– Profesor był nie tylko wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie, ale przede wszystkim dobrym, życzliwym człowiekiem – żegna prof. dr. hab. n. med. Marcina Kozakiewicza Uniwersytet Medyczny w Łodzi. Profesor zginął nagle, w wypadku drogowym.
Prof. dr hab. n. med. Marcin Kozakiewicz był kierownikiem Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
– Rodzinie, Bliskim oraz Współpracownikom składamy wyrazy szczerego współczucia i łączymy się w bólu. Rektor, Senat i Społeczność Akademicka Uniwersytetu Medycznego w Łodzi – żegna profesora uczelnia.
Dodaje:
– Profesor Kozakiewicz był wybitnym chirurgiem, cenionym naukowcem i wykładowcą, dla którego praca była przede wszystkim wielką pasją. Trudno pogodzić się z myślą, że odszedł tak nagle, w okolicznościach, które pozostawiają poczucie wielkiej straty i niedowierzania. Profesor był nie tylko wybitnym specjalistą w swojej dziedzinie, ale przede wszystkim dobrym, życzliwym człowiekiem.
Reklama
Uniwersytet uzupełnia jeszcze, że odejście profesora „zostawia pustkę, którą trudno będzie wypełnić”.
Marcin Kozakiewicz zginął w nocy z 23 na 24 maja w wypadku na autostradzie A1. W jego samochód uderzyło auto jadące pod prąd.
Do wypadku doszło w miejscowości Tuszyn przed węzłem Łódź Południe. Samochodem jechało kilka osób - lekarze wracający z odbywającego się w Trójmieście kongresu stomatologicznego. Dwie osoby zostały ranne. Sprawca wypadku prowadził Citroena. To obywatel Czech.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze