Reklama

Polski Ład: eksperci sceptyczni, co do propozycji dotyczących zdrowia

Polityka Zdrowotna
18/05/2021 09:23

Eksperci są sceptyczni, co do rozwiązań dotyczących systemu ochrony zdrowia zawartych w zaprezentowanym w sobotę przez rząd "Nowym Ładzie". Jak podkreślają, wzrost finansowania to dobry kierunek, jednak sceptyczni są co do źródeł tego wzrostu. Jak oceniają, większość propozycji, to rzeczy już zapowiadane lub już realizowane, a przede wszystkim zabrakło rozwiązań, które odwróciłyby zaburzoną obecnie piramidę świadczeń.

Według Jerzego Gryglewicza, eksperta Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, tylko niektóre z zaprezentowanych zmian mogą realnie poprawić sytuację pacjentów.

- Na pewno rozwiązaniem, które jest optymalne, to jest zaangażowanie lekarzy medycyny pracy w działania w zakresie profilaktyki. To rozwiązanie wydaje się dobre, bo wykorzystuje potencjał lekarzy medycyny pracy i włącza ich w system opieki zdrowotnej. Chodzi o to, aby wykorzystać fakt, że w tracie badań okresowych pracowniczych będzie możliwość dotarcia do osób, które do tej pory nie były leczone, możliwość wykrycia zwłaszcza chorób cywilizacyjnych u osób, które uważają się za zdrowie. Może to spowodować, że będziemy mieli przyspieszoną diagnostykę w niektórych jednostkach chorobowych, a dzięki temu efekty leczenia mogą być lepsze - ocenił.

Reklama

Pozytywnie ocenił też zapowiedź uwolnienia limitów do specjalistów. Jednocześnie zastrzegł, że będzie to trudno zrealizować bez zwiększenia wartości procedur medycznych przez NFZ, bo obecny poziom tych wycen, znacznie niższy niż w sektorze prywatnym, powoduje odpływ specjalistów do sektora prywatnego.

 

Piramida świadczeń do zmiany

J. Gryglewicz podkreślił, że rozwiązanie dot. składki zdrowotnej można różnie oceniać pod względem gospodarczym, ale niewątpliwie spowodują wzrost nakładów na ochronę zdrowia i z punktu widzenia tego sektora będą korzystne.

Reklama

Za wzrostem finansowania powinna iść poprawa efektywności wydawania środków, m.in. w lecznictwie szpitalnym. Jak przekonuje J. Gryglewicz, chodzi o powiązanie tych rozwiązań z planowaną reformą szpitali, która jest wpisana w Krajowym Planie Odbudowy, ale także z koniecznością zmiany piramidy świadczeń, czyli odchodzeniem od hospitalizacji na rzecz opieki w POZ i AOS.

Jak ocenił, ciekawym i racjonalnym rozwiązaniem wydaje się być propozycja usprawnienia nocnej opieki i wprowadzenie pierwszego poziomu, czyli teleporady. Zwrócił jednak uwagę, że wyzwaniem może być przygotowanie takiego systemu, który biorąc pod uwagę liczbę zgłoszeń, będzie wydolny. 

Reklama

 

Zbyt mało konkretnych rozwiązań

Według J. Gryglewicza w Polskim Ładzie mamy zbyt mało szczegółów, a ponadto brakuje harmonogramu działań. Sam Nowy Ład to tylko wąski element reform, które już są planowane w ramach KPO i w przededniu tworzenia nowej sieci szpitali. - Te elementy powinny ze sobą współgrać - przekonuje.

Także Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego zrzeszającego lekarzy POZ, zwraca uwagę, że nowym ładzie zawarto wiele ogólnych zapisów i mało konkretów, więc trudno jednoznacznie go ocenić. Podkreślił jednak, że cieszy zapowiedziany wzrost nakładów na ochronę zdrowia oznaczający, że będzie o kilkadziesiąt miliardów więcej. - Pieniędzy obecnie w systemie ochrony zdrowia jest za mało. System jest niedofinansowany - przekonuje i podkreśla, że dobitnie pokazała to pandemia, gdy np. w środki ochrony indywidualnej nie zostały zaopatrzone POZ-y, a wszystkie środki poszły do szpitali.

Reklama

- Obecnie nie dofinansowując POZ tracimy ten pierwszy kordon bezpieczeństwa. I o tym się nie mówi w tym nowym ładzie. Nie wiemy, czy według starego schematu myślenia, który pokutuje u nas od lat, znowu wszystkie środki pójdą na szpitale, ich modernizację (...). Mając określony zasób środków, trzeba jasno wskazać, co jest na co, jakie środki będą przeznaczone na odwrócenie piramidy świadczeń - ocenia J. Krajewski.

 

Jak mówi, potrzebne jest doinwestowanie POZ i AOS, aby zapobiegać chorobom, a nie leczyć je w szpitalach. Niezbędne jest też według niego większe wykorzystanie personelu niemedycznego, m.in. absolwentów zdrowia publicznego, którzy  mogliby wykonywać część czynności biurokratycznych obecnie zrzuconych na medyków, odpowiadać za koordynację leczenia, przygotowywać epidemiologiczne analizy związane z lokalnymi społecznościami.

Reklama

 

Tylko łatanie dziur, modernizacja starego

- Analizując Polski ład, a wcześniej czytając Krajowy Plan Odbudowy, widzę, że jest to taki sam tok myślenia. Modernizujmy stare, a nie próbujmy wprowadzać nowych rozwiązań, które będą czyniły ten system bardziej efektywnym. Cały czas brakuje bazy, podstawy, fundamentów, które muszą być mocne. Zabrakło jasnego powiedzenia, że trzeba wzmocnić fundament i jak to zrobić oraz z czego to sfinansować - podkreśla J. Krajewski.

W jego ocenie, sprawdzić może się pomysł uwolnienia limitów do specjalistów.  - Wielu specjalistów mogłoby zabezpieczyć znacznie więcej pacjentów, gdyby nie to limitowanie, przepisy NFZ - uważa J. Krajewski. Pozytywnie ocenił też pomysł realizacji badań profilaktycznych w ramach badań medycyny pracy, a także bilans 40-latka. - To jest grupa dosyć zaniedbana, która sama o siebie nie dba, bo wydaje im się, że są jeszcze zdrowi, a nie zdają sobie sprawy z pewnych niedomagań, które już mają - zaznacza prezes Porozumienia Zielonogórskiego jednocześnie dodając, że badania to jedno, a drugą sprawą jest styl życia, odpowiednie nawiązanie kontaktu z lekarzem rodzinnym, które tu też powinny być prowadzone.

Reklama

 

Na zmianach w składce zdrowotnej stracą samorządy

Także Bernadetta Skóbel, prawnik Związku Powiatów Polskich ocenia, że w sobotę zobaczyliśmy "szumne zapowiedzi, ale zabrakło  konkretów i nowych pomysłów, a także harmonogramu wdrażania zmian". Jak dodaje, zaprezentowane rozwiązania w zakresie ochrony zdrowia mogą robić wrażenie tylko na osobach, które nie znają szczegółów obecnego systemu i nie wiedzą, co już było zapowiadane i co jest realizowane. Natomiast nie została przedstawiona żadna nowa jakość.

Reklama

Jak oceniła, mówiąc o wzroście nakładów na ochronę zdrowia do 7 proc. PKB, istotne jest to, w jaki sposób będzie to liczone. - Gdyby zastosowano taki mechanizm jaki jest obecnie, czyli dwa lata wstecz, to do nakładów na ochronę zdrowia wliczają się również wydatki na o charakterze administracyjnym, więc tak na prawdę diabeł tkwi w szczegółach i trzeba by poznać, na jakich zasadach te 7 proc. PKB nakładów na zdrowie ma być liczone - zwraca uwagę B. Skóbel.

Według niej, istotne jest też to, kto tak naprawdę sfinansuje te nakłady na ochronę zdrowia. - Na pewno na zmianach podatkowych stracą samorządy, bo będą miały zmniejszony udział nominalny w dochodach z tytułu podatku PIT. Składka zdrowotna, gdy nie będzie możliwości odliczania jej od podatku dochodowego, będzie osobnym podatkiem. Te zwiększone nakłady na ochronę zdrowia zostaną więc sfinansowane z dochodów, które dotychczas były w dyspozycji jednostek samorządu terytorialnego - alarmuje. - To nie o taką zmianę jakościową nam chodziło - dodaje.

Reklama

Mniejsze wpływy do samorządów mogą się przełożyć na to, że będą one musiały zrezygnować z pewnych działań oddolnych, którymi są np. regionalne programy profilaktyki zdrowotnej. 

Pozytywnie oceniła natomiast zapowiedzi wsparcia inwestycyjnego dla szpitali, jednak - jak mówi - nie jest jasne czy będą one finansowane ze środków z KPO, czy z Funduszu Medycznego. 

B. Skóbel zwróciła uwagę, że w Polskim Ładzie pojawiła się też zapowiedź zmiany w strukturze własnościowej szpitali, jednak również na poziomie ogólnym bez wskazania szczegółowych rozwiązań.

Reklama



Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości