Personel medyczny, który się nie zaszczepił, nie jest odsuwany od pracy przy pacjentach. Nawet tych o obniżonej odporności. Ale pracodawca ma możliwości prawne, aby zobowiązać medyka do przyjęcia szczepionki.
W szpitalach zostało kilka procent personelu medycznego, który nie podszedł jeszcze do szczepienia p/COVID-19. W Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie wyszczepialność wśród personelu wynosi 92-93 proc.
- Nie zaszczepiła się mała część osób z personelu w tym nieduża grupa pielęgniarek. Mimo tej narastającej fali pandemii u nas zdarzyły się tylko 2-3 osoby wśród zaszczepionego personelu, które teraz zachorowały. Ale te osoby przechodzą to zdecydowanie lżej, niż w tamtym roku. Jedna z osób wiosną przechodziła COVID ciężko, teraz infekcja koronawirusem dała objawy jak przy przeziębieniu - wskazuje Mariusz Gierej, rzecznik prasowy warszawskiego Narodowego Instytutu Onkologii.
Praca przy pacjentach o obniżonej odporności
Część dyrektorów szpitali obawiało się odmów przyjęcia szczepionki ze strony medyków. Zwłaszcza gdy personel pracuje przy pacjentach o obniżonej odporności.
Jakub Kraszewski, dyrektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego obawiał się np. o pacjentów czekających na transplantację.
- Weźmy np. pielęgniarkę anestezjologiczną, która pracuje przy transplantacjach narządów. Przecież ona ma do czynienia z pacjentem, którego odporność jest 10 razy niższa niż przeciętnego człowieka. Brak zaszczepienia u niej zagraża życiu i zdrowiu pacjenta - wskazuje Jakub Kraszewski.
Można zobligować pracownika?
Szczepienia przeciwko COVID-19 są jednak nieobowiązkowe i nie do końca jasne jest to, czy można do nich zmusić pracownika. A szpitale, wobec braku rąk do pracy, nie mają możliwości, aby zreorganizować dyżury.
- My nie odsuwamy od pracy przy pacjentach medyków niezaszczepionych. Tylko jeśli ktoś zachoruje, przebywa w izolacji bądź na kwarantannie. Wtedy praca oddziału musi zostać przeorganizowana. W tej chwili u nas ten problem występuje jednak tylko na jednym odcinku szpitalnym i w porównaniu z tym, co działo się wiosną czy jesienią w ubiegłym roku, jesteśmy w zasadzie prawie wolni od COVID-19 - zaznacza Mariusz Gierej. Jak podkreśla, duże znaczenie może mieć również fakt, że gros pacjentów Instytutu to seniorzy, a oni są już zaszczepieni.
Żaden przepis wprost nie daje bezpośredniej podstawy pozwalającej na jednostronne skierowanie pracownika na szczepienie, czy to przez przełożonego lub służby medyczne, ale prawnicy upatrują pewnej furtki w przepisach BHP.
Zależy od stanowiska
- Należy przeprowadzić kompleksową ocenę ryzyka, w tym sprawdzić ryzyko transmisji wirusa przy wykonywaniu konkretnych czynności zawodowych. Jeżeli w danych okolicznościach inne dostępne środki, w tym indywidualne środki ochronne i zapory, nie wystarczają, pracodawca może rozważać wprowadzenie wymagania zaszczepienia przeciwko COVID na konkretnym stanowisku pracy - wskazuje Oskar Luty, partner z kancelarii Fairfield.
Podkreśla jednocześnie, że jest to kwestia bardzo kontrowersyjna, nieuregulowana w prawie, a każdy przypadek należy badać indywidualnie.
Pracodawca ma jeszcze jedną opcję wobec niezaszczepionego pracownika. Może przenieść go na inne stanowisko pracy, jeśli taka możliwość istnieje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!