Systematycznie rośnie w Polsce liczba ratowników medycznych – ochotników, rekrutujących się z Ochotniczych Straży Pożarnych RP. W Wielkopolsce tzw. Pierwszych Ratowników już jest prawie 100. Będzie im pomagać w działaniu specjalna aplikacja.
Zarząd Ochotniczych Straży Pożarnych RP wdraża w Polsce projekt Pierwszy Ratownik wzorowany na dobrze znanym w krajach zachodnich First Responder. Głównym jego celem jest przeszkolenie wolontariuszy jakimi są strażacy ochotnicy, by będąc najbliżej miejsca zdarzenia, mogli udzielić pierwszej pomocy osobie poszkodowanej. To diametralnie zwiększa prawdopodobieństwo przeżycia zwłaszcza ofiar wypadków na terenach wiejskich i w małych miasteczkach.
Projekt ruszył w 2021 r. pilotażowo w woj. Wielkopolskim. Do tej pory przeszkolono tam z pierwszej pomocy prawie 100 strażaków. Te osoby jak i kolejne będą ważnym ogniwem w systemie ratowania życia. Dlaczego? Bo o jego skuteczności decyduje czas. Obecnie w razie wypadku zgłoszenie przyjmuje dyspozytor medyczny, co zajmuje od 1 do kilku minut. Zadysponowanie zespołu i wyjazd do kolejna minuta oraz następne w zależności od długości drogi do przebycia. Gdy karetka ma do pokonania 20-30 km. to potrzebuje na to ok 20 min. Gdy są gorsze warunki atmosferyczne czas się wydłuża. Oczekiwanie na profesjonalną służbę trwa nieraz kilkadziesiąt minut i dotyczy to przed wszystkim obszarów wiejski i małych miasteczek oddalonych od stacji pogotowia ratunkowego.
Dla ofiar poważnych wypadków kluczowe są pierwsze 4-5 minuty (zatrzymanie krążenia), o których może dojść do nieodwracalnych zmian w mózgu. W tym czasie karetka dopiero zaczyna drogę do poszkodowanego. I jest to luka, którą z powodzeniem mogą wypełnić ratownicy ochotnicy, którzy będąc w terenie mogą udzielić pierwszej pomocy w tych newralgicznych minutach.
Jeśli pojawią się w ciągu 2-3 min. i wykonają BLS (podstawowe zabiegi ratujące życie) to szansa na uratowanie poszkodowanego rośnie aż do 70 proc. Zawodowi ratownicy mogą potem z powodzeniem przejąć zreanimowanego przez strażaka ochotnika (Pierwszy Ratownik) pacjenta i przeprowadzić zaawansowane zabiegi (ALS).
- Obecnie trwają prace nad stworzeniem aplikacji, która ma powiadamiać Pierwszych Ratowników o osobach potrzebujących pomocy. W aplikacji będzie się również znajdować mapa AED oraz materiały edukacyjne z zakresu pierwszej pomocy. Czyli poszkodowany lub świadek zdarzenia wzywający służby ratunkowe za pomocą aplikacji będzie „wołał o pomoc” Pierwszego Ratownika za pomocą systemu teleinformatycznego – informuje Marcin Fleischer. Lider Programu Pierwszy Ratownik w ZOSP RP. Jest on także ratownikiem medycznym i prezesem OSP Wtórek (gmina Ostrów WLKP). Docelowo dążymy, aby Pierwszy Ratownik został powiadomiony przez dyspozytorów Dyspozytorni Medycznych. Jednak do tego konieczna jest zmiana prawa oraz wola polityczna. Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP również prowadzi prace nad stworzeniem bazy Pierwszych Ratowników – dodaje.
Póki co komunikacja polega na obywatelskim powiadomieniu. Jedną z kluczowych rzeczy jest dostęp przez Pierwszych Ratowników do defibrylatorów. Wiele z nich znajduje się w zamkniętych remizach na wyposażeniu Ochotniczych Straży Pożarnych. Chodzi o to, by były one dostępne dla wolontariusza już w momencie przyjęcia zgłoszenia.
Defibrylatory AED powinny być dostępne w ramach Publicznego Dostępu do Defibrylatorów AED (ang. PAD), ponieważ skróci to czas wykonania defibrylacji, co może wpłynąć na zwiększenie przeżywalności nawet do 75 %. Wiele defibrylatorów AED znajduje się w przestrzeni publicznej. Oprócz tego ważne jest, aby defibrylatory AED w ramach programu PAD pojawiały się na terenie osiedli mieszkaniowych (80 % stanów nagłych ma miejsce w domach) oraz terenach wiejskich, gdzie dojazd ZRM jest wydłużony – podkreśla Marcin Fleischer.
Reklama
Co ważne przeszkoleni z pierwszej pomocy strażacy ochotnicy, mogą działać także tam, gdzie jednostka OSP nie posiada samochodu pożarniczego i nie jest dysponowana do zdarzeń. Dlatego program Pierwszy Ratownik jest zatem szansą na rozwój dla mniejszych jednostek OSPW a wyszkoleni strażacy z tego typu jednostek mogą ratować życie.
Ilu strażaków ratowników ostatecznie weźmie udział w programie?
Jak najwięcej! Obecnie Ochotnicze Straże Pożarne stanowią „armię” 700 tysięcy strażaków, będących w niemal każdym zakątku Polski. Program 1R jest dobrowolny i każdy chętny strażak może zostać Pierwszy Ratownikiem – uważa Marcin Fleischer.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie są ratownicy medyczni! Ratownikiem medycznym jest osoba, po studiach medycznych, ochotnicy, to ratownicy KPP, którzy nie są medykami.
To nie są ratownicy medyczni! Ratownikiem medycznym jest osoba, po studiach medycznych, ochotnicy, to ratownicy KPP, którzy nie są medykami.