Choć Polska utrzymała 20. miejsce w rankingu dostępu do innowacyjnych terapii, liczba refundowanych leków lekko spadła, a większość z nich dostępna jest z poważnymi ograniczeniami. Czas oczekiwania na refundację skrócił się, ale nadal jesteśmy w ogonie Europy. Eksperci alarmują: to moment, w którym trzeba podjąć systemowe działania.
Według najnowszego raportu W.A.I.T. przygotowanego przez EFPIA (Europejską Federację Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych), Polska utrzymała 20. miejsce w rankingu obejmującym 36 europejskich krajów. To pozornie stabilna pozycja, ale kryje się za nią niepokojący trend – liczba refundowanych innowacyjnych terapii spadła z 69 do 68, a poziom ich dostępności obniżył się z 41% do 39%. Średnia unijna to tymczasem 46%.
Eksperci zauważają, że po zeszłorocznym awansie o 5 miejsc, obecne dane mogą być „sygnałem ostrzegawczym”.
- Udało się utrzymać 20. pozycję w zestawieniu państw europejskich, natomiast bardzo wysoki odsetek terapii refundowanych z ograniczeniami oraz wciąż długi czas oczekiwania na refundację pokazują, jak wiele pozostaje do zrobienia w całym systemie – ostrzega Michał Byliniak, Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.
Z 68 refundowanych terapii w Polsce, aż 85% jest dostępnych z ograniczeniami – np. tylko dla pacjentów w określonym stadium choroby lub spełniających rygorystyczne kryteria programów lekowych. Rok wcześniej było to 83%, dwa lata temu 78% – trend wyraźnie rośnie.
Choć czas oczekiwania na refundację skrócił się o 81 dni (obecnie wynosi 723 dni), Polska nadal znajduje się na końcu zestawienia. Gorzej wypadają tylko: Bułgaria, Słowacja, Litwa, Rumunia, Portugalia i Malta. Dla porównania: Niemcy refundują leki średnio po 128 dniach, a Austria po 309. Średnia unijna to 578 dni.
W dziedzinie onkologii refundowanych jest 27 terapii, co daje Polsce dostępność na poziomie 48%, tuż poniżej unijnej średniej (50%). Ale aż 96% z tych leków jest dostępnych tylko dla wybranych pacjentów – głównie ze względu na etap choroby, biomarkery lub wcześniejsze terapie.
Na plus – skrócił się czas oczekiwania na decyzje refundacyjne o 65 dni i wynosi obecnie 762 dni.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku chorób rzadkich. Polska refunduje 25 terapii, co oznacza 38% dostępności, podczas gdy średnia unijna to 42%. Co gorsza, 92% z tych terapii jest dostępna tylko z ograniczeniami. Czas od rejestracji do refundacji skrócił się zaledwie o 7 dni – obecnie to 743 dni.
Liderami rankingu są: Niemcy (156 refundowanych terapii), Włochy (143) i Austria (142). Choć średni czas oczekiwania w Europie również wzrósł – z 531 do 578 dni, różnice między krajami sięgają nawet 2 lat.
Wśród powodów tych rozbieżności EFPIA wskazuje: złożone procedury refundacyjne, problemy z oceną HTA, ograniczenia budżetowe i infrastrukturę ochrony zdrowia.
Eksperci apelują o szybkie reformy.
- Dostęp do nowoczesnego leczenia to realne korzyści dla pacjentów, większa efektywność systemu ochrony zdrowia i pozytywny wpływ na rozwój gospodarki. Wszystkie te elementy składają się na poprawę bezpieczeństwa zdrowotnego społeczeństw – podkreśla Michał Byliniak.
Już 22 maja ma się pojawić nowa aktualizacja danych w ramach platformy Access GAP, która porówna dostęp do leków i diagnostyki w krajach Grupy Wyszehradzkiej. Wyniki mogą rzucić nowe światło na istniejące nierówności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze