Reklama

Polskie Towarzystwo Położnych: państwo nie wykorzystuje właściwie naszych kompetencji

Wokół planowanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian w przepisach dotyczących pielęgniarek i położnych narasta opór środowiska. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Opieki Okołoporodowej ekspertki alarmowały, że nowe regulacje zamiast pomóc, mogą realnie zaszkodzić autonomii zawodu położnej.

Podczas czwartkowej debaty dr hab. Agnieszka Bień, prezes Polskiego Towarzystwa Położnych, stanowczo sprzeciwiła się kierunkowi zmian proponowanych przez resort zdrowia. Ekspertka jednoznacznie podkreśliła odrębność swojej profesji od pielęgniarstwa:

Sprzeciwiamy się rozwiązaniom, które mogą doprowadzić do osłabienia autonomii zawodu położnej i odejścia od samodzielnej ścieżki kształcenia na kierunku położnictwo. Położnictwo nie jest specjalizacją pielęgniarstwa. Jest odrębną dziedziną wiedzy, praktyki klinicznej i odpowiedzialności zawodowej. Położna jest samodzielnym specjalistą w obrębie zdrowia reprodukcyjnego, seksualnego, perinatalnego – powiedziała dr hab. Agnieszka Bień.

Reklama

Prezes PTP dodała również, że obecny standard kształcenia położnych w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie, a próby jego modyfikacji to „zły kierunek”.

Nowy model kształcenia pogłębi kryzys kadrowy?

Ministerstwo Zdrowia argumentuje konieczność zmian sytuacją kadrową. Jak poinformowała we wtorek wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, w Polsce na 44 tysiące zarejestrowanych położnych aż 13 tysięcy nie wykonuje swojego zawodu. Receptą MZ ma być m.in. nowy model edukacji oraz wprowadzenie obowiązku aktualizowania wiedzy.

Reklama

Środowisko położnych uważa jednak, że urzędowe pomysły przyniosą odwrotny skutek:

– Proponowane zmiany nie rozwiążą problemu kadrowego, a mogą go pogłębić. Obecnie kandydatki na położne muszą najpierw skończyć studia licencjackie, a w proponowanym modelu najpierw musiałyby skończyć pielęgniarstwo, a następnie przejść 1,5-roczne szkolenie, odbyć roczny staż i dopiero pracować w zawodzie – wyjaśniła dr hab. Agnieszka Bień.

Zdaniem prezes PTP tak drastyczne wydłużenie i skomplikowanie ścieżki edukacyjnej drastycznie obniży zainteresowanie tym zawodem.

Reklama

Niewykorzystany potencjał i alternatywne rozwiązania

Według Polskiego Towarzystwa Położnych problemem nie są zbyt wąskie uprawnienia, ale brak systemowego pomysłu na zagospodarowanie obecnych kadrowych zasobów w obliczu niżu demograficznego:

– Państwo nie wykorzystuje kompetencji położnych. Gdy położne tracą pracę na skutek zmian demograficznych, odpowiedzią powinno być stworzenie odpowiednio zorganizowanych miejsc pracy, m.in. w POZ, edukacji zdrowotnej, opiece laktacyjnej, opiece menopauzalnej – wskazała Bień.

Plany Ministerstwa Zdrowia: Trzy stopnie i status APN

Co dokładnie zakłada ministerialny projekt ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej? Głównym filarem reformy ma być zastąpienie dotychczasowego podziału zadań trójstopniowym systemem kompetencji zawodowych. Resort proponuje trzy poziomy:

Reklama
  • Położna / pielęgniarka ogólna,

  • Położna / pielęgniarka kwalifikowana,

  • Położna / pielęgniarka kliniczna.

Dodatkowo projekt zakłada wprowadzenie prestiżowego statusu pielęgniarki i położnej zaawansowanej praktyki (Advanced Practice Nurse – APN). Będą mogły się o niego ubiegać osoby posiadające tytuł magistra, wybraną specjalizację oraz minimum 10 lat udokumentowanego doświadczenia w zawodzie.

Resort uspokaja: „Nie likwidujemy zawodu”

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że intencją ustawodawcy nie jest marginalizacja roli położnych, lecz umożliwienie im szerszego zaistnienia na rynku pracy.

Reklama

– Nie zamierzamy likwidować zawodu położnej. To specjalistka, która powinna towarzyszyć kobiecie w wielu momentach życia. Chcemy jedynie rozszerzyć zakres kompetencji położnych – zapewniała wiceminister Katarzyna Kęcka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 21/05/2026 17:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości