Naczelna Rada Lekarska powołała zespół ds. naruszeń w ochronie zdrowia. Przewodniczącym został lek. Piotr Pisula, członek Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Poznaniu, którego poprosiliśmy o komentarz w sprawie powstania zespołu, ale także zapytaliśmy o to, czy otrzymał przeprosiny od byłego już ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.
Jak czytamy we wpisie NIL, ostatnie wydarzenia, w tym "atak byłego ministra zdrowia na lekarza" uświadomił, potrzebę powstania jednostki, w ramach struktur Samorządu lekarskiego, której zadaniem będzie monitorowanie, rejestrowanie i przeciwdziałanie nadużyciom, które szkodzą bezpieczeństwu pacjentów i lekarzy oraz utrudniają sprawne funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w Polsce. Przewodniczącym zespołu zostanie Piotr Pisula, członek Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Poznaniu.
NIL poinformował, że do zadań zespołu będzie należało:
Aktywne wyszukiwanie, zbieranie informacji i zawiadamianie odpowiednich organów izb lekarskich na temat nieprawidłowości w zakresie funkcjonowania jednostek ochrony zdrowia.
Weryfikowanie i analizowanie zbieranych informacji.
Badanie przypadków naruszeń praw lekarzy i praw pacjentów, ze szczególnym uwzględnieniem łamania standardów medycznych, prawa pracy i rażących naruszeń w zakresie form leczenia i postępowania oraz podejmowanie stosownych działań.
Realizowanie celów zespołu przy pomocy Biura Naczelnej Izby Lekarskiej.
Wyszukiwanie i przekazywanie do rzeczników odpowiedzialności zawodowej informacji o przypadkach lekarzy prowadzących i promujących działalność niezgodną z aktualną wiedzą medyczną oraz kodeksem etyki lekarskiej
Przyjmowanie zgłoszeń dotyczących naruszeń z okręgowych izb lekarskich.
Powstanie zespołu ma zająć ok. miesiąca.
Zapytaliśmy przewodniczącego zespołu ds. naruszeń w ochronie zdrowia, czy zespół będzie pomagał także na zasadzie doradczej?
Zespół dopiero rusza, więc dokładny sposób działania jest jeszcze dopracowywany. Idea jest taka, żeby w ramach Naczelnej Izby Lekarskiej działała komórka, która o tych naruszeniach się dowiaduje i im przeciwdziała. Chodzi o to, żeby każdy mógł zgłosić nieprawidłowość kiedy ją dostrzega i otrzymać wsparcie. Czyli np. przychodzi ktoś z problemem, gdy w jego ocenie wydarzyło się coś złego, miało miejsce jakieś naruszenie przepisów, ale nie wie jak dalej działać. Zespół może takie zgłoszenie zweryfikować i doradzić jak dalej postępować. Wydaje się, że dziś brakuje narzędzia, którym moglibyśmy odpowiadać na problemy, które pozostają nierozpatrzone, zawieszone w szarej strefie.
Reklama
- mówił lek. Piotr Pisula i dodał:
Przykładowo - wiemy, że rzecznicy odpowiedzialności zawodowej zwykle nie rozpatrują zgłoszeń anonimowych. Z drugiej strony często osoby, które, które chcą zgłosić problem, ale boją się konsekwencji. Wtedy zespół może przejąć tę rolę i w ten sposób dać ochronę zgłaszającemu. Sam zresztą jestem przykładem tego, że czasem można odczuć konsekwencje działania otwarcie pod własnym nazwiskiem.
Przypomnijmy, że były minister zdrowia Adam Niedzielski ujawnił publicznie receptę lek. Piotra Pisuli, ponadto dane te zostały przekazane przez aplikację Whatsapp. Sprawę opisaliśmy w artykułach:
W związku z tym zapytaliśmy również Piotra Pisulę, czy były już minister zdrowia Adam Niedzielski wrócił z jakąkolwiek informacją zwrotną.
Widziałem tylko odpowiedź, zdaje się na pismo Rzecznika Praw Pacjentów, w którym Pan Niedzielski podtrzymuje to, że uważa, że działał zgodnie z prawem.
Dopytaliśmy, czy padło słowo "przepraszam" ze strony Adama Niedzielskiego lek. Piotr Pisula odpowiedział:
Nic mi o tym nie wiadomo.
--
źródło: NIL, opracowanie własne
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze