Obecna sytuacja epidemiczna na świecie oraz globalny lockdown odbiły się na krajowej gospodarce i publicznej ochronie zdrowia. Minister Finansów zapowiedział już nowelizację ustawy budżetowej na rok 2020.
ZDROWIE W LICZBACH:
Finansowe skutki epidemii mogą być szczególnie odczuwalne dla publicznej ochrony zdrowia za dwa lata (metodologia liczenia poziomu wydatków na zdrowie w danym roku odnosi się do poziomu PKB sprzed dwóch lat). Podsumowując, im gorsze wyniki gospodarki krajowej w tym roku, tym mniej pieniędzy na zdrowie rząd będzie musiał przeznaczyć za dwa lata.
Przypomnijmy, że zgodnie z rządową ustawą wysokość środków przeznaczonych na finansowanie ochrony zdrowia w latach 2018-2023 nie może być niższa niż:
5,03 proc. produktu krajowego brutto (z 2018) w 2020 r.;
5,30 proc. produktu krajowego brutto (z 2019) w 2021 r.;
5,55 proc. produktu krajowego brutto (z 2020) w 2022 r.;
5,80 proc. produktu krajowego brutto (z 2021) w 2023 r.
Jak wpłynie COVID na PKB w 2020 r.?
- Spadek PKB nie powinien przekroczyć 5 proc. i bardzo szybko wrócimy do normy - odpracujemy to wszystko. Liczę, że bardzo szybko wejdziemy na kurs jeszcze szybszego wzrostu niż zakładane pierwotnie na ten rok 3,7 proc.- mówił w w rozmowie z Interią.pl Tadeusz Kościński, minister finansów.
Minister finansów podkreślił, że "nie chcę wierzyć w drugi lockdown". - Teraz jesteśmy bogatsi w wiedzę, wirusa można kontrolować np. zamykając poszczególne szpitale czy galerie. Więc takiego lockdownu jak mieliśmy już nie będzie - dodał.
Co potwierdza słowa ministra zdrowia
Kiedy nowelizacja ustawy budżetowej?
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą budżetową wydatki państwa w 2020 r. wynosić miały 435,3 mld zł. Szacowany w budżecie wzrost PKB w ujęciu realnym wynosić miał 3,7 proc. a przewidywany poziom inflacji utrzymać miał się na poziomie ok 2,5 proc. Zgodnie z treścią projektu ustawy "kwota wydatków na funkcję 20. (zdrowie) w 2020 r. wynosić ma 11,26 mld zł".
Już dziś jednak wiadomo, że ustawa budżetowa wymaga nowelizacji. W tym czasie zmianie uległy wszelkie szacunki MF, zmieniły się także priorytety wydatkowe. O ile ustawowo gwarantowane wydatki z budżetu państwa na zdrowie w tym i przyszłym roku wydają się nie być zagrożone, to Narodowy Fundusz Zdrowia zdaje się będzie prawdopodobnie beneficjentem dodatkowych środków z tytułu spadku przychodów ze składek zdrowotnych.
- W połowie marca podpisałem decyzję, udostępniającą naszym oddziałom blisko 5,5 mld zł rezerwy płynnościowej. Oddziały zostały finansowo zabezpieczone tak, aby móc reagować w przypadku wyzwań, jakie niesie za sobą bieżąca sytuacja. Złożyliśmy także wniosek do ministra zdrowia o 200 mln zł na finansowanie specjalnych świadczeń związanych z COVID19. To dodatkowe, zewnętrzne środki przekazywane z części budżetowej, pozostającej w dyspozycji ministra zdrowia. W tej chwili zgłosiliśmy zapotrzebowanie na 200 mln zł, ale oczywiście w miarę rozwoju sytuacji, będziemy się zwracali o refundację kolejnych kosztów - mówił w
Na realizację czekają także kolejne programy zapowiadane w ostatniej kampanii wyborczej, tj. Fundusz Medyczny czy Fundusz Modernizacji Szpitali, na których 5-letnią realizację przewidziano blisko 5 mld zł (czytaj więcej:
)- Przez koronawirusa wiele spraw nam się opóźniło. Nie ukrywam, że najlepiej mamy przygotowaną część inwestycyjną. Uznaliśmy, że z punktu widzenia wyjścia z kryzysu, kluczowe jest wspieranie inwestycji, w tym także w systemie ochrony zdrowia. Od dużych projektów strategicznych, przez modernizację szpitali, po wsparcie aparaturowe - mówił dla Polityki Zdrowotnej, wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski.
Jak stwierdził w rozmowie z Interią minister finansów, nowelizacja ustawy budżetowej będzie miała miejsce "prawdopodobnie w drugiej połowie lipca".
- Będziemy mieli bardziej wiarygodne dane, będziemy wiedzieli, ile faktycznie podatków wpłynęło z VAT, jak szybko odbija gospodarka. Pozwoli nam to ocenić na jakie przychody można liczyć, jakie wydatki będą niezbędne by ratować miejsca pracy i firmy, a ile można wykorzystać do rozkręcenia gospodarki. Nowelizacja będzie, bo deficytu nie unikniemy - mówił minister Tadeusz Kościński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!