Reklama

Nowa jakość leczenia w przychodniach i szpitalach już od 2023 r

28/10/2022 09:05

Ustawa przewidująca obowiązek akredytacji, zadbania o jakość leczenia w placówkach medycznych ma zostać uchwalona. Przyniesie ona także pacjentom prawo do szybkiej ścieżki dochodzenia odszkodowań za błędy medyczne.

Ustawa o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta ma wejść w życie już od przyszłego roku. Taką informację dostali członkowie zespołów, podczas posiedzenia wspólnego Zespołu Trójstronnego ds. Zdrowia oraz Zespołu Trójstronnego ds. Opieki Społecznej.

Coś, co się nie mieściło jeszcze do niedawna w głowie zarządzającym szpitalom, ma stać się faktem już w przyszłym roku. Opór przeciwko pomysłom Adama Niedzielskiego, ministra zdrowia stawiał przez długi czas Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości. Temu ostatniemu nie podobał się pomysł szefa resortu zdrowia, polegający na przyznawaniu rekompensat poszkodowanym przez błędy medyczne pacjentom bez wskazywania winnego zaniedbaniu medyka. W rządzie doszło jednak do konsensusu. Tak oto projekt ustawy o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta jest obecnie w Komisji Prawniczej, a za niedługo ma trafić pod obrady rządu. 

Reklama

Jestem członkiem tego zespołu. Dostałem nawet zielone światło do tego aby pisać komentarz do projektowanej ustawy - mówi Michał Modro, radca prawny specjalizujący się w prawie medyczny i członek BCC. 

Wszystkie podmioty do autoryzacji

Projekt zawiera wiele rewolucyjnych zamian. Nie tylko dla szpitali, ale także dla poradni, przychodni mających kontrakt z NFZ. Projektowane przepisy w przyszłości nałożą obowiązek autoryzacyjny na wszystkie podmioty. Procedurę przeprowadzi prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaś placówka medyczna, aby ją uzyskać, będzie musiała wdrożyć m.in. system do zarządzania ryzykiem, system do monitorowania zdarzeń niepożądanych, system pozwalający pacjentom ocenić jakość świadczeń udzielanych w jednostce czy publikację raportu jakości.

Reklama

Szpitale, ale zwłaszcza małe podmioty, przychodnie, poradnie czekają ogromne zmiany.  Będą musiały wdrożyć różne systemy, przeszkolić do tego personel. Kierownictwo resortu zdrowia zaznaczało podczas ostatniego posiedzenia zespołu trójstronnego, że ta rewolucja ma zacząć obowiązywać od nowego roku. To nie będzie możliwe - wskazuje Michał Modro.

Potwierdza to Ewa Książek- Bator, wiceprezes Polskiej Federacji Szpitali. Zarządza siecią przychodni na Pomorzu. 

Ta jakość jest zbieżna z certyfikatami ISO jakie obecnie przyznaje Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Niemniej jednak, teraz posiadanie tych dokumentów nie jest obowiązkowe, a podmiot, który je ma dostaje więcej punktów od NFZ przy podpisywaniu umowy, a co za tym idzie finalnie - więcej pieniędzy. Niewykonalnym będzie przygotowanie się w krótkim czasie każdemu podmiotowi do takiej akredytacji - wskazuje Ewa Książek-Bator. 

Reklama

Niebezpieczeństwo korupcji

Inną kwestią, która niepokoi dyrektorów szpitali, prawników, lekarzy jest fakt, że to NFZ ma nadawać autoryzację. Jest to odpowiednik akredytacji, jaką zajmuje się właśnie Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, agenda Ministerstwa Zdrowia zlokalizowana w Krakowie. Po wprowadzeniu nowych przepisów ma zostać zlikwidowana bądź wchłonięta przez NFZ. 

To budzi obawy, gdyż urzędnicy NFZ będą skupiali w swoich rękach zbyt wiele funkcji. Nie wiem, czy będą w stanie ocenić realnie, czy podmioty spełniają wymagania co do jakości. Być może też szpitalom, jako dużym placówkom, uda się sprawnie i szybko wdrożyć nowe przepisy, bo tam już często są osoby odpowiedzialne za jakość. Przychodnie, ambulatoria, małe nzoz-y takich pracowników nie mają - zauważa Tomasz Imiela, wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. 

Reklama

Projekt ustawy, którym zajmie się wkrótce rząd, zawiera regulacje dotyczące anonimowego zgłaszania zdarzeń niepożądanych. Wprawdzie wykreślono z niego zapisy dotyczące prowadzenia rejestrów medycznych, ale rząd pozostawił w nim przyszłe zobowiązanie placówek medycznych do tego, aby prowadziły rejestr zdarzeń niepożądanych. Personel medyczny ma je zgłaszać anonimowo, bez wyciągania konsekwencji a podmiot leczniczy analizować i wdrażać takie procedury, które zapobiegną ich powstawaniu w przyszłości. 

Sędzia jednak dowie się o winnym medyku

Medyk zgłaszający zdarzenie, jak przewiduje projekt ustawy, ma być anonimowy. Z pewnymi jednak wyjątkami. Projekt przewiduje, że nie będzie dotyczyło to sytuacji, gdy o dane zapyta sąd lub prokurator w związku z prowadzonym postępowaniem karnym lub prezes Funduszu w związku z czynnościami kontrolnymi podmiotu.

Reklama

Czyli wychodzi na to, że zgłaszanie zdarzeń niepożądanych nie będzie w pełni anonimowe. Może to zniechęcić medyków - zaznacza Tomasz Imiela. 

Odszkodowania, bez szukania winnego błędu, ma przyznawać Rzecznik Praw Pacjenta. Będą one pokrywane z nowopowstałego Funduszu Kompensacyjnego, który będzie zasilany m.in. pieniędzmi z NFZ. Z nieoficjalnych informacji Polityki Zdrowotnej wynika, że Bartłomiej Chmielowiec, walczy obecnie o więcej etatów, gdyż ma za mało pracowników do wypełnienia stawianych RPP zadań. 

Reklama

Polecane:

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości