Reklama

Polityczne i eksperckie komentarze do reformy Radziwiłła

Polityka Zdrowotna
08/09/2016 21:39

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” wyraził swoje zdumienie falą krytyki ze strony środowisk medycznych, które na 24 września przygotowują manifestację. Ma to być protest wszystkich zawodów medycznych przeciwko niegodnym warunkom pracy i płacy w służbie zdrowia. Poprosiliśmy ekspertów, by wskazali, skąd i dlaczego ta „fala krytyki”.

Marek Balicki, b. minister zdrowia:

- Wydaje mi się, że minister doskonale rozumie i zna środowisko, bo przez wiele lat stał po drugiej stronie i reprezentował lekarzy. Teraz zmieniło się miejsce siedzenia i ta nowa rola każe mu mówić inaczej. Programy, np. 500+ są bardzo kosztowne, ale właśnie dlatego minister nie powinien tak bardzo promować likwidacji NFZ. A wręcz dążyć do tego by zwiększono składkę do 9 proc. i aby to było rekompensowane obniżeniem podatku.

Beata Małecka-Libera, b. wiceminister zdrowia, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia:

Reklama

- Środowisko głównie nie godzi się z zapowiedzią zwiększenia nakładów rozciągnięta na 10 lat. To zbyt długi czas. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że społeczeństwo się starzeje i będzie coraz więcej ludzi w wieku 65+. W ciągu najbliższych 10 lat pojawią się nowe wyzwania, do których już teraz należy się przygotować. Rozumiemy, że zwiększenie nakładów nie nastąpi od razu, ale ten zapowiadany okres nie jest do przyjęcia.

Tomasz Latos, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia:

- Zastanawiam się, że przez osiem lat poprzedniego rządu nie było takich deklaracji zwiększenia nakładów, a teraz wszystkie środowiska chcą protestować. Ze strony resortu jest ta deklaracja otwartości i zwiększenia nakładów do 6 proc. PKB. Te protesty, to nie jest dobry sygnał, a ja chciałbym, żeby tych rozdźwięków nie było, zwłaszcza że prowadzą one do niczego dobrego. Chciałbym, aby środowisko jednoczyło się w rozmowach. Z naszej strony jest otwartość.

Reklama

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy:

- Niestety, minister Radziwiłł może już nawet nie zdawać sobie sprawy, że kiedyś stał po tej drugiej stronie. Nie dziwi mnie, że obecnie kieruje się poleceniami i decyzjami politycznymi. Przygotowywana manifestacja ma pokazać przede wszystkim rządowi, a nie tylko ministrowi, że jest niezadowolenie środowisk medycznych. Jeżeli i tym nie uda się zmusić rządu do refleksji, będziemy musieli stosować inne formy nacisku, chociaż tu jest dylemat moralny, bo w każdym przypadku narażony jest pacjent.

Reklama

 

Janusz Maciejowski

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości