Jerzy Meysztowicz, poseł Koalicji Obywatelskiej pyta minister zdrowia o to, co dalej z regulacjami ograniczeń w prowadzeniu aptek ogólnodostępnych, które przyczyniają się do pogorszenia dostępu do leków dla pacjentów, oraz zapowiedzianej zmiany przepisów Prawa farmaceutycznego określanych jako "apteka dla aptekarza"
Jerzy Meysztowicz przypomina, że 10 lutego 2025 r. premier Donald Tusk zapowiedział uproszczenie przepisów w celu zwiększenia konkurencyjności gospodarki, co ma objąć także sektor farmaceutyczny. Jednocześnie Ministerstwo Zdrowia podało, że liczba gmin bez aptek podwoiła się w latach 2015-2024, a około 2 miliony Polaków nie ma dostępu do apteki w swojej gminie.
- Według informacji podanej przez PAP już prawie 2 mln Polaków nie ma dostępu do apteki w swojej gminie, a takich gmin jest już ponad 400. Biorąc pod uwagę fakt szybkiego starzenia się społeczeństwa i konieczności zaopatrzenia seniorów w leki, jest to bardzo niepokojące - pisze w interpelacji poseł Meysztowicz.
Reklama
Podczas X Europejskiego Kongresu Samorządów samorządowcy wyrażali zaniepokojenie brakiem dostępu do leków dla swoich mieszkańców, a eksperci z dziedziny farmacji, prawa oraz ekonomii za przyczynę pogarszania się sytuacji w zakresie dystrybucji leków w Polsce obwiniają przepisy wprowadzone w roku 2017 oraz 2023 wskutek działań lobbingowych określonych jako „apteka dla aptekarza".
- Międzynarodowa firma badawcza PEX poinformowała, że wskutek właśnie tych rozwiązań ustawowych liczba aptek w ostatnim czasie zmalała o kolejne 250. Zapisy poprawki wprowadzonej poza zakresem przedłożenia w ustawie o gwarancjach kredytów eksportowych mają negatywny wpływ na sytuację pacjentów, co wynika z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Warszawski, jak i kontroli Najwyższej Izby Kontroli - czytamy w interpelacji posła Koalicji Obywatelskiej.
Poseł wspomina, że nadmierna regulacja sektora dystrybucji leków negatywnie wpływa na system opieki zdrowotnej w Polsce i ogranicza konkurencję wśród działających na rynku podmiotów, co prowadzi do wzrostu cen leków nierefundowanych. Odnotowano, że ceny tych leków wzrosły o 6% powyżej poziomu inflacji. Zaniepokojenie budzi także wyraźny spadek liczby nowo wydawanych zezwoleń na prowadzenie aptek oraz roszczenia wobec Skarbu Państwa ze strony firm, inwestorów amerykańskich i polskich przedsiębiorców, którzy wskazują, że wprowadzone przepisy naruszają ich prawa własności i blokują możliwości rozwoju.
- W ostatnich miesiącach zostały zapowiedziane zmiany tych przepisów, uznane za bardzo szkodliwe. Apele licznych organizacji zrzeszających pacjentów, ale i samych aptekarzy, mają na celu zmianę modelu „apteka dla aptekarza" na „apteka dla pacjenta", tak jak się to dokonało w innych europejskich krajach, które ograniczyły już nadmierną regulację - pisze Meysztowicz.
Poseł przesłał pytania minister zdrowia, próbując się dowiedzieć, jak obecnie przebiegają prace zmierzające do usunięcia niezgodnych z Konstytucją i szkodliwych zapisów ustawy określonej jako „apteka dla aptekarza"? Pyta również o to, ile gmin nie ma dostępu do apteki ogólnodostępnej oraz ile aptek zostało zamkniętych w Polsce od wejścia w życie tzw. AdA? Poseł próbuje się również dowiedzieć, czy dostępność aptek w małych miasteczkach i na wsiach zmieniła się i czy jest to zmiana na gorsze? W przesłanej interpelacji pojawia się temat antykoncepcji awaryjnej.
- Czy w punktach aptecznych można się zaopatrzyć w te same leki co w aptece i czy punkty te mogą brać udział w programie antykoncepcji awaryjnej? - pyta poseł Meysztowicz.
Reklama
To kolejne informacje, które Jerzy Meysztowicz stara się wydobyć od minister zdrowia. Pyta wprost:
- Czy są dostępne dane, w ilu i w których gminach zamknięto aptekę ogólnodostępną w latach 2017-2023? Ile wydano zezwoleń na prowadzenie apteki w roku 2014, a ile w 2024? Czy wiadomo, w ilu gminach jest ośrodek zdrowia, a nie ma apteki ogólnodostępnej? Jaka może być odpowiedzialność Polski po uznaniu zgłaszanych roszczeń? Czy w wypadku śmierci właściciela apteki lub rozwiązania spółki w danej lokalizacji apteka przestała funkcjonować, a jeżeli tak, to ile było takich przypadków? - pyta poseł Koalicji Obywatelskiej.
Reklama
Zgodnie z art. 115 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 192 Regulaminu Sejmu, minister zdrowia (lub inny członek Rady Ministrów) ma 21 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację poselską.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze