- Od momentu naszego spotkania z wicepremierem Mateuszem Morawieckim w maju 2016 r., kiedy dyskutowaliśmy nad rolą i miejscem ośrodków prywatnych w systemie ochrony zdrowia, rozumieliśmy, że obraz prywatnych placówek, który przedstawiono mu wcześniej, jest nieprawdziwy – mówi w rozmowie z nami Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP.
Jak wyjaśnia Andrzej Mądrala, uwagi wicepremiera Mateusza Morawieckiego sprowadzały się do tego, że jednostki prywatne wykorzystują nieruchomości oraz infrastrukturę szpitali publicznych na nieuczciwych zasadach. - Porównywał tę sytuację do kopalni, które znajdują się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, a wszyscy którzy z nimi kooperują, są w dobrej lub wręcz świetnej sytuacji finansowej.
Ryzyko wyeliminowania placówek prywatnych z systemu
- My jako Pracodawcy RP reprezentujemy szpitale i przychodnie prywatne, które od początku do końca były tworzone przez osoby prywatne i ich firmy, z własną infrastrukturą, za własne środki, najczęściej z udziałem kredytów bankowych. I to, o czym opowiadano w kontekście ochrony zdrowia, wicepremierowi, nas nie dotyczy. Już wtedy, w maju 2016 r. zwracaliśmy wicepremierowi uwagę na zagrożenia związane z siecią szpitali i ryzyko wyeliminowania placówek prywatnych z systemu. Po naszej dyskusji, w której brała udział m.in. prezes Anna Rulkiewicz, wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział: może nie będzie tak źle. Będziemy więc jako szefowie placówek się tego trzymać.
Morawiecki kontra Radziwiłł?
- Znając podejście gospodarcze wicepremiera, mamy do niego znaczne zaufanie i uważamy, że tylko on w rządzie jest w stanie zrewidować dotychczasowe działania ministra zdrowia. Mamy nadzieję, że spowoduje on zmianę podejścia do placówek medycznych, tak by decydujące było nie to, kto jest właścicielem szpitala czy przychodni, ale to jaka jest jakość udzielanych pacjentom świadczeń. To to powinno decydować, czy placówka zdrowotna może korzystać z publicznych pieniędzy na leczenie.
- Liczymy na to, że Mateusz Morawiecki, będzie w dalszym ciągu reprezentował takie stanowisko i nie pozwoli firmom rodzinnym – bo w ochronie zdrowia najczęściej mamy właśnie z takimi do czynienia - po prostu upaść i tak jak było dotychczas będą mogły działać w systemie i leczyć pacjentów – podsumowuje Andrzej Mądrala.
Rozmawiała Aleksandra Kurowska
Foto: Pracodawcy RP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!