Rak jelita grubego pozostaje jednym z najczęściej występujących nowotworów w Polsce. Każdego roku diagnozę słyszy około 20 tys. osób. Dla wielu z nich choroba oznacza długotrwały proces leczenia, który nie kończy się na jednym zabiegu czy terapii. To często miesiące, a czasem lata funkcjonowania w rytmie kolejnych badań, konsultacji, hospitalizacji i decyzji terapeutycznych. Pacjenci i ich bliscy ponoszą koszty, których nie widać w systemie.
Choć znaczna część leczenia onkologicznego jest finansowana przez NFZ, wielu pacjentów ponosi dodatkowe koszty z własnej kieszeni — m.in. po to, by przyspieszyć diagnostykę, skonsultować się w innym ośrodku lub lepiej odpowiedzieć na rosnące potrzeby związane z leczeniem i codziennym funkcjonowaniem w chorobie. Z okazji Europejskiego Miesiąca Świadomości Raka Jelita Grubego Pomagam.pl przygotowało kosztorys życia z tą chorobą.
Choć diagnostyka raka jelita grubego jest dostępna w publicznym systemie, wielu pacjentów wykonuje część badań prywatnie, aby skrócić czas oczekiwania, szybciej potwierdzić diagnozę lub poszerzyć diagnostykę. Prywatna kolonoskopia kosztuje średnio 430–1000 zł, a dodatkowe procedury, takie jak pobranie wycinków czy polipektomia, oznaczają kolejne wydatki. Do tego dochodzą badania obrazowe — tomografia komputerowa to koszt 350–800 zł, rezonans magnetyczny 800–1800 zł — oraz badania molekularne guza, których cena może sięgać nawet ok. 1800 zł lub więcej.
Leczenie raka jelita grubego może obejmować operację, chemioterapię, radioterapię, a u części pacjentów także terapie celowane lub immunoterapię. Choć standardowe świadczenia są finansowane publicznie, wielu chorych ponosi dodatkowe koszty, m.in. prywatnych konsultacji specjalistycznych, które zwykle kosztują ok. 250–400 zł za wizytę. Istotnym obciążeniem bywają także wydatki po operacji, zwłaszcza gdy konieczne jest wyłonienie stomii. Refundacja NFZ pokrywa takie zaopatrzenie w 100 proc., ale tylko w ramach określonych limitów — miesięcznie to 450 zł przy kolostomii, ileostomii i innych przetokach oraz 530 zł przy urostomii, a w przypadku pierwszego zlecenia po operacji limity są wyższe i wynoszą odpowiednio 900 zł oraz 1060 zł. W praktyce część pacjentów i tak dopłaca do sprzętu najlepiej dopasowanego do swoich potrzeb.
Koszty związane z chorobą nie ograniczają się wyłącznie do terapii onkologicznej. Pacjenci często potrzebują wsparcia psychoonkologa, psychologa, dietetyka, rehabilitacji czy fizjoterapii, co oznacza kolejne regularne wydatki. Dodatkowym obciążeniem są też dojazdy na badania, konsultacje i leczenie do ośrodków poza miejscem zamieszkania, a czasem również noclegi. Przy wielotygodniowej lub wielomiesięcznej terapii koszty transportu i pobytów stają się stałym i znaczącym elementem budżetu całej rodziny.
- Często widzimy, że koszty związane z chorobą nie kończą się na samej terapii. Bardzo szybko pojawiają się regularne wydatki na wsparcie psychoonkologiczne, konsultacje dietetyczne, żywienie medyczne, a także dojazdy do ośrodków specjalistycznych czy noclegi poza miejscem zamieszkania. To właśnie te powtarzalne, codzienne koszty bardzo często stają się dużym obciążeniem dla pacjentów i ich rodzin. - podkreśla Katarzyna Kalińska z Pomagam.pl.
Reklama
Pacjenci chorujący na raka jelita grubego często muszą ograniczyć pracę zawodową albo całkowicie z niej zrezygnować na czas leczenia. Równocześnie wydatki rosną z miesiąca na miesiąc. To sytuacja, która bardzo szybko obciąża nie tylko osobę chorą, lecz także jej partnera, dzieci, rodziców czy innych bliskich zaangażowanych w opiekę.
Skala wydatków związanych z rakiem jelita grubego zależy od etapu choroby, rodzaju terapii i indywidualnej sytuacji pacjenta. Poniższe zestawienie pokazuje orientacyjne koszty, które najczęściej pojawiają się w trakcie diagnostyki, leczenia i organizacji codziennego życia z chorobą.
Rak jelita grubego to nie tylko wyzwanie medyczne, ale także organizacyjne, emocjonalne i finansowe. Choć publiczny system ochrony zdrowia finansuje znaczną część leczenia, w praktyce wielu pacjentów i ich rodzin nadal ponosi szereg dodatkowych kosztów, które pojawiają się na różnych etapach choroby. To właśnie dlatego rozmowa o nowotworach powinna obejmować nie tylko diagnostykę i terapię, ale również realne warunki, w jakich chorzy próbują przez leczenie przejść.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze