Reklama

Poseł pyta o pijanych na psychiatrycznych izbach przyjęć. Jasnej odpowiedzi nie ma

Tomasz Rzymkowski (klub parlamentarny Demokracja Bezpośrednia) zapytał w poselskiej interpelacji o pijanych pacjentów przywożonych do szpitali psychiatrycznych. Chce wiedzieć, czy w tej materii Ministerstwo Zdrowia planuje jakieś zmiany. Ze strony resortu nie ma jasnych deklaracji.

Poseł zaznacza, że zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej nie ma odrębnych zasad postępowania wobec osób nietrzeźwych i są one traktowane jak inni pacjenci.

[pnews:2221679]

„Lekarz dyżurny w izbie przyjęć szpitala psychiatrycznego nie może odmówić hospitalizacji osoby przywiezionej przez Policję lub zespół ratownictwa medycznego pod wpływem alkoholu, dopóki nie przeprowadzi podstawowej diagnostyki wykluczającej zagrożenie życia i zdrowia” – pisze polityk.

Przywołuje także głośny artykuł Wirtualnej Polski z grudnia 2025 roku, w którym opisano sytuację z 2023 roku. 32-letnia Beata trafiła do szpitala psychiatrycznego w Tworkach z alkoholowym zespołem odstawiennym. Po dwóch dniach doszło u niej do zatrzymania krążenia. Umierała przywiązana pasami.

Reklama

Dwóm lekarzom prokuratura przedstawiła zarzuty.

Pijany nie do takiego szpitala

Zdaniem Tomasza Rzymkowskiego pokazuje to, że szpitale psychiatryczne nie są właściwym miejscem udzielania pomocy wielu osobom nietrzeźwym.

„Uzależnienie jest chorobą wymagającą specjalistycznej terapii, a część takich pacjentów powinna trafiać do izb wytrzeźwień, nie zaś do szpitali psychiatrycznych. Lekarze wskazują, że placówki monospecjalistyczne często nie dysponują odpowiednim zapleczem diagnostycznym, aparaturą ani kadrą innych specjalności, co utrudnia właściwą opiekę nad pacjentami pod wpływem alkoholu” – pisze poseł.

Reklama

I stawia przed minister zdrowia dwa pytania:

  • Jak ocenia brak kompleksowych przepisów regulujących możliwość odmowy hospitalizacji osób pod wpływem alkoholu, zwłaszcza w szpitalach psychiatrycznych?
  • Jakie działania są planowane w celu dostosowania systemu opieki zdrowotnej – w tym szpitali psychiatrycznych – do właściwej opieki nad pacjentami nietrzeźwymi?

Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia

Wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka odpowiada posłowi, że faktycznie przepisy nie przewidują odrębnych wytycznych postępowania wobec pacjentów znajdujących się pod wpływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych.

„Szpitalny oddział ratunkowy udziela świadczeń polegających na wstępnej diagnostyce i leczeniu w zakresie niezbędnym do stabilizacji funkcji życiowych w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, niezależnie od stanu trzeźwości pacjenta. Kwestie szczegółowej organizacji postępowania mogą być natomiast określane w regulaminie organizacyjnym podmiotu leczniczego lub w jego procedurach wewnętrznych” – wyjaśnia wiceszefowa resortu.

Reklama

Dodaje, że tak samo jest w przypadku psychiatrycznych izb przyjęć.

Zaznacza jednak, że lekarz dyżurny może odmówić przyjęcia pacjenta, ale zawsze musi to być poprzedzone badaniem. Przy czym w przypadku stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego SOR ma obowiązek udzielić pacjentowi niezbędnych świadczeń zdrowotnych. Dotyczy to także psychiatrycznych izb przyjęć.

Co do osób nietrzeźwych, ustawa z 1982 roku przewiduje, że takie osoby – swoim zachowaniem wywołujące zgorszenie w miejscu publicznym czy zagrażające własnemu lub cudzemu zdrowiu albo życiu – mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień, placówki, podmiotu leczniczego, miejsca zamieszkania lub pobytu, a w razie braku izby wytrzeźwień lub placówki – do jednostki Policji.

Reklama

„Jeżeli stan zdrowia osoby doprowadzonej wymaga hospitalizacji, jest ona niezwłocznie transportowana do podmiotu leczniczego przez Policję, straż gminną, podmiot wykonujący transport sanitarny lub zespół ratownictwa medycznego – w zależności od jej stanu zdrowia. Osoba przyjęta do izby wytrzeźwień lub placówki może również zostać poddana, za jej zgodą, detoksykacji” – dodaje wiceministra.

Brakuje izb wytrzeźwień

Tu przypomnijmy ostatnią dyskusję podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia. Zarówno Policja, jak i wiceszef MSWiA po raz kolejny apelowali o zmianę przepisów. Nie chcą, aby osoby nietrzeźwe były przewożone na policyjny „dołek”. Mundurowi przekonują, że nie jest to właściwe miejsce, w którym może zostać udzielona fachowa pomoc.

Reklama

W 2024 roku było miesięcznie 118,6 tys. takich osób. W innych placówkach ochrony zdrowia, z powodu braku miejsc w izbach wytrzeźwień, podejmowane są próby umieszczania osób nietrzeźwych, jednak głównie trafiają one do pomieszczeń dla osób zatrzymanych. W 2025 roku było to 58 tys. nietrzeźwych.
Problem polega także na tym, że tzw. izby wytrzeźwień są prowadzone przez samorządy i generują bardzo wysokie koszty.

Według Związku Miast Polskich zatrudnienie jednego lekarza w izbie wytrzeźwień to rocznie koszt ok. 1,4 mln zł. Samorządy przeznaczają na takie placówki od 2,6 mln zł do 4,6 mln zł rocznie.
W Polsce jest zaledwie 27 izb wytrzeźwień.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości