Reklama

Debata PolitykaZdrowotna.com o Centralnej e-Rejestracji. Eksperci: "To dopiero pierwszy krok"

Centralna e-Rejestracja (CeR) ruszyła 1 stycznia br. i już w pierwszym tygodniu umożliwiła zapisanie się na ponad 84 tys. wizyt przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP). O jej realnym wpływie na kolejki, dostępność świadczeń i organizację opieki zdrowotnej dyskutowali eksperci podczas debaty „Klik zamiast kolejki. E-rejestracja w praktyce”, zorganizowanej przez PolitykaZdrowotna.com w ramach kampanii #odwoluje #nieblokuje. Wnioski są jednoznaczne: e-rejestracja to nie formularz, ale systemowa zmiana w ochronie zdrowia.

Centralna e-Rejestracja - dane po pierwszym tygodniu działania

Jak poinformowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, w pierwszym tygodniu działania Centralnej e-Rejestracji pacjenci zapisali się na ponad 84 tys. wizyt przez IKP. Z tej liczby około 4 tys. wizyt zostało zmienionych lub odwołanych, a no-show wyniosło zaledwie sześć przypadków.

Obecnie system obejmuje zapisy do poradni kardiologicznych oraz na badania profilaktyczne raka piersi i raka szyjki macicy. Ministerstwo Zdrowia zapowiada dalsze rozszerzanie zakresu e-rejestracji, a placówki mają czas na dołączenie do systemu do końca czerwca 2026 r. Od 1 lipca 2026 r. korzystanie z CER dla wskazanych świadczeń będzie obowiązkowe.

Reklama

Debata „Klik zamiast kolejki...”. Praktycy zamiast teorii

Debata portalu PolitykaZdrowotna.com zgromadziła przedstawicieli: Ministerstwa Zdrowia oraz firm technologicznych aktywnie wdrażających rozwiązania cyfrowe w ochronie zdrowia i e-cyfryzację. Debatę zrealizowano w ramach kampanii #odwoluje #nieblokuje. 

Eksperci zgodzili się, że e-rejestracja nie jest „cyfrowym okienkiem”, lecz elementem większego ekosystemu, w którym pacjent musi znaleźć się w centrum, a dane powinny realnie wspierać zarządzanie systemem.

Ministerstwo Zdrowia: CeR jako centralne źródło danych o kolejkach

Podczas debaty kluczowe pytanie dotyczyło tego, czy e-rejestracja rozwiązuje problem kolejek, czy jedynie je lepiej wizualizuje. Iwona Cikoto-Wawrzyniak, główny specjalista w Wydziale Zdrowia Cyfrowego Departamentu e-Zdrowia MZ i kierownik projektu centralnej e-rejestracji w Departamencie e- Zdrowia,  wytyczyła kierunek CeR.

Reklama

Centralna e-Rejestracja to jest tylko mechanizm gromadzenia danych centralnie. Czyli, tak jak w każdej firmie prywatnej, mamy mieć w jednym miejscu wszystkie informacje o planowanych, umówionych wizytach po to, żeby móc analizować pewne trendy, móc zidentyfikować problemy, wąskie gardła i na tej podstawie zarządzać.

Jak podkreślała, celem nie jest wybór w logice „albo-albo”, lecz stworzenie narzędzia do realnego zarządzania systemem. Chodzi raczej o to, by dzięki zbieranym danym móc skutecznie zarządzać kolejkami (wykorzystywać "wolne sloty", gdy zwalnia się termin na wizytę do lekarza, gdy pacjent np. rezygnuje z wizyty), a nie zastępować jedno rozwiązanie innym.

Reklama

Ekspertka zwróciła również uwagę na potrzebę zwiększenia przejrzystości systemu z perspektywy pacjentów. Jak podkreślała, kolejki u jednego świadczeniodawcy mogą sięgać dwóch lat, podczas gdy u innego - zaledwie dwóch miesięcy. Jeśli pacjent zobaczy, że tuż za rogiem, a nawet na tej samej ulicy, funkcjonuje placówka z krótszym czasem oczekiwania, naturalnie zdecyduje się na to rozwiązanie.

Marcin Romanowski z Mednow: "E-rejestracja zadziała tylko wtedy, gdy zmienią się procesy"

Marcin Romanowski, prezes zarządu firmy Mednow, podkreślał, że mówienie wyłącznie o Centralnej e-Rejestracji to za mało.

Reklama

Nie mówmy tylko o Centralnej e-Rejestracji, ale w ogóle o e-rejestracji, bo mamy jeszcze specjalizacje nią nieobjęte. E-rejestrację mamy w placówkach komercyjnych, gdzie od lat już ona istnieje.

Jak zaznaczył, odpowiedź na pytanie o skrócenie kolejek brzmi: „to zależy”. Według eksperta nie przyniosą one poprawy, jeśli e-rejestracja będzie funkcjonować w oderwaniu od procesów zachodzących w placówce. Może natomiast realnie zmniejszyć czas oczekiwania wtedy, gdy zostanie zintegrowana z faktycznym zarządzaniem przepływem pacjentów oraz zasobami po stronie świadczeniodawcy.

Reklama

W podsumowaniu debaty Romanowski wskazał kluczowe wnioski:

E-rejestracja nie jest tylko przeniesieniem pacjenta od okienka w rejestracji do świata cyfrowego. To część większego ekosystemu łączącego świat pacjenta, technologii, świadczeniodawcy i cały system ochrony zdrowia.

Zdaniem prezesa Mednow ostatecznym celem systemu nie jest ani redukcja no-show, ani nawet zmniejszenie kolejek. Nadrzędnym celem jest zdrowe społeczeństwo. 

A to bez profilaktyki in edukacji nie nastąpi - mówił.

Jego zdaniem potrzebne jest do wdrożenia dobrej e-rejestracji silne partnerstwo publiczno-prywatne, zarówno w zakresie dostawców systemów, jak i świadczeniodawców.

Reklama

Daniel Nowocin z Medidesk: "To nie formularz, to przejście do centralnego zarządzania"

Daniel Nowocin, CEO i założyciel Medidesk, mocno akcentował systemowy charakter zmiany.

E-rejestracja to nie tylko formularz do umawiania wizyt, ale realne narzędzie zwiększające dostępność usług medycznych. Musimy traktować ją jako część szerszego systemu - podkreślał.

Jego zdaniem CeR pokazuje rzeczywistą skalę podaży świadczeń:

Jeżeli dzisiaj wchodzę na portal i widzę, że jest 150 tys. wizyt na mammografię, to ja widzę jako pacjent, jaka to jest skala.

Daniel Nowocin przypominał też, że cyfryzacja wymusi odejście od papieru:

Reklama

Działają jeszcze placówki, które pracują na papierze. Od 1 lipca wszyscy, którzy świadczą usługi zdrowotne w ramach NFZ-u, muszą wejść w projekt i w tym momencie papier zginie. I tak powinno być.

I dodał jedno z najmocniejszych zdań na debacie:

Kolejki skraca się procesem i podażą - technologia jest dźwignią, nie lekarstwem.

Dorota Madej z DrEryk: "E-rejestracja jak e-recepta – trudna, ale możliwa"

Dorota Madej z firmy DrEryk podkreślała, że e-rejestracja to jeden z najbardziej złożonych projektów cyfrowych w ochronie zdrowia.

Tu nie będzie prostych rozwiązań, bo wiemy, że pracujemy w branży, która jest skomplikowana. I jesteśmy na razie na początku, jeśli chodzi o e-rejestrację. To jest naprawdę potężny projekt, to będzie ogromne wyzwanie zarówno dla Ministerstwa Zdrowia, Centrum e-Zdrowia, ale także dla nas jako dla dostawców oprogramowania medycznego, a później dla podmiotów, które będą musiały nauczyć się pracować z tą Centralną e-Rejestracją. My jako dostawca oprogramowania medycznego uczestniczyliśmy przecież we wdrażaniu e-recepty, e-skierowania - mówiła Dorota Madej.

Reklama

Jak dodała, są to projekty trudne i skomplikowane, ale nie są niemożliwe do zrealizowania. Przypomniała, że podobną drogę przeszła e-recepta, która - wdrażana wspólnym wysiłkiem - dziś przynosi wymierne efekty, szczególnie widoczne w czasie pandemii.

Jej zdaniem podobnie będzie z e-rejestracją, choć obecnie jesteśmy dopiero na początkowym etapie. Dlatego tak istotne są informacje zwrotne oraz prawidłowe, dobrze zaplanowane wdrożenie tego rozwiązania.

Piotr Radecki z portalu ZnanyLekarz: "Cyfryzacja pozwala realnie ograniczać no-show"

Piotr Radecki, CEO ZnanyLekarz, podkreślał nieocenione doświadczenia rynku prywatnego:

Reklama

My, jako ZnanyLekarz, który e-rejestrację w systemie prywatnym prowadzi od kilkunastu lat, nie możemy powiedzieć niczego złego o tym projekcie, ponieważ sami go wspieramy i sami budujemy od wielu, wielu lat na rynku prywatnym. Znaczną część rynku prywatnego już objęliśmy e-rejestracją. 

Jak dodał Piotr Radecki, serwis ZnanyLekarz zrzesza dziesiątki tysięcy placówek uczestniczących w tym procesie i samodzielnie rozwija te rozwiązania.

Dlatego w pełni w nie wierzymy i jednocześnie mocno kibicujemy Centralnej e-Rejestracji, która mogłaby skutecznie zająć się wdrażaniem tej technologii w sektorze publicznym.

Reklama

I dodał:

Widzimy tam szereg usprawnień i dobrych narzędzi, bo nie chodzi tylko o samo wprowadzenie tego rozwiązania czy przeniesienie rejestracji z formy papierowej do formy elektronicznej - to już samo w sobie jest pewnym rozwiązaniem. Prawdziwym rozwiązaniem jest jednak dopiero moment, w którym masa pacjentów zacznie z tego korzystać, a po drugiej stronie będzie to mądrze zarządzane.

Zdaniem Radeckiego realne przeniesienie rejestracji do świata cyfrowego spowoduje też, że będzie można dokładać kolejne technologie, takie jak przypomnienia o wizytach czy prewizyty, czyli wywiad przed wizytą, który zbiera informacje od pacjenta. Dzięki temu lekarz będzie przychodził na wizytę z kompletem informacji, a sama wizyta może być bardziej efektywna.

To są elementy, które wprowadzamy po latach prowadzenia marketplace’u, dlatego kompletnie zgadzam się z tym, że to jest istotne. Natomiast po stronie placówek jest to na pewno duża zmiana, ponieważ placówki muszą wykonać realną pracę, aby się do tego systemu dopasować i dostosować. Sami wiemy, ile czasu zajęło nam zintegrowanie placówek i zbudowanie po ich stronie obsługi, która usprawnia cały proces.

Jak dodał Piotr Radecki, wprowadzanie tzw. online bookingu w placówkach pozwala znacząco ograniczyć zjawisko no-show. Dzięki temu pacjenta, który odwołał wizytę, można szybko zastąpić innym oczekującym w kolejce - wykorzystać tzw. wolne sloty. Otwiera to wiele nowych możliwości, które - jego zdaniem - mogą przyczynić się do skrócenia kolejek, pod warunkiem że cały proces będzie właściwie zarządzany.

Piotr Miluski z MyDr: "Największą barierą jest zmiana mentalna personelu"

Piotr Miluski, CEO MyDr, zwrócił uwagę na aspekt ludzki transformacji. Jego zdaniem kluczowe będzie konsekwentne prowadzenie systemu jedną ścieżką, co pozwoli mu się realnie skalować.

Chciałem zwrócić uwagę na kwestię zmiany, która bardzo często jest podnoszona. Z perspektywy pacjenta korzyści są właściwie oczywiste: większa dostępność do lekarzy, krótsze kolejki. Natomiast z perspektywy użytkowników, czyli tzw. białego personelu, problem zmiany mentalnej jest ogromny. Tak samo było przy wszystkich poprzednich procesach, które wprowadzaliśmy - e-receptach, e-zwolnieniach i innych rozwiązaniach.

Jego zdaniem, gdy system zostanie wstępnie zoptymalizowany i będzie jasne, że faktycznie działa, wsparcie ze strony sektora publicznego, polegające na delikatnym kierowaniu użytkowników tą właśnie drogą, zamiast wszystkimi innymi - sprawi, że całość zacznie się skalować w bardzo pozytywnym kierunku.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/01/2026 12:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości