Reklama

Nierówność w przyznawaniu drugiej pensji medykom

Polityka Zdrowotna
25/08/2021 14:01

ZUS odmawia  medyczkom, które pracowały przy zwalczaniu epidemii, wypłaty zasiłku chorobowego czy macierzyńskiego powiększonego o dodatek covidowy tylko dlatego, że w momencie gdy poszły na zwolnienie szpital przestał być covidowy

„Od listopada 2020 pracuje w szpitalu jako pielęgniarka. Był on w całości szpitalem jednoimiennym- covidowym już jak przyszłam do pracy. W czerwcu 2021 r. władze podjęły decyzję, że szpital przestaje być covidowym. W sierpniu 2021 r. zaś poszłam na zwolnienie z powodu ciąży. Panie z kadr w szpitalu mówią, że żaden dodatek covidowy się nie liczy bo to było świadczenie czasowe i nie jesteśmy szpitalem covidowym. Dodam, że jeszcze sierpniu powinniśmy dostać wyrównanie za czerwiec. Nie rozumiem dlaczego jakbym w czerwcu poszła na zwolnienie dodatek byłby wliczony a dwie miesiące później  już nie. Owszem, dostawałam dodatek, ale i odprowadzałam od tego proporcjonalnie wyższe składki. Inne osoby które wcześniej poszły mają wszystko wliczone co jest bardziej niesprawiedliwe skoro pracowaliśmy tak samo się narażając” -mówi pielęgniarka z Wielkopolski

To nie jedyna taka osoba, która ma problem z wliczeniem dodatku covidowego do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego a później macierzyńskiego. 

Reklama

 Nie umocowany w przepisach

Te kłopoty wynikają z faktu, że on nie jest nigdzie umocowany prawnie. Został on przyznany lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym, laborantom pracującym z pacjentami chorymi na COVID-19, a także osobom świadczącym usługi medyczne na SOR-ach i izbach przyjęć, mocą polecenia jakie minister zdrowia wydał w listopadzie 2020 r. prezesowi NFZ.  

, było jasne. Ale wątpliwe było czy przysługuje on np. lekarzowi, który raz w miesiącu wziął dyżur na SOR i liczył także na dodatkowe wynagrodzenia jak za cały miesiąc. Niestety zarządzający nie komunikowali tego czasem właściwie pracownikom, nie wskazywali dlaczego dodatek jednym się należy a drugim nie. 

Stąd wiele osób dostało drugą pensję z opóźnieniem. Z wyrównaniem za poprzednie miesiące. Inne nie wiedzą czy ten dodatek będzie wliczony do zasiłku chorobowego bądź macierzyńskiego. 

Reklama

Według ZUS nie należy się

Polityka Zdrowotna zapytała zatem ZUS czy dodatek powinien się wliczać do zasiłku chorobowego w momencie gdy osoba udająca się na zwolnienie nie pracowała już oficjalnie w szpitalu, na oddziale covidowym

-W przypadku, gdy dany podmiot leczniczy od określonej daty nie realizuje już zadań zawartych w poleceniu Ministra Zdrowia a pracownicy medyczni przestają  otrzymywać dodatek covidowy, to składnik ten jako przysługujący do określonego terminu powinien być wyłączony z podstawy wymiaru zasiłku przysługującego za okres po tej dacie- wskazuje Grzegorz Dyjak z biura prasowego centrali ZUS. Dodaje, że,  jeżeli danej pracownicy dodatek covidowy nie jest już wypłacany, gdyż szpital, w którym jest zatrudniona przestał być tzw. szpitalem covidowym, pracownica nie jest już uprawniona do dodatku i składnika tego nie należy uwzględniać w podstawie wymiaru zasiłku od tej daty

Reklama

Zgodnie bowiem z art. 42 ustawy o świadczeniach macierzyńskich, w razie choroby i macierzyństwa, pracownik do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego powinien mieć wliczone premie, nagrody i inne składniki wynagrodzenia w kwocie wypłaconej za miesiące kalendarzowe, z których wynagrodzenie przyjmuje się do podstawy ustalenia wymiaru zasiłku. Ale już nagrody rocznej się tu nie wlicza.

Dalej ten sam przepis stanowi, że do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego powinno być wyliczone średnie wynagrodzenie, łącznie z dodatkowymi składnikami pensji za dwanaście miesięcy wstecz. Czyli cztery kwartały poprzedzające pójście przez pracownika na zwolnienie. Analogicznie jest z zasiłkiem macierzyńskim.

Reklama

Powstaje w związku z tym pytanie czym są inne składniki wynagrodzenia i czy nie jest nim dodatek covid-owy, gdyż niektórzy prawnicy uważają, że to jest składnik wynagrodzenia.

-Sytuacje, w których jedna pracownica ma wliczony dodatek covidowy do podstawy wymiaru zasiłku chorobowego, macierzyńskiego a druga nie, obnażają w jak dużym stopniu dochodzi do różnicowania sytuacji ubezpieczonych. A zwłaszcza ciężarnych. Moim zdaniem należy w tej sytuacji inicjować postępowania odwoławcze- wskazuje Waldemar Urbanowicz, adwokat z kancelarii Gujski Zdebiak i Wspólnicy. Jego zdaniem ZUS nie powinien odmawiać wypłaty świadczeń uwzględniających zasiłki. 

Reklama

W sądach mogą posypać się odwołania

Dlatego- jak radzi mec. Urbanowicz- pracownica powinna wystąpić do pracodawcy, do kadr w szpitalu o wydanie jej dokumentu z wyliczenie podstawy wymiaru świadczenia chorobowego. Następnie powinna zwrócić się do ZUS o ustalenie podstawy do wymiaru zasiłku chorobowego, macierzyńskiego- I tu trzeba uważać bo ZUS może częściowo na tym etapie uwzględnić dodatki. Wszystko będzie zależało jaka będzie skala tych wniosków i czy ZUS i Ministerstwo Zdrowia dojdą do wniosku, że lepiej wypłacić wyższe świadczenia i nie dopuszczać do procesu sądowego- wskazuje Waldemar Urbanowicz. 

Reklama

Niemniej jednak, w przypadku gdy ubezpieczona nie będzie  usatysfakcjonowała wyliczeniami ZUS może w kolejnym etapie odwołać się od decyzji organu do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych co do kwestii ustalenia wysokości zasiłku. 

Finalnie może się okazać, że gdy tego typu spraw będzie przybywać, otrą się one o Sąd Najwyższy i ten wytyczy linię orzeczniczą. 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości