Reklama

NIK: Pielęgniarki w szkołach potrzebne od zaraz

Polityka Zdrowotna
21/06/2018 15:23

W ponad połowie szkół podstawowych nie ma gabinetów pomocy przedlekarskiej, a na wsiach brakuje ich w blisko 70 proc. placówek. Z tego powodu pielęgniarki często udzielają  świadczeń w nieodpowiednich warunkach np. w salach lekcyjnych, stołówkach, a nawet w piwnicach - wynika z najnowszego raportu NIK.

W opublikowanym w czwartek raporcie Najwyższa Izba Kontroli oceniła opiekę zdrowotną nad dziećmi i młodzieżą w szkole. Z raportu wynika, że niewiele szkół ma także gabinety stomatologiczne. Sytuację miał poprawić zakup 16 dentobusów za 24 mln zł. Pod koniec maja, czyli ponad pięć miesięcy od ich zakupu, świadczenia w nich udzielane były tylko na terenie sześciu województw.

Izba przypomina, że w 1999 r. po reorganizacji opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą w wieku szkolnym, gdy wprowadzono instytucję lekarza rodzinnego, ze szkół zniknęli lekarze i dentyści. Nie oznaczało to jednak całkowitej rezygnacji  z funkcjonowania w placówkach oświatowych pomocy pielęgniarek i higienistek szkolnych.

Reklama

Dyrektor szkoły powinien zapewnić uczniom możliwość korzystania z gabinetu profilaktyki zdrowotnej i pomocy przedlekarskiej. NIK alarmuje, że tak się jednak nie dzieje, bowiem dostęp do nich w szkołach jest ograniczony. Znacząca liczba  szkół po prostu ich nie posiada. Ich brak uniemożliwia pielęgniarce i higienistce szkolnej  prawidłową realizację świadczeń.

Występują  duże dysproporcje w liczbie szkół posiadających gabinety pomocy przedlekarskiej  między miastem a wsią. Ma je zdecydowanie więcej szkół w miastach. Na wsi gabinety są tylko w jednej trzeciej szkół podstawowych i gimnazjów.

Reklama

A co z gabinetami stomatologicznymi?

NIK podkreśla, że w niewielu szkołach uczniowie mogą także skorzystać  z gabinetów stomatologicznych. Znajduje  się tam tylko ok. 600 gabinetów, czyli ponad 7 proc. ogólnej ich liczby (8,6 tys.).Najwyższy ich odsetek odnotowano w województwie lubelskim - ponad 22 proc. W szkołach w województwie lubuskim i podkarpackim w ogóle nie ma gabinetów stomatologicznych.

Wypadki w szkołach - najczęściej w podstawówkach

Mimo, iż z roku na rok maleje liczba wypadków w szkołach - z 71 tys. w roku szkolnym 2014/ 2015 do blisko 60 tys. w 2016/2017, to nadal zdarzają się one dość często - wskazuje NIK. Najczęściej dochodziło do nich w szkołach podstawowych (blisko 47 proc. wszystkich wypadków w trzech rocznikach). Najmniej wypadków było w zasadniczych szkołach zawodowych (1,6 proc.). Uczniowie najczęściej ulegali im na zajęciach wychowania fizycznego oraz podczas przerw. Ich przyczyną była głównie nieuwaga i nieumyślne uderzenie.

Reklama

NIK ocenia, że duża liczba wypadków, szczególnie w szkołach podstawowych, wymaga obecności w nich pielęgniarki, tak aby możliwe było szybkie udzielenie pomocy medycznej.W większości szkół jest ona jedyną osobą z przygotowaniem medycznym.

W jakich warunkach pielęgniarki udzielają pomocy ?

NIK zwraca uwagę, że często pielęgniarki lub higienistki szkolne udzielają uczniom świadczeń zdrowotnych w pomieszczeniach niespełniających odpowiednich warunków. Taka sytuacja miała miejsce w pięciu spośród 11 kontrolowanych podmiotów leczniczych. Powodem był właśnie brak gabinetów. Dlatego pielęgniarki lub higienistki szkolne zajmowały się uczniami w tzw. pomieszczeniach zastępczych np. salach klasowych, pokojach nauczycielskich, bibliotece, stołówce szkolnej, a nawet w piwnicy. W części szkół bez gabinetów świadczeń zdrowotnych udzielano w siedzibie podmiotu leczniczego lub gabinecie innej, najbliżej zlokalizowanej szkoły. 

Reklama

Zdaniem NIK zmiany wymaga czas pracy pielęgniarek w szkołach. Obecnie zależy on od liczby uczniów, a nie czasu pracy szkoły i bytności w niej uczniów. - Uczniowie powinni być objęci opieką pielęgniarek w wymiarze czasu wprost proporcjonalnym do planu godzin lekcyjnych, a nie ich liczby w szkole - zauważa NIK. Dodatkowo kontrola NIK wykazała, że pielęgniarki nie były dostępne w szkole nawet w tym czasie, który wynikał z liczby uczniów objętych opieką. Dotyczyło to siedmiu z 11 kontrolowanych podmiotów leczniczych (blisko 64 proc.).

W celu poprawy dostępności profilaktyki zdrowotnej w szkołach i wyposażenia gabinetów, w 2017 r., zagwarantowano specjalne środki w budżecie państwa. Wojewodowie przekazali je samorządom w postaci dotacji. Zainteresowanie było jednak mniejsze niż zakładano. Spośród 16 kontrolowanych przez NIK samorządów tylko sześć ( ponad 37 proc.) złożyło wnioski o dofinansowanie wyposażenia 55 gabinetów.

Reklama

Czy dentobusy rozwiążą problem?

16 dentobusów (po jednym na każde województwo) kosztowało blisko 24 mln zł. Pod koniec maja 2018 r., jak poinformował NFZ, świadczeń stomatologicznych w dentobusach udzielano w sześciu województwach - lubelskim, lubuskim, łódzkim, mazowieckim, wielkopolskim i zachodniopomorskim. W niektórych województwach nadal były problemy ze znalezieniem świadczeniodawców. Postępowania konkursowe w tym zakresie trwały jeszcze w województwach: małopolskim, opolskim, pomorskim i świętokrzyskim. NFZ w celu zwiększenia zainteresowania podpisaniem umów z NFZ wprowadził korektę wyceny świadczeń udzielanych w dentobusach.   

Reklama

Dentobusy miały umożliwić opiekę stomatologiczną dzieciom i młodzieży głównie w mniejszych miejscowościach, gdzie nie jest ona dostępna w najbliższej okolicy. Jednak zdaniem NIK, z powodu zbyt dużej liczby szkół na terenach wiejskich, dentobusy nie zapewnią nawet profilaktycznych świadczeń stomatologicznych, nie mówiąc już o leczeniu. NIK podkreśla, że zakup dentobusów jest działaniem doraźnym, nierozwiązującym istoty problemu. Nie zapewni poprawy stanu uzębienia u dzieci i młodzieży.

A co na to rodzice?

Reklama

Z ankiety NIK wypełnionej przez ponad 3,5 tys. rodziców i opiekunów wynika, że 65 proc. badanych popiera utworzenie gabinetów lekarskich w szkołach. Jeszcze więcej, bo 71 proc. ankietowanych wypowiedziało się za utworzeniem tam gabinetów stomatologicznych. Za to połowa rodziców była przeciwna wykonywaniu obowiązkowych szczepień ochronnych w szkołach.  

 Z ankiety NIK wynika także, że:

50 proc. rodziców oceniło opiekę pielęgniarki lub higienistki szkolnej, sprawowaną na terenie 84 proc. szkół, na poziomie średnio zadowalającym 46 proc.  rodziców było bardzo zadowolonych ze sprawowanej opieki przez lekarzy, na terenie 3 proc. szkół 42 proc. oceniło profilaktyczną opiekę lekarza dentysty, obejmującą 6 proc. szkół, na poziomie średnio zadowalającym.

AK

Źródło: www.nik.gov.pl

Polecamy także:




Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości