Reklama

Porozumienie Zielonogórskie ostrzega: błonica wraca do Polski

We Wrocławiu wykryto błonicę u 6-letniego dziecka po powrocie z wakacji. Kilka dni później zachorował dorosły. To pierwszy od lat powrót tej groźnej choroby zakaźnej w Polsce. Lekarze alarmują: rośnie liczba nieszczepionych dzieci, a ryzyko epidemii staje się realne.

Zakażenie po powrocie z Zanzibaru

Pierwszy przypadek błonicy stwierdzono u chłopca, który niedawno wrócił z rodzinnych wakacji w Afryce. Choroba została szybko potwierdzona także u dorosłego, który miał kontakt z dzieckiem. Jak mówią lekarze POZ to niepokojący sygnał, bo błonica przez dekady była w Polsce niemal nieobecna.

Choroba, która wraca po latach

Jeszcze w połowie XX wieku błonica była jedną z najgroźniejszych chorób zakaźnych w Polsce – rocznie zabijała nawet 3 tysiące osób. Dzięki powszechnym szczepieniom, wprowadzonym w latach 50., niemal udało się ją wyeliminować. Teraz jednak sytuacja się zmienia.

Reklama

– Obserwujemy coraz większą liczbę rodziców, którzy rezygnują ze szczepień swoich dzieci lub wybierają jedynie część dawek – mówi dr Małgorzata Stokowska-Wojda z Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

Dzieci bez ochrony

Eksperci podkreślają, że choć większość dorosłych jest zaszczepiona, to brak decyzji o szczepieniu dzieci naraża najmłodszych na poważne powikłania.

– Największe zagrożenie dotyczy właśnie dzieci, które mogą ciężko przechorować błonicę – ostrzega dr Joanna Szeląg z Białegostoku.

Lekarze zwracają uwagę, że błonica często rozwija się bez wyraźnych objawów. Może nie powodować wysokiej gorączki czy wysypki, ale prowadzi do obrzęków, niewydolności krążenia i uszkodzeń układu nerwowego.

Reklama

Tysiące niezaszczepionych

W Polsce jest już ponad 90 tysięcy dzieci, które nie otrzymały podstawowych szczepień.

– Brak szczepień DTP (błonica, tężec, krztusiec) to ogromne ryzyko – podkreśla dr Agata Sławin z Wrocławia. Bez tej ochrony dzieci są bezbronne wobec śmiertelnych powikłań.

Podobne zjawisko dotyczy także szczepień przeciwko innym chorobom zakaźnym, jak grypa czy COVID-19.

Program „Moje Zdrowie” ma pomóc

W maju 2025 roku Ministerstwo Zdrowia planuje wdrożenie programu „Moje Zdrowie”, opracowanego z udziałem Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Jednym z jego głównych celów będzie zwiększenie odsetka szczepień wśród dorosłych Polaków. To część działań mających zatrzymać niepokojący trend i uniknąć powrotu groźnych chorób zakaźnych.

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości