Nie udało się dojść do porozumienia stronie rządowej, pracownikom i pracodawcom podczas spotkania Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. - Konkretów nie było - mówi serwisowi PolitykaZdrowotna.com Renata Górna z OPZZ.
Posiedzenie Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia działającego przy Ministerstwie Zdrowia było kolejną próbą rozmów o zmianie zasad wynagradzania pracowników. Pierwsze w tym temacie spotkanie odbyło się 18 listopada i szybko się skończyło. Strona związkowa wówczas opuściła posiedzenie, protestując przeciwko brakowi obecności przedstawiciela Ministerstwa Finansów.
Tym razem, we wtorek 2 grudnia, rozmowy nie zostały zerwane.
To, że osobiście nie jestem orędownikiem pewnych zmian, nie znaczy, że nie będę o nich dyskutować, jeśli jest taka potrzeba społeczna – mówiła przed spotkaniem wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
Reklama
Jednak od 18 listopada wydarzyło się tak dużo, że to nie są już rozmowy o tym, czy i jak ograniczyć zarobki lekarzy
Przypomnijmy, że wstępna propozycja zakładała, aby lekarz na etacie otrzymywał maksymalnie 48 tys. zł – i to w wyjątkowych okolicznościach.
Teraz ta dyskusja jest znacznie szersza i dotyczy całościowej zmiany systemu ochrony zdrowia. Naciskają na to i lekarze, i przedstawiciele innych zawodów medycznych.
Sytuacja się zaognia, bo np. Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) mocno krytykuje pojawiające się informacje, że cięcia mają mocno dotknąć właśnie tę grupę.
„Działania oszczędnościowe nie mogą być kierowane w stronę pracowników, którzy utrzymują codzienne funkcjonowanie systemu. Jak mają pracować z pełnym zaangażowaniem, skoro proponowane rozwiązania prowadzą do zamrożenia lub obniżenia wynagrodzeń, a pielęgniarek już teraz dramatycznie brakuje?” – tak brzmi fragment niedawnego stanowiska OZZPiP.
Wiceminister Kęcka po spotkaniu przyznała, że poruszane były różne tematy – od finansowych po sprawę ustawy o najniższym wynagrodzeniu.
Do konsensusu w sprawie płac pracowników podmiotów leczniczych dzisiaj nie doszliśmy – powiedziała.
Reklama
Renata Górna z OPZZ przyznaje, że nie spodziewała się, że 5-godzinne rozmowy od razu wyjaśnią wszystkie wątpliwości i przyniosą rozwiązania. Mówi, że spotkanie było długie, ale mało konkretne.
Jest także szum medialny. O wielu rzeczach dowiadujemy się z mediów, a nie są one przedstawiane zespołowi. To często sprzeczne informacje, bo były zapowiedzi w mediach. że nie ma tematu zmian w kontraktach lekarskich, a teraz usłyszeliśmy, że ta propozycja jest na stole - narzeka.
Kolejna sprawa to ujawniony przed media plan oszczędnościowy, czyli wymiana korespondencji między Ministerstwem Zdrowia a Ministerstwem Finansów. Przypomnijmy, że zakłada on oszczędności w wysokości 15 mld zł za cenę np. limitowania niektórych procedur medycznych.
Uważamy, że to oszczędności na pacjentach, ale także - w jakimś stopniu - na zatrudnionych na etatach w ochronie zdrowia - dodaje Górna.
Zaznacza, że w wielu sprawach strona społeczna jest bardzo zgodna. Tak jak w kwestii tego, że nie można zaczynać prac nad regulacją wysokości wynagrodzeń od zmian w ustawie o najniższym wynagrodzeniu. Brakuje także ze strony MZ informacji, co zamierza zrobić nie tylko w sferze oszczędzania, ale także zwiększenia przychodów NFZ. Tu chodzi wprost np. o wysokość składki zdrowotnej i płacenia jej przez wiele grup zawodowych w pełnym wymiarze.
Właściwie to był konkret. To plan na przesunięcie waloryzacji płac minimalnych w ochronie zdrowia - mówi nam działaczka związkowa.
Potwierdziła to wiceminister Kęcka. Zapowiedziała, że właśnie w styczniu MZ przedstawi projekt, który zakłada przesunięcie z lipca na styczeń.
Z jednej strony oznaczałoby to „zamrożenie” podwyżek na pół roku, z drugiej – ma pozwolić MZ lepiej zaplanować roczne wydatki.
Związkowy jednak chcieliby wiedzieć, jakie oszczędności to przyniesie. Bo jak mówi nam Renata Górna realizacja ustawy w obecnym kształcie może wynieść 7 mld zł. Przy czym aktualny jest ministerialny plan zmian płacowych w grupie 5 i 6 w ochronie zdrowia - podniesienie pensji.
Następne spotkanie ma się odbyć 7 stycznia. W styczniu też MZ ma przedstawić konkretne propozycje dotyczące przesunięcia waloryzacji płac.
Renata Górna wyjaśnia jednak, że 7 stycznia spotka się tylko prezydium zespołu, które ustali agendę i datę "dużego spotkania". Także w styczniu strona związkowa ma otrzymać odpowiedzi na zadane we wtorek pytania. Chodzi np. o zajęcie przez MZ stanowiska w sprawie zmian w składce zdrowotnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze