Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego może wyglądać na techniczną korektę relacji między uczestnikami rynku, ale w praktyce przesądzi o skuteczności ochrony własności intelektualnej w Polsce. To od szybkości i przewidywalności postępowań zabezpieczających w sporach patentowych zależy dziś, czy inwestowanie w innowacje, w tym badania i rozwój nowych terapii, pozostanie opłacalne i bezpieczne. Wnioski z debaty ekspertów zorganizowanej przez Pracodawców RP i INFARMĘ są jednoznaczne: stawką jest nie tylko uczciwa konkurencja, ale też warunki, jakie państwo tworzy dla rozwoju gospodarki opartej na wiedzy i innowacji.
Punktem wyjścia do dyskusji był projekt nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, który ma doprecyzować zasady udzielania zabezpieczeń w sporach o własność intelektualną, w tym w sprawach patentów na leki. W praktyce chodzi o odpowiedź na pytanie, czy przedsiębiorca, który uważa, że jego patent jest naruszany, będzie w stanie skutecznie ograniczyć to naruszenie jeszcze w trakcie procesu, zanim zapadnie prawomocny wyrok.
Jak przypominali eksperci, w przypadku farmacji i biotechnologii spory o patenty dotyczą produktów o bardzo wysokiej wartości, a postępowania sądowe trwają często wiele lat. Bez realnie działającego postępowania zabezpieczającego ochrona patentu staje się w znacznym stopniu iluzoryczna, bo produkt generyczny zdąży wejść na rynek, zdobyć udział w sprzedaży i wygenerować stratę, której nie da się w pełni odwrócić nawet po wygranym procesie.
My naprawdę musimy się kierować w stronę innowacji. Jeżeli nie będziemy skutecznie zabezpieczać prawa własności intelektualnej, będziemy przegrywać - podkreślał Piotr Rogowiecki, Pracodawcy RP, dyrektor Departamentu Analiz i Legislacji.
Dyrektor generalny INFARMA Michał Byliniak zwracał uwagę, że stabilne i przewidywalne przepisy procesowe są jednym z kluczowych elementów otoczenia regulacyjnego, które globalne koncerny biorą pod uwagę przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Wartość ochrony własności intelektualnej nie ma dla nich jedynie wymiaru prawnego, przekłada się na skalę inwestycji w badania kliniczne, infrastrukturę produkcyjną oraz transfer technologii i know-how do danego kraju.
Co roku przemysł farmaceutyczny inwestuje w europejskie badania i rozwój ponad 200 mld zł. Polska jest liderem badań klinicznych zajmując 9. pozycje w światowym rankingu a nasz rynek wart jest 2,2 mld dolarów. Obecnie w fazie badań znajduje się 8000 potencjalnych nowych leków i szczepionek, co potwierdza, że żyjemy w erze bezprecedensowych innowacji medycznych. Nowe leki stanowią przełomy terapeutyczne dla wielu grup pacjentów, co ma fundamentalne znaczenie dla kondycji zdrowotnej społeczeństwa a rozwój ten gwarantuje właśnie ochrona patentowa. W tym kontekście egzekwowanie praw własności intelektualnej ma kluczowe znaczenie, ponieważ chroni twórców i innowatorów przed nieuprawnionym wykorzystaniem pomysłów oraz powinno umożliwiać realne dochodzenie przysługujących im praw - argumentował Michał Byliniak, dyrektor generalny INFARMA.
Prezes Polskiego Związku Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznej BioInMed Marta Winiarska przypominała, że dotyczy to także młodych polskich spółek biotechnologicznych. W ich przypadku patent często jest jedynym realnym aktywem, na podstawie którego buduje się wycenę projektu i pozyskuje finansowanie. Jeśli system ochrony patentowej nie zapewni im szybkich i skutecznych narzędzi procesowych, ich pozycja wobec większych graczy będzie znacznie słabsza, a ryzyko przenoszenia projektów za granicę większe.
Jak wskazywali prawnicy i praktycy rynku głównym problemem obecnych regulacji jest długi czas od złożenia wniosku o zabezpieczenie do jego rozpoznania oraz brak precyzyjnych standardów oceny przesłanek udzielenia takiego środka. W sporach patentowych oznacza to, że zabezpieczenie nierzadko zapada dopiero wtedy, gdy sporna sytuacja rynkowa trwa już od wielu miesięcy.
Profesor Rafał Sikorski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu podkreślał, że w wielu państwach Unii Europejskiej sądy wypracowały praktykę szybkiego reagowania w sprawach własności intelektualnej, często w oparciu o wyspecjalizowane wydziały. Polska, jego zdaniem, powinna dążyć do podobnego modelu, tak aby ramy postępowania zabezpieczającego były bardziej przewidywalne, a ryzyko rozbieżnych orzeczeń mniejsze.
Tylko wtedy, gdy postępowanie zabezpieczające jest szybkie można skutecznie zapobiec, często nieodwracalnym, szkodom - podkreślał prof. Sikorski.
Marcin Fijałkowski ze Stowarzyszenia Ochrony Własności Przemysłowej wskazywał, że dyskusja o zmianach powinna uwzględniać specyfikę sporów patentowych z jednej strony potrzebę szybkiej reakcji, z drugiej konieczność ochrony przed nadużyciami. Projektowane rozwiązania dotyczące terminów, obowiązków informacyjnych stron oraz mechanizmów weryfikacji zasadności zabezpieczenia mają w jego ocenie przybliżyć polską praktykę do standardów europejskich.
Dyrektor Departamentu Analiz i Legislacji Pracodawców RP Piotr Rogowiecki akcentował znaczenie sprawnej ochrony własności intelektualnej dla ogólnego klimatu inwestycyjnego w Polsce. Jego zdaniem przewidywalność procedur sądowych jest istotna nie tylko dla największych podmiotów, ale także dla segmentu małych i średnich firm, które coraz częściej budują swój model biznesowy na innowacyjnych rozwiązaniach.
Zastępca Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców Mariusz Filipek zwracał uwagę, że MŚP są jednocześnie szczególnie narażone na skutki naruszeń ich praw, bo nie dysponują rozbudowanymi strukturami prawnymi i finansowymi. Dlatego z ich perspektywy ważne jest, aby nowe przepisy były z jednej strony skuteczne, z drugiej proporcjonalne i dostępne także dla mniejszych podmiotów. Od tego zależy, czy postępowanie zabezpieczające stanie się realnym narzędziem ochrony, a nie tylko instrumentem zarezerwowanym dla najsilniejszych uczestników rynku.
W trakcie dyskusji podkreślano, że spory o patenty na leki mają swoją specyfikę, bo dotyczą produktów bezpośrednio wykorzystywanych w systemie ochrony zdrowia. Z jednej strony silna ochrona własności intelektualnej jest warunkiem opłacalności inwestycji w badania i rozwój nowych terapii. Z drugiej, w sferze publicznej pojawiają się obawy, że zbyt restrykcyjne mechanizmy zabezpieczające mogą ograniczać konkurencję cenową.
Eksperci związani z sektorem farmaceutycznym wskazywali, że równowaga tych interesów powinna być budowana poprzez klarowne kryteria udzielania zabezpieczeń oraz sprawne rozpoznawanie spraw, a nie poprzez osłabianie ochrony patentów. W ich ocenie stabilny system ochrony praw wyłącznych w dłuższej perspektywie sprzyja także pacjentom poprzez zwiększanie atrakcyjności Polski jako miejsca prowadzenia badań klinicznych, lokowania produkcji oraz wprowadzania innowacyjnych terapii.
Uczestnicy debaty zgodzili się, że znaczenie projektowanej nowelizacji wykracza poza techniczne korekty procedury cywilnej. W praktyce przesądzi ona o tym, czy Polska będzie postrzegana jako rynek, na którym ochrona patentów na leki ma realną wartość, czy raczej jako kraj o wysokim poziomie ryzyka w obszarze egzekwowania praw własności intelektualnej.
Przedstawiciele środowisk pracodawców oraz organizacji branżowych deklarowali gotowość do dalszego dialogu z Ministerstwem Sprawiedliwości w zakresie doprecyzowania rozwiązań, tak aby były one spójne z prawem unijnym oraz nie prowadziły do nadużyć. Zwracali jednocześnie uwagę, że brak zmian będzie oznaczał utrzymanie obecnego stanu, w którym zabezpieczenia w sprawach patentowych na leki często przychodzą zbyt późno, by skutecznie chronić innowacje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze