Chęć samodzielnego rozwiązania problemu, przeświadczenie, że kłopoty same miną i trudność mówienia o emocjach. To są największe przeszkody w szukaniu pomocy u specjalistów. Jak rozumiana, oceniana i przeżywana jest pomoc psychologiczna, psychoterapeutyczna i psychiatryczna w Polsce? Odpowiedzi na to pytanie szukają autorzy raportu przygotowanego przez Instytut Psychologii PAN w ramach projektu „Psychologia dla Społeczeństwa”.
Obszerna analiza opiera się na dwóch badaniach ilościowych oraz pogłębionych wywiadach jakościowych i obejmuje zarówno osoby korzystające ze wsparcia specjalistów zdrowia psychicznego, jak i te, które rozważały, lecz ostatecznie z niego nie skorzystały.
[news;2219434]
Raport Instytutu Psychologii PAN koncentruje się na poziomie wiedzy o zawodach pomocowych, przekonaniach na temat psychologii i psychoterapii, a także na barierach utrudniających zgłaszanie się po pomoc. Przedstawione wyniki stanowią jedynie część szerszego materiału badawczego i akcentują wnioski szczególnie istotne z perspektywy praktyki klinicznej.
W ramach projektu przeprowadzono dotychczas trzy badania, na podstawie których powstały trzy raporty.
Pierwsze badanie miało charakter ilościowy i zostało zrealizowane metodą CAWI, czyli w formie ankiety online na ogólnopolskim panelu badawczym. Wzięło w nim udział 647 dorosłych Polek i Polaków, dobranych ze względu na płeć, wiek, wykształcenie i miejsce zamieszkania. Osoby badane odpowiadały na pytania dotyczące m.in. funkcjonowania psychospołecznego, objawów zaburzeń psychicznych, postaw wobec pomocy psychologicznej, barier i motywacji związanych z korzystaniem ze wsparcia oraz poziomu stygmatyzacji.
Drugie badanie, również ilościowe, przeprowadzono metodą CAPI, czyli w formie wywiadów bezpośrednich z udziałem ankieterów. Próba objęła 1104 osoby i – podobnie jak w badaniu pierwszym – była reprezentatywna dla dorosłej populacji Polski pod względem kluczowych zmiennych społeczno-demograficznych.
Trzecie badanie miało charakter jakościowy i polegało na pogłębionych wywiadach indywidualnych online. Przeprowadzono 24 rozmowy z osobami, które w ostatnich 12 miesiącach korzystały z pomocy psychologicznej (zarówno oceniając ją pozytywnie, jak i negatywnie), a także z osobami, które mimo trudności psychicznych nigdy z niej nie skorzystały.
Wyniki badań wskazują, że obok trafnych definicji zawodów pomocowych funkcjonuje wiele niejasności dotyczących kompetencji psychologów, psychoterapeutów i psychiatrów. Najwięcej trudności dotyczy rozróżnienia wykształcenia, uprawnień i zakresu pomocy.
Skala błędnych przekonań pozostaje znacząca: 45,5% badanych uważa, że tylko osoby z poważnymi chorobami psychicznymi potrzebują profesjonalnego wsparcia, 35,8% traktuje psychoterapię jako równoważną rozmowie z kimś bliskim, a 39,3% sądzi, że studia psychologiczne umożliwiają przepisywanie leków psychotropowych. Ponadto 48,4% respondentów uważa, że absolwenci psychologii są automatycznie certyfikowanymi psychoterapeutami, a 40,9% przypisuje im umiejętność „czytania w myślach”.
Zdaniem autorów raportu tak zniekształcony obraz pracy specjalistów zdrowia psychicznego może opóźniać zgłaszanie się po pomoc, zniechęcać do psychoterapii i prowadzić do nierealistycznych oczekiwań wobec specjalistów.
Z pierwszego badania wynika, że 27% dorosłych Polek i Polaków kiedykolwiek korzystało z usług psychologa, 12% z psychoterapeuty, a 24% z psychiatry. Jednocześnie aż 54% badanych deklarowało, że z powodu dyskomfortu psychicznego rozważało skorzystanie z profesjonalnej pomocy, podczas gdy faktycznie zrobiło to 38%.
Wśród osób korzystających z psychoterapii większość (55%) miała w ciągu życia kontakt z więcej niż jednym terapeutą, a najczęściej były to spotkania stacjonarne (81%), trwające ponad 10 sesji (51%). Najczęściej wskazywanym nurtem był nurt poznawczo-behawioralny (34%), jednak aż 22% osób nie potrafiło określić, w jakim podejściu prowadzona była ich terapia.
Autorzy podkreślają, że brak podstawowej wiedzy o podejściu terapeutycznym może utrudniać zrozumienie proponowanych technik i obniżać zaangażowanie w proces leczenia.
Badania pokazują, że najczęściej deklarowane bariery w korzystaniu z pomocy psychologicznej mają charakter wewnętrzny i społeczny, a nie wyłącznie systemowy. Dla 54% badanych istotną przeszkodą była chęć samodzielnego rozwiązania problemu, 44% wierzyło, że trudności „same miną”, a 34% uznawało, że tak naprawdę nie ma problemu.
Znaczącą barierą okazała się również niechęć do mówienia o emocjach i myślach (47%), obawy dotyczące metod leczenia, w tym skutków ubocznych leków (44%), a także lęk przed oceną społeczną. Około 35% badanych obawiało się bycia postrzeganym jako „wariat”, odczuwało wstyd lub obawiało się, że zostanie uznane za osobę słabą.
Dodatkowo 35% respondentów nie wiedziało, gdzie szukać profesjonalnej pomocy, a 38% wskazywało na obawy związane z umieszczaniem informacji o problemach psychicznych w dokumentacji medycznej.
Wywiady jakościowe ujawniły także częste nierealistyczne oczekiwania wobec pomocy psychologicznej. Część osób zakłada, że jedna wizyta powinna przynieść natychmiastową ulgę lub konkretną radę rozwiązującą problem. Brak szybkiego efektu bywa interpretowany jako nieskuteczność terapii, co prowadzi do zniechęcenia i rezygnacji z dalszego wsparcia.
Autorzy raportu podkreślają, że psychoterapia nie jest „magiczną różdżką”, lecz procesem stopniowej zmiany, wymagającym czasu, zaangażowania i realistycznych oczekiwań co do tempa efektów.
Postawy wobec korzystania z pomocy psychologicznej są wyraźnie zróżnicowane ze względu na płeć, wiek, wykształcenie i status społeczno-ekonomiczny. Mężczyźni, osoby starsze oraz osoby o niższym wykształceniu i statusie materialnym częściej funkcjonują w ramach norm podkreślających samodzielność, wykazują większy sceptycyzm wobec psychologii i większą podatność na myślenie spiskowe dotyczące działań specjalistów zdrowia psychicznego.
Z kolei kobiety, osoby młodsze oraz lepiej wykształcone częściej traktują psychoterapię jako element dbania o siebie i są bardziej otwarte na korzystanie z profesjonalnego wsparcia.
Wyniki badań wskazują, że decyzja o skorzystaniu z pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej jest efektem wielu współdziałających czynników – indywidualnych, społecznych i systemowych. Kluczową rolę odgrywają nie tylko objawy, lecz także obawy przed stygmatyzacją, normy dotyczące samodzielnego radzenia sobie oraz poziom wiedzy psychologicznej.
Autorzy raportu podkreślają, że otwartość na pomoc często współistnieje z ambiwalencją, sceptycyzmem i nierealistycznymi oczekiwaniami wobec szybkiej zmiany. Jednocześnie bezpośredni kontakt ze specjalistą nierzadko prowadzi do korekty lęków i uprzedzeń, wzmacniając zaufanie do profesjonalnej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej.
W poniedziałek na PolitykaZdrowotna.com, z okazji Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, rozmowa z psychiatrą Tomaszem Kowalczykiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze