Środowisko pielęgniarek i położnych alarmuje, że Polski Ład uderzył w ich zarobki. W tej sprawie Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych zwróciła się do wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a ta zwróciła się z interpelacją do ministra zdrowia wskazując, że "straty mogą zniechęcić do podejmowania dodatkowego zatrudnienia, co pogorszy sytuację kadrową w ochronie zdrowia".
M. Kidawa-Błońska wystąpiła do ministra zdrowia z interpelacją, w której wskazała, że docierają do niej wieści związane z możliwymi skutkami wprowadzenia zmian podatkowych dla pielęgniarek i położnych. Przedstawicielki tego zawodu często bowiem podejmują pracę w więcej niż jednym miejscu.
"Jeszcze więcej stracą te, które samotnie wychowują dzieci, a z początkiem roku pozbawiono je możliwości wspólnego rozliczania podatkowego wraz z dziećmi. W konsekwencji, straty mogą zniechęcić do podejmowania dodatkowego zatrudnienia, co pogorszy sytuację kadrową w ochronie zdrowia" - dodała wicemarszałek Sejmu.
Zapytała więc ministra zdrowia Adama Niedzielskiego:
Czy z Ministerstwem Zdrowia konsultowane były założenia Polskiego Ładuw zakresie wynagrodzeń personelu medycznego? Jakie ministerstwo przewiduje konsekwencje zmian podatkowych dla wynagrodzeń personelu medycznego, z wyszczególnieniem pensji pielęgniarek i położnych? Czy ministerstwo zakłada możliwość spadku zatrudnienia w ochronie zdrowiaw efekcie wprowadzenia zmian podatkowych zawartych w Polskim Ładzie?
Samorząd pielęgniarek i położnych skarży się do wicemarszałek Sejmu
Na skutaki Polskiego Ładu dla tej grupy zawodowej "poskarżyła" się do M. Kidawy-Błońskiej Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych w piśmie z 21 stycznia.
Pielęgniarki ostrzegają, że w obecnym stanie prawnym niestety pielęgniarki stracą, zamiast zyskać, a co za tym idzie pogorszy się ich kondycja finansowa.
"Takie sytuacje będa pogłębiać już istniejące ogromne braki kadrowe w ochronie zdrowia, ponieważ zniechęcą do podemiowania dodatkowego zatrudnienia" - wskazują pielęgniarki i położne.
Izba ostrzega, że jeżeli pielęgniarki i położne zdecydują się na pracę w jednym miejscu, to znacznie wzrośnie ryzyko całkowitego załamania się już i tak niewydolnego systemu ochrony zdrowia.
"Wizja utraty części wynagrodzenia, skrajne przeciążenie systemu ochrony zdrowia, a także ryzyko skierowania do pracy przy zwalczaniu epidemii mimo trudnej sytuacji życiowej może mieć tragiczne konsekwencje - doprowadzi do odejścia ogromnej liczby członków samorządu pielęgniarek od wykonywanego zawodu" - podkreślała prezes NRPiP Zofia Małas w piśmie do wicemarszałek Sejmu.
Izba poinfomowała też, że przygotowuje ankietę dla swojego środowiska, aby poznać konsekwencje wprowadzenia nowych przepisów podatkowych dla tej grupy zawodowej. Jak zapowiada, po przeanalizowaniu wyników zostaną podjęte dalsze decyzje co do działań samorzadu pielęgniarek i położnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!