Badanie kliniczne w Centrum Onkologii Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis pokazuje, że lek niraparib może pomóc mężczyznom z agresywnym rakiem prostaty. Terapia celowana i analiza genetyczna pozwalają lepiej rozumieć rozwój choroby oraz monitorować guzy w czasie rzeczywistym. To nowe podejście daje nadzieję na skuteczniejsze leczenie i uniknięcie nawrotów raka.
Rak prostaty, zwłaszcza w agresywnej postaci, bywa trudny do wyleczenia, a ryzyko nawrotu jest wysokie. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis testują lek o nazwie niraparib, podawany pacjentom jeszcze przed operacją. Celem jest bardziej spersonalizowane leczenie, szczególnie u mężczyzn z mutacjami genów odpowiedzialnych za naprawę DNA.
W badaniu klinicznym fazy 2 wzięło udział 11 mężczyzn z wysokim ryzykiem raka prostaty, którzy przyjmowali 200 mg niraparibu przez 90 dni przed operacją. Pacjenci mieli medianę wieku 68 lat oraz poziom PSA wynoszący średnio 10,7 ng/ml. U większości wykryto mutacje genów takich jak BRCA2, MSH6, CHEK2 oraz inne somatyczne zmiany genetyczne.
Chociaż niraparib nie zmniejszył znacząco guzów przed operacją, badanie podkreśliło znaczenie testów genetycznych i monitorowania krążącego DNA guza (ctDNA). Małe fragmenty DNA nowotworu we krwi pozwalają śledzić rozwój choroby i mechanizmy oporności na leczenie. Marc Dall’Era, główny badacz, zauważa, że „badanie wskazuje na ctDNA jako obiecujące narzędzie do identyfikacji osób, które mogą skorzystać z ukierunkowanych terapii neoadjuwantowych”.
Zespół badawczy kontynuuje analizę danych, aby zrozumieć, dlaczego niektóre nowotwory są oporne na leczenie, i opracować lepsze, bardziej dopasowane terapie. Badanie zostało sfinansowane przez firmę Jannsen Pharmaceuticals, a wyniki zostały przedstawione na konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO) w Chicago 3 czerwca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze