Reklama

Pielęgniarki mówią dość i piszą do premiera

Mocne słowa padają z ust pielęgniarek i położnych w kierunku decydentów. Rozmowy z minister zdrowia nie przynoszą rezultatów, zatem zdaniem pielęgniarek i położnych czas na ruch premiera. Dlatego pytają go, co zamierza zrobić w ich sprawie.

Pielęgniarki: nie będziemy pracować na kredyt

- Wyrażamy głęboki sprzeciw i oburzenie wobec lekceważenia problemu liczby pielęgniarek w publicznym systemie ochrony zdrowia. Konieczne jest natychmiastowe zajęcie się problemem braku pielęgniarek w publicznym systemie ochrony zdrowia – napisali przedstawicie Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego w swoim stanowisku

- Polskie pielęgniarki i położne mówią polskiemu rządowi: NIE dla kredytowania ochrony zdrowia naszym kosztem! Nie będziemy brać odpowiedzialności za wasze błędy! Nie oszukujmy dłużej pacjentów! Dzisiaj polski rząd nie zapewnia bezpieczeństwa zdrowotnego pacjentom i naraża ich na utratę zdrowia i życia - czytamy w dalszej części stanowiska.

Reklama

Co dalej z wynagrodzeniem pielęgniarek?

Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego zadaje premierowi kilka konkretnych pytań. 

- Wzywamy Premiera Rządu do zajęcia oficjalnego stanowiska wobec propozycji zawartych w obywatelskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Wyrażamy głęboki sprzeciw i oburzenie wobec lekceważenia problemu liczby pielęgniarek w publicznym systemie ochrony zdrowia - napisano w stanowisku.

Historia projektu ustawy jest długa i burzliwa. Więcej o tym pisaliśmy w tym artykule

Reklama

Pielęgniarki: Premierze, odpowiedz, bo minister zdrowia nie chce

Przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Krystyna Ptok pisze do premiera z oczekiwaniem wyjaśnienia konkretnych spraw.

- W związku z zastosowaniem przez koalicję rządzącą nowej formy zamrażarki wobec obywatelskiego projektu ustawy i brakiem dialogu, bo rozmowy przez media z Ministrem Zdrowia dialogiem nazwać nie można - pisze przewodnicząca - wzywamy do pilnej odpowiedzi na pytania:

• jakie działania podjął i jakie jeszcze podejmie rząd by nie zmniejszała się liczba pielęgniarek i położnych w publicznym systemie?

Reklama

• kiedy działania zostaną podjęte w zakresie pełnego wykorzystania kompetencji pielęgniarek i położnych w zależności od ich wykształcenia i posiadanego doświadczenia?

• jakie konkretne działania podjął i jakie jeszcze podejmie rząd, by zaprzestać łamania prawa wobec pielęgniarek i położnych przez pracodawców i organy prowadzące podmioty działające w publicznym systemie ochrony zdrowia?

• jaką rezerwę przygotował rząd na odszkodowania związane z prawomocnymi wyrokami niezależnych sądów związanych z nagminnym nieuznawaniem kwalifikacji pielęgniarkom i położnym?

Reklama

Jak przytacza dane Krajowy Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, obecnie szacuje się, że do sądów złożyło pozwy ok. 50 tysięcy pielęgniarek i położnych

Na koniec diagnoza wprowadzonych zmian

Na wprowadzanych dotychczas działaniach pielęgniarki nie zostawiają suchej nitki.

- Dzisiaj rząd unika działań w tym obszarze. Zwiększenie liczby studentów na kierunku pielęgniarskim nie przyniosło spodziewanych przez rząd efektów. Większość absolwentów trafia do prywatnej opieki zdrowotnej. Olbrzymią część absolwentów stanowią już osoby aktywne zawodowo. W systemie publicznej ochrony zdrowia nie widać poprawy pod względem obsady pielęgniarek i położnych, która zapewnia bezpieczeństwo pacjentów. Obecnie powszechnie nie są przestrzegane normy zatrudnienia, a obsady na dyżurach są niewystarczające - pisze w stanowisku przekazanym premierowi Krystyna Ptok.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: OZZPiP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości