowała wiceminister zdrowia podczas posiedzenia zespołu ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego, w ośrodkach tych są problemy kadrowe związane z niskimi wynagrodzeniami.
Wyjaśniła, że pracownicy tych ośrodków otrzymają 400 zł brutto dodatku do pensji od stycznia i 300 zł brutto dodatku od lipca br. Zapewniła, że w poprawce do ustawy budżetowej na 2019 r. "przewidziano podwyższenie wynagrodzenia średnio o 400 zł". - Łącznie to 5,6 mln zł na zabezpieczenie tych podwyżek - dodała.
Wiceminister poinformowała, że 16 stycznia br. w Starogardzie Gdańskim odbyło się spotkanie na temat wysokości wynagrodzeń z wiceministrem Zbigniewem Królem. Wyjaśniła, że te ustalenia dot. wypłaty dodatków nie mają formy porozumienia z ministrem podobnego do porozumienia jakie zawarł on z pielęgniarkami lub lekarzami. - Minister nadal rozmawia z przedstawicielami załogi, negocjacje trwają - podkreśliła. W czwartek wiceminister Z.Król ma spotkanie w jednym z ośrodków.
Przewodnicząca sekretariatu ochrony zdrowia NSZZ Solidarność Maria Ochman oceniła, że mamy do czynienia z nierównym traktowaniem pracowników, ponieważ pielęgniarki na mocy porozumienia z ministrem otrzymały wzrost wynagrodzenia do podstawy, zaś pracownicy regionalnych ośrodków psychiatrii sądowej nie mają włączonych dodatków do podstawy.
Wyraziła ponadto wątpliwości czy dodatki te będą trwałe i pracownicy tych ośrodków będą je nadal otrzymywać np. po zmianie rządu.
Dodała, że być może w finansowaniu tych podwyżek powinien partycypować minister sprawiedliwości ponieważ minister zdrowia świadczy usługę na rzecz ministra sprawiedliwości.
- Oczekujemy, że te podwyżki zostaną włączone do podstawy wynagrodzeń. Stawiamy wniosek o spotkanie z wiceministrem w jednym miejscu z dyrektorami, przedstawicielami rad społecznych i związków zawodowych z tych trzech placówek w jednym miejscu, a nie w poszczególnych ośrodkach - podkreśliła M.Ochman. Dodała, że pracownicy za tydzień mają wypłatę, a resort zdrowia, jako ich pracodawca, nie wie w jaki sposób wypłaci pensje.
- Jeżeli nie będzie konkretów, to zaczniemy akcję protestacyjną - zapowiedziała M.Ochman. Dodała, że mediom zostanie ujawniona sytuacja pracowników w tych ośrodkach.
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!