Po 14.00 odbyło się spotkanie Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego z medykami. Skończyło się jednak bardzo szybko, bo Komitet Protestacyjny oczekiwał obecności Premiera Mateusza Morawieckiego. Do sytuacji odniósł się na na konferencji prasowej szef resortu.
Propozycje nierealne
Spotkanie z Premierem było jak najbardziej przewidziane - powiedział Adam Niedzielski - Ale najpierw musieliśmy odbyć spotkanie robocze. Na tym etapie jednak propozycja Komitetu nosi znamiona nierealnej, więc najpierw będziemy tę propozycję dopracowywali. To są ustalenie z Premierem. - dodał.
Minister Zdrowia w ostrych słowach odniósł się do postulatów medyków. Podczas konferencji wyliczał koszt najważniejszych żądań, z punktu widzenia budżetu państwa, na około 100 mld zł już od przyszłego roku. Po pierwsze wzrost wynagrodzeń medyków; na przykładzie lekarza specjalisty - według ministra zdrowia - to postulat trzykrotnego wzrostu minimalnego wynagrodzenia, czyli do około 20 tys. Roczny skutek to 60 mld zł. Jeśli chodzi o postulat zwiększenia wycen, to około 30 proc. wzrost. - wyliczał Adam Niedzielski. To kolejne 30 mld zł rocznie. Już od 2022 roku. A trzeci to zatrudnienie dużej liczby personelu niemedycznego. To około 6,5 mld. Do tego dochodzi jeszcze postulat dodatkowego urlopu po 15 latach pracy. - Obecnie cały budżet na zdrowie to 120 mld zł. - podkreślił.
To byłoby podwojenie wydatków na system opieki zdrowotnej do około 10 proc. PKB na zdrowie. To jest niewspółmierne i oderwane od rzeczywistości. To jest na zasadzie, że jutro musimy odpalić rakietę i polecieć na Marsa - powiedział Minister Zdrowia Adam Niedzielski po spotkaniu.
Rozmowy tylko z osobą decyzyjną
Według resortu zdrowia spotkanie miało mieć na celu omówienie także kwot, ale nie odrzucenie ich tylko rozpisanie realizacji postulatów w czasie, nawet powyżej ścieżki sformułowanej w ustawie. Minister Zdrowia podkreślał wielokrotnie, że intencją protestu nie jest rozwiązanie problemu, ale eskalacja napięcia. Zauważył, że są grupy zdolne do dialogu, jak na przykład farmaceuci.
Z kolei przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok stwierdziła, że ministerstwo przekazało informację o ogromie kosztów związanych z ewentualną realizacją postulatów. - Pytamy kto to liczył i jak?- mówiła zwracając uwagę na wątpliwości do wcześniejszych szacunków przygotowywanych przez resort do ustawy o minimalnych wynagrodzeń.
Jutro o 12.00 ruszy w Warszawie wielka manifestacja pracowników ochrony zdrowia. Planowane jest także Zobacz także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!