Państwo nie może być obojętne wobec ludzi żerujących na chorych – mówił dr Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny, który był rozmówcą politykazdrowotna.com podczas X Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach. Podczas wywiadu rozmawialiśmy z nim także m.in. o wyzwaniach stojących przed systemem ochrony zdrowia w Polsce w kontekście bezpieczeństwa oraz planach GIS na najbliższe miesiące.
dr Paweł Grzesiowski:
Musimy przede wszystkim przywrócić znaczenie słowa „zdrowie publiczne”. Uważam, że to określenie nie było przez ostatnie lata na czołówkach gazet, a pamiętajmy, że zdrowie, w szczególności właśnie zdrowie publiczne, to pewien kapitał narodowy. Nie da się utrzymać tego kapitału bez inwestycji i cały system ochrony zdrowia powinien być tak skonstruowany, by ten kapitał pomnażać. Rodząc się, mamy pewien zasób zdrowia i ten zasób powinien być podtrzymywany i pielęgnowany przez kolejne lata, a tego, moim zdaniem, w rozumieniu systemowym w Polsce nie robimy.
Reklama
Po drugie, musimy wyjść dużo dalej niż tylko zdrowie ludzi. Stąd hasło „One Health”, czyli jedno zdrowie na planecie. Wszystkie żywe istoty muszą być w tym samym systemie, bo jeżeli człowiek zabije wszystkie zwierzęta albo zniszczy rośliny, zaszkodzi środowisku, zatruje wodę, to nie będziemy mieli możliwości utrzymania ludzi w zdrowiu. Jeżeli nie zrozumiemy, że to, co je krowa czy świnia, trafia tak czy inaczej do naszego przewodu pokarmowego, jeżeli nie będziemy dbali o ten obszar, czyli rolnictwo, hodowlę czy środowisko, to prędzej czy później ludzkość zniknie. Po prostu zabiją nas te wszystkie zagrożenia, które sami wyprodukujemy.
Oczywiście, to odległa perspektywa. Dlatego cele bliskie w ochronie zdrowia dla nas, głównych aktorów to przede wszystkim bardzo dobra współpraca między organizacjami czy instytucjami. Dotychczas pracowaliśmy trochę w systemach silosowych. Każdy miał swoje dane, które prezentował i wydawało się, że wszystko było w porządku. W tej chwili chcielibyśmy, żeby dane przenikały się wzajemnie, na przykład: pobieram dane z CEZ-u, pobieram z NFZ-u, pobieram dane z GIF-u, ponieważ potrzebuję ich do zarządzania swoimi danymi o chorobach zakaźnych czy o skażeniu wody czy żywności. Chodzi też o prezentowanie danych w taki sposób, żeby społeczeństwo również widziało, że dysponujemy wartościowymi informacjami. Możemy wygrywać z dezinformacją tym, że będziemy prezentowali rzetelnie, wiarygodnie informacje, które zbieramy od społeczeństwa. Jesteśmy to winni społeczeństwu, bo informacje pochodzą właśnie od ludzi, instytucje muszą więc analizować informacje i dawać zwrotną, cenną informację do społeczeństwa.
Warto podkreślić, że nie używamy zwrotu „medycyna alternatywna”, bo nie ma czegoś takiego. Zupełnie tak jakby pani chciała powiedzieć, że istnieje alternatywne słońce, a przecież go nie ma. Zatem jest tylko jedna medycyna – oparta na faktach, na nauce i dowodach.
Wszystko, co dzieje się poza nią, to alt-medycyna – medycyną, która została wymyślona, a tak naprawdę jest oszustwem. Najczęściej to szarlataneria, która polega na iluzji, na obietnicy zdrowia, przywrócenia zdrowia, czy na walce z chorobą metodami niesprawdzonymi. I to bardzo ważne, żebyśmy nie mieszali pojęcia medycyny z tak zwaną „medycyną alternatywną”, bo każdy wtedy myśli, że jednak jest jakaś inna medycyna. Oczywiście, możemy w niektórych przypadkach korzystać z metod, które są eksperymentalne itd., ale jednak w pewnym reżimie określającym, że są to metody bezpieczne i sprawdzone dla pacjenta.
Cała reszta, czyli ludzie, którzy nie zadali sobie trudu przeprowadzania badań klinicznych, produkują jakieś własne suplementy, tworzą jakieś własne metody jakoby terapeutyczne, to po prostu oszuści. To ludzie, którzy nie powinni funkcjonować na rynku, a przede wszystkim państwo nie może być obojętne wobec takiego oszustwa. Obojętność w pewnym sensie przyzwala na masowość tego procederu.
Z jednej strony regulacje prawne, bo dadzą nam narzędzia do pozbywania się ewidentnych przestępców. Nie boję się nazwać przestępstwem oferowanie leczenia nowotworu lekami, które nie zostały przebadane w tym zakresie.
Ale jeżeli mamy narzędzia twarde, musimy również pamiętać o tym, że potrzebujemy narzędzi miękkich, czyli takich, które będą powodowały, że ten pacjent trafi tam, gdzie trzeba: po poradę i pomoc, nawet jeżeli choroba jest nieuleczalna. Dlatego, że często się zdarza, że ludzie uciekają przed medycyną, bo wydała pewien wyrok. Chodzi na przykład o nieuleczalne nowotwory. Wtedy pacjent zaczyna szukać wszelkich możliwych metod pomocy. Więc jeżeli zostawiamy człowieka samego z diagnozą, która jest diagnozą choroby nieuleczalnej, de facto wpychamy go w ręce szarlatanów.
To bardzo trudne pytanie, bo krótka perspektywa to może być rok, ale i pięć lat. Ta perspektywa, moim zdaniem, zakłada przede wszystkim skupienie się na doprecyzowaniu wymiany danych, na bardzo dobrej jakości informacji przekazywanej społeczeństwu i na programowaniu naszych działań na najbliższe lata - w rozumieniu holistycznego podejścia do zdrowia.
GIS to taka czapka nad całą siecią placówek Inspekcji Sanitarnej. Ponad 17 tysięcy bardzo dobrych pracowników zajmuje się na co dzień zdrowiem publicznym. Moją rolą jest kierowanie tą grupą tak, żebyście mieli państwo bezpieczną wodę i żywność, żeby do Polski nie wjeżdżały niebezpieczne towary. Tym zajmujemy się w tle, o tym nie musimy mówić, robimy to po prostu na co dzień.
Chciałbym jednak, żebyśmy dostali więcej szans na kontakt z ludźmi, żebyśmy również uczestniczyli w realizacji postulatów zdrowia publicznego, ale właśnie w bezpośrednim kontakcie z ludźmi. Mam na myśli nie tylko oświatę zdrowotną, czyli edukację najmłodszych, ale również działania bezpośrednio wpływające na styl życia ludzi dorosłych. To jest coś, co bym bardzo chciał rozwijać.
Reklama
Nie mówiąc już o rzeczach szczegółowych, jak uporządkowanie szczepień ochronnych czy walka z zakażeniami szpitalnymi i lekoopornością. To bardzo rozległe tematy, ale chciałbym, żebyśmy ten obszar mogli w najbliższym czasie usprawnić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze