Rok 2026 przynosi w Polsce ogromne zmiany w e-zdrowiu, które wpływają na funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia. Wdrażanie Centralnej e-Rejestracji, rosnąca skala danych medycznych i regulacje NIS2 sprawiają, że infrastruktura IT staje się strategiczna dla bezpieczeństwa pacjentów. Jak podkreśla Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający PLDCA, niezawodne systemy cyfrowe są dziś fundamentem nowoczesnej ochrony zdrowia.
Rok 2026 oznacza kumulację zmian w polskim e-zdrowiu: nowe regulacje prawne, obowiązki organizacyjne i gwałtowny wzrost danych medycznych. Polski Związek Centrów Danych (PLDCA) zwraca uwagę, że infrastruktura obsługująca systemy e-zdrowia powinna być traktowana jako zasób o najwyższym priorytecie bezpieczeństwa.
Infrastruktura obsługująca e-zdrowie musi być traktowana jako infrastruktura strategiczna dla funkcjonowania systemu ochrony zdrowia i ciągłości leczenia – komentuje Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający PLDCA.
Reklama
Szpitale i placówki medyczne zostają objęte wymaganiami dyrektywy NIS2 jako podmioty kluczowe. Oznacza to, że cyberbezpieczeństwo przestaje być wyłącznie zadaniem działów IT, a staje się osobistą odpowiedzialnością kadry zarządzającej. Wysokie kary finansowe pokazują, że awarie systemów medycznych mogą mieć realny wpływ na funkcjonowanie państwa i bezpieczeństwo pacjentów.
W lipcu 2026 roku pełne wdrożenie Centralnej e-Rejestracji w placówkach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej uczyni system jednym z kluczowych punktów styku pacjenta z ochroną zdrowia. Każda przerwa w działaniu systemu lokalnego lub zaplecza serwerowego może powodować dezorganizację kolejek, brak dostępu do historii leczenia i opóźnienia diagnostyczne. Wymagana dostępność usług na poziomie co najmniej 99,98% staje się standardem, który większość wewnętrznych serwerowni szpitalnych osiągnąć nie może bez profesjonalnych zapasowych systemów.
Dynamiczny wzrost danych medycznych w 2026 roku wymusza stabilną i wydajną infrastrukturę IT. Elektroniczne dokumentacje medyczne, diagnostyka obrazowa, cyfrowa patomorfologia i sztuczna inteligencja generują terabajty danych codziennie. Systemy wspomagania decyzji klinicznych w diagnostyce udarów czy onkologii wymagają minimalnych opóźnień i dużej mocy obliczeniowej, co stawia wysokie wymagania wobec zaplecza przetwarzania danych.
Rozwój sztucznej inteligencji w diagnostyce, systemów wspomagania decyzji klinicznych i pełnej integracji danych medycznych nie będzie możliwy bez stabilnych, wysoko dostępnych środowisk przetwarzania danych. To one warunkują bezpieczny rozwój e-zdrowia w kolejnych latach – podkreśla Piotr Kowalski.
Reklama
Nowoczesne centra danych w Polsce zapewniają wysoką dostępność, bezpieczeństwo cybernetyczne i odporność na awarie fizyczne oraz energetyczne. Wielotorowe zasilanie, systemy chłodzenia i stały monitoring umożliwiają poziom ciągłości działania trudny do osiągnięcia dla typowych serwerowni szpitalnych. Przeniesienie krytycznych systemów e-zdrowia do certyfikowanych ośrodków przetwarzania danych staje się elementem zarządzania ryzykiem i bezpieczeństwa pacjentów.
Brak dostępu do dokumentacji medycznej, wyników badań czy historii leczenia wpływa bezpośrednio na jakość i bezpieczeństwo udzielanych świadczeń – zauważa Piotr Kowalski.
Reklama
Polska osiągnęła w 2025 roku wskaźnik dojrzałości e-zdrowia na poziomie około 92%, przewyższając średnią unijną. Mimo to ponad połowa placówek medycznych oceniała swój poziom cyfrowej dojrzałości jako średni, a tylko 20% jako wysoki. Oznacza to lukę między ambicjami systemowymi a realnym przygotowaniem technologicznym placówek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze