Reklama

NIK: W Polsce nie działa profilaktyka zdrowotna

Polityka Zdrowotna
24/05/2017 10:48

Za niskie nakłady finansowe, brak kompleksowych i skutecznych rozwiązań, niewystarczający nadzór i niewielka świadomość społeczna – to tylko niektóre zarzuty Najwyższej Izby Kontroli pod adresem działających w Polsce programów profilaktyki zdrowotnej.

Kontrola NIK dotyczy lat 2012-2015 w obszarze gastrologii, ginekologii i kardiologii. W tym okresie dostęp do świadczeń profilaktycznych był niewystarczający, niektóre regiony były odcięte od profilaktycznych badań przesiewowych, a tam, gdzie takie możliwości były - problemem była niska zgłaszalność na badania. W efekcie badaniami profilaktycznymi objęto ograniczoną liczbę pacjentów, nieprzekraczającą nawet połowy uprawnionych.

Skromne środki na profilaktykę źle wydawane

NIK zwraca uwagę na niewielkie kwoty przeznaczane ze środków MZ i NFZ na działania z zakresu profilaktyki, choć, jak wynika z dokumentów opracowanych w ministerstwie oraz w Funduszu, profilaktyka miała stanowić jedno z głównych narzędzi poprawy stanu zdrowia społeczeństwa. Wydatki Ministra na działania dotyczące profilaktyki zdrowotnej, realizowane w ramach programów dotyczących gastrologii, ginekologii i kardiologii , w okresie objętym kontrolą wyniosły ok. 201 mln zł, co stanowiło niewiele ponad 1 proc. łącznych wydatków zrealizowanych w latach 2012-2015. Z kolei udział kosztów świadczeń udzielanych w ramach profilaktycznych programów zdrowotnych, finansowanych ze środków własnych Funduszu, w  ogólnych kosztach świadczeń był, w okresie objętym kontrolą, na poziomie ok. 0,25 proc.

Reklama

Te i tak niewielkie środki na profilaktykę nie zostały właściwie rozdzielone. Jak wskazuje NIK, Narodowy Fundusz Zdrowia kontraktując świadczenia udzielane w ramach profilaktycznych programów zdrowotnych finansowanych ze środków własnych, nie uwzględniał wartości wskaźników epidemiologicznych i wynikających z nich potrzeb zdrowotnych ludności. W konsekwencji, oddziały wojewódzkie NFZ, na terenie których występował wysoki wskaźnik zachorowalności, a niski zgłaszalności, przeznaczały mniej środków na badania profilaktyczne, niż oddziały o niskim wskaźniku zachorowalności i wysokiej zgłaszalności.

Dodatkowo minister zdrowia nie zapewnił, na terenie całego kraju,  równego dostępu do świadczeń profilaktycznych. W ramach badań przesiewowych w kierunku wczesnego wykrycia raka jelita grubego niektóre regiony kraju były całkowicie pozbawione ośrodków wykonujących badania przesiewowe. W 2015 r. MZ zapewniło dostęp do takich świadczeń profilaktycznych zaledwie w 130 spośród 380 powiatów. Także w przypadku profilaktyki raka szyjki macicy i raka piersi występowały znaczne różnice w dostępności badań pomiędzy poszczególnymi oddziałami wojewódzkimi NFZ.

Reklama

Kuleje edukacja i rola POZ w profilaktyce

Izba ustaliła również, że  skuteczność działań edukacyjno - informacyjnych była niewystarczająca. Zgłaszalność osób na badania udzielane w ramach programów profilaktycznych raka szyjki macicy, piersi i jelita grubego była, w latach objętych kontrolą, na niskim poziomie. Odsetek osób objętych programem przesiewowym dla raka jelita grubego  wyniósł od 16 do 18 proc.  uprawnionych, w programie przesiewowym dla raka szyjki macicy od 21 do 23 proc., zaś w programie wczesnego wykrywania raka piersi odsetek uczestniczek był wyższy i osiągnął od 42 do 44 proc. Dla przykładu w Islandii na badania profilaktyczne zgłasza się ponad 90 proc. uprawnionych. 

Reklama

NIK zauważa, że niewystarczające były również działania lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w zakresie udzielania i dokumentowania świadczeń profilaktycznych. Właśnie jedną z istotnych przyczyn nieosiągnięcia celów wskazanych w Narodowym Programie Zwalczania Chorób Nowotworowych, co do  zmniejszenia liczby zachorowań związanych z układem krążenia, był ograniczony zakres działań profilaktycznych podejmowanych przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. W latach 2012-2015 lekarze POZ w ograniczonym zakresie udzielali także świadczeń w ramach Programu profilaktyki chorób układu krążenia finansowanego ze środków NFZ. Badania przesiewowe wykonano jedynie u ponad 280 tys. osób, tj. 3,4 proc. do których adresowano Program.

Poważne wątpliwości NIK budzi wiarygodność i kompletność danych zawartych w Krajowym Rejestrze Nowotworów (KRN). W rejestrze tym, w przypadku ponad 21 proc. pacjentów z rozpoznanym rakiem jelita grubego, w ciągu trzech lat od rozpoznania nowotworu, wciąż nie zamieszczono informacji o stopniu zaawansowania choroby. Analogiczna sytuacja miała miejsce w odniesieniu do blisko 20 proc. kobiet z rozpoznanym rakiem piersi oraz 9,5 proc.  kobiet z rozpoznanym rakiem szyjki macicy.

Reklama

Jakie są rekomendacje NIK?

NIK zaleca MZ określenie spójnej, kompleksowej i wieloletniej koncepcji działań profilaktycznych, w tym poprawy dostępu do nich, ukierunkowanej na zachowanie zdrowego trybu życia i  zapobieganie chorobom, z uwzględnieniem priorytetów i wskaźników epidemiologicznych. NFZ powinien egzekwować od lekarzy POZ realizacji obowiązujących procedur w zakresie profilaktyki zdrowotnej, zwłaszcza w odniesieniu do chorób układu krążenia oraz chorób nowotworowych. Konieczne jest również zwiększenie odsetka pacjentów uczestniczących w programach profilaktyki zdrowotnej i przeprowadzenie przez MZ rzetelnych analiz dotyczących efektywności realizowanych programów.

Reklama

 

Aleksandra Smolińska

Źródło: NIK

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości