Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że proceduje dwa wnioski refundacyjne dotyczące terapii stosowanych w leczeniu hemofilii. Chodzi o rozszerzenie wskazań dla emicizumabu oraz wprowadzenie refundacji nowego czynnika krzepnięcia podawanego raz w tygodniu. Resort podkreśla, że decyzje muszą uwzględniać zarówno skuteczność medyczną, jak i ogromne koszty terapii.
Ministerstwo Zdrowia w komunikacie ogłosiło, że proceduje dwa wnioski refundacyjne dotyczące terapii stosowanych u pacjentów z hemofilią. Pierwszy z nich dotyczy rozszerzenia wskazań do leczenia emicizumabem, a drugi – objęcia refundacją nowoczesnego czynnika krzepnięcia krwi, który charakteryzuje się wyższą skutecznością i może być podawany raz w tygodniu.
Eksperci zwracają uwagę, że obie terapie nie wykluczają się, lecz wzajemnie uzupełniają.
„Emicizumab i koncentraty czynnika krzepnięcia to terapie komplementarne – w niektórych sytuacjach konieczne jest podanie czynnika krzepnięcia także pacjentom przyjmującym emicizumab, np. w przypadku urazów czy zabiegów chirurgicznych, co pozwala na szybkie zahamowanie krwawienia” – podkreślono.
Reklama
Resort zdrowia przypomniał, że leczenie hemofilii wiąże się z bardzo wysokimi nakładami finansowymi. Roczny koszt profilaktyki u jednego pacjenta wynosi od 400 tys. do 900 tys. zł, a w skrajnych przypadkach całkowite wydatki mogą dochodzić nawet do 2 mln zł.
„Refundacja leku dla pacjenta nie jest jednorazową inwestycją, ale odpowiedzialnością państwa” – zaznaczono w komunikacie.
Ministerstwo podkreśliło, że prowadzenie uczciwych negocjacji z firmami farmaceutycznymi jest kluczowe, a działania organizacji lobbingowych, które promują tylko jeden produkt, oceniono jako szkodliwe. Resort akcentuje, że decyzje refundacyjne muszą być podejmowane w oparciu o szeroki kontekst medyczny i finansowy.
Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, nadrzędnym celem pozostaje zapewnienie pacjentom bezpłatnego dostępu do skutecznych i bezpiecznych terapii.
„Priorytetem jest zapewnienie pacjentom bezpłatnego dostępu do skutecznej i bezpiecznej terapii, w tym nowoczesnych leków długodziałających, szczególnie dla osób poniżej 18. roku życia” – czytamy w komunikacie resortu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze