Reklama

Galopuje zadłużenie szpitali

31/03/2023 09:35

Placówki medyczne toną w długach, nie wystarcza im pieniędzy na pensje dla pracowników i regulowanie zobowiązań. Trudno jest im nawet uzyskać kredyty na finansowanie bieżącej działalności.

Sytuacja finansowa szpitali w Polsce już dawno nie była tak zła. Składa się na to trzy czynniki. Otóż Związek Powiatów Polskich (ZPP) ujawnia właśnie jak zadłużone są placówki medyczne. Te z kolei nie mogą dostać kredytów w bankach na pokrycie bieżącej działalności.

 

Zaś Ministerstwo Zdrowia od kilku miesięcy nie publikuje ogólnopolskich danych o zadłużeniu samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Choć od kilku lat aktualizuje to raz na kwartał. Widać długi szpitali są tak wysokie, że rząd uznał, iż nie należy ich upubliczniać przed wyborami.

Reklama

 

Jak podaje Związek Powiatów Polskich na 194 sprawdzone przez niego placówki, aż 174 z nich odnotowały stratę. Czyli kwoty jakie otrzymywały z NFZ nie wystarczyły im na pokrycie kosztów udzielania świadczeń. Suma strat szpitali wyniosła 1,34 mld zł.  Zaś średnia strata, w przeliczeniu na jeden szpital, to 8,4 mln zł.

 

Narastające długi

Z kolei ogólna suma strat netto wszystkich szpitali, które przekazały dane ZPP, opiewa na kwotę 782 mln zł. Średnia strata netto na szpital to zaś 6,7 mln zł.

 

-Zbieramy dane od 2015 r. W tym i w 2016 r. było widać stabilizację w finansach placówek. Pogorszenie sytuacji nastąpiło w 2017 r. W 2018 r. i w 2019 r. mieliśmy wręcz wręcz zapaść. W mojej ocenie, spowodowane to było zmianą systemu finansowania i wprowadzeniem przez rząd ryczałtów jako metody finansowania. To się nie sprawdziło- wskazuje Bernadeta Skóbel, radca prawny ze Związku Powiatów Polskich.

Reklama

 

Podkreśla, że sytuacja finansowa szpitali polepszyła się nieco w 2020 i 2021 r., gdyż wówczas zobowiązania nie rosły. W okresie pandemii NFZ wypłacał dodatki dla pracowników zaangażowanych w COVID-19, dodatki do faktur szpitali. Te generowały mniej kosztów bo i mniej pojawiało się w nich pacjentów- dodaje Bernadeta Skóbel.

 

2023 r. 118 placówek sprawdzonych przez ZPP rozpoczęło z przeterminowanymi płatnościami. Nie uregulowały one należności za prąd, gaz czy wodę, ale też nie odprowadziły składek na ZUS. Niektóre mają długi wobec pracowników. Nie płacą regularnie za dostawy sprzętu, leków itd.

Reklama

 

Lichwa w bankach komercyjnych. Szpitale zapożyczają się w parabankach

Dyrektorzy szpitali chcą zaciągać kredyty na bieżącą działalność, ale z tym jest problem.

-Bank Gospodarstwa Krajowego czy PKO BP nie chcą ich udzielać  bo widzą jak trudna sytuacja jest w ochronie zdrowia i nie ma czym zabezpieczyć tych kredytów. W instytucjach komercyjnych może łatwiej byłoby o nie, ale tu z kolei oprocentowanie jest bardzo wysokie.

 

Jeden ze szpitali na Śląsku potrzebował ostatnio 5 mln. W końcu dostał od organu założycielskiego 1,5 mln- wskazuje Władysław Perchaluk, prezes Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Reklama

 

Niemniej jednak organ założycielski szpitala, czyli powiat czy województwo nie mogą mu w nieskończoność dopłacać do działalności. Zwłaszcza jeśli pieniądze na świadczenia płyną ze składek zdrowotnych obywateli do NFZ a samorządy nic z tych środków nie dostają. Stąd samorząd województwa mazowieckiego złożył pozew do sądu o zwrot 101 mln zł od Narodowego Funduszu Zdrowia i Skarbu Państwa.

 

Roszczenie marszałka Adama Struzika dotyczy pokrycia ujemnego wyniku finansowego - w latach 2017-2019 - ośmiu podległych mu szpitali

Reklama

 

Trybunał zablokował zadłużanie

-NFZ płaci szpitalom jedynie za część wartości świadczeń udzielanych przez szpitale, czyli za 60-70 proc. ich wartości. Pozostała część kumuluje się w postaci straty netto szpitala skoro musi znaleźć na to środki. Najczęściej tę różnicę pokrywają samorządy. Niemniej jednak wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2019 r. wskazał, że nie mają takiego obowiązku- wskazuje dr Tomasz Zalasiński, radca prawny z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka.

 

Podkreśla jednak, że samorząd owszem może dopłacić do inwestycji szpitala np. jego rozbudowy, ale za koszty świadczeń, w tym wynagrodzeń personelu medycznego, gdyż do tego zobowiązany jest NFZ.

Reklama

 

Polski system zdrowia jest zatem jak groch z kapustą. NFZ , czyli organ centralny rozdziela pieniądze do szpitali, które są samorządowe. A jak tych pieniędzy brakuje na realizację obowiązków narzuconych przez Państwo, to problem jest po stronie szpitala.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zibi - niezalogowany 2023-04-19 22:58:27

    Długi szpitali są od kilkudziesięciu lat, mają nielosową ale nieregularną dynamikę, złożoną etiologię i jak okazało się wielokrotnie - zdolność do redukcji dzięki sprawnemu zarządzaniu. Jednocześnie tzw. ryczałt płatniczy i wysokość kosztów stałych bardzo ograniczają możliwości restrukturyzacji. Pojawia się też patologiczne zachowanie znieczulicy na wysokość dlugu "i tak mamy 70 mln nawet jak zaoszczędzimy 4 mln to i tak to niewiele zmieni"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości