Minister Finansów spotkał się z 4 posłami Polski2050, w tym z Ryszardem Petru. Były lider Nowoczesnej zapowiedział, że w ciągu 2-3 tygodni wypracuje nową formułę składki, którą resort finansów będzie w stanie zaakceptować.
Zdaje się, że finalny projekt obniżenia składki zdrowotnej jest coraz bliżej. Ryszard Petru, poseł Polski2050, po spotkaniu z Ministrem Finansów poinformował, że już niedługo ruszą pracę zespołu roboczego z resortem, który ma ustalić sposób obniżenia tego świadczenia. Projekt ustawy w tej sprawie, zgodnie z zapowiedziami byłego lidera Nowoczesnej, ma powstać jeszcze przed pierwszym powakacyjnym posiedzeniem sejmu.
- Koncepcja jest taka, że najmniej zarabiający zapłacą 300 złotych miesięcznie, średnio - 500 złotych, dużo - 700 złotych. To taki ryczałt, on powinien być oczywiście zmienny w zależności od inflacji - mówił dla TVN24 Ryszard Petru.
Reklama
Dodał, że zaproponowane przez Polskę2050 rozwiązanie będzie kosztować 30 mld złotych.


Przypomnijmy, że pierwszy, rządowy projekt zmian w składce zdrowotnej przedstawiła Minister Zdrowia wraz z Ministrem Finansów w marcu. Wówczas Izabela Leszczyna mówiła, że znaleziono kompromis, ponieważ "wszyscy narzekają".
Jak się jednak okazało, rzekomy kompromis skończył się finalnie złożeniem 3 dodatkowych projektów zmian w składce zdrowotnej przez koalicjantów. Rząd chce, żeby nowe przepisy weszły w życie od 1 stycznia 2025 roku, dlatego niezbędne jest wypracowanie wspólnego stanowiska jak najszybciej. Pewną nadzieję na to można upatrywać w prowadzonych obecnie rozmowach Polski2050 z resortem finansów. Jeśli jednak ich finał nie będzie pomyślny, ministrowie zdrowia i finansów mają "plan B".
- Jeden z koalicjantów chce wyższej składki zdrowotnej i dopłat z budżetu państwa, drugi chce zmniejszenia składki zdrowotnej. Trudno pogodzić te postulaty. Jednego jestem przekonana, że musimy zrealizować postulat przedwyborczy i odejść od aberracyjnego pomysłu płacenia składki zdrowotnej od sprzedaży środków trwałych w przedsiębiorstwie. Jeśli nie znajdziemy konsensusu w koalicji to przynajmniej tę kwestię doprowadzimy z ministrem finansów Andrzejem Domańskim do końca - mówiła Izabela Leszczyna pod koniec lipca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Leszczyna powinna podać się do dymisji. Cytuję ją,najpóźniej w czerwcu ustawa w sejmie. I co? Ściema i brak kompetencji.
Leszczyna powinna podać się do dymisji. Cytuję ją,najpóźniej w czerwcu ustawa w sejmie. I co? Ściema i brak kompetencji.