W ubiegłym roku ujawniono aż 90 przestępstw narkotykowych wśród policjantów. Eksperci wskazują, że problem może być większy i przez lata był niedoszacowany - informuje "Rzeczpospolita".
Dane Biura Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP) pokazują wyraźny wzrost problemu. W 2025 roku 32 policjantów usłyszało zarzuty związane z 90 przestępstwami narkotykowymi.
Dla porównania rok wcześniej było to 19 funkcjonariuszy i 36 czynów, co oznacza wzrost o niemal 70 proc. w krótkim czasie.
Łącznie w 2025 roku 300 policjantów usłyszało zarzuty popełnienia 699 przestępstw. Problem narkotyków staje się coraz bardziej widoczny na tle innych naruszeń prawa w formacji. O sprawie pisze "Rzeczpospolita".
Jak zauważa gen. Adam Rapacki, były wiceszef MSWiA:
Zwłaszcza młode pokolenie częściej sięga dzisiaj po środki odurzające, więc to odzwierciedlenie ogólnopolskiego trendu widocznego w społeczeństwie.
W ostatnich miesiącach ujawniono wiele konkretnych spraw. Jedną z nich była historia Doroty K., policjantki z tajnego wydziału, u której znaleziono tzw. „kryształy” – syntetyczne narkotyki określane jako „kokaina dla ubogich”.
Inne przypadki dotyczą funkcjonariuszy z Gniezna, Gdańska czy Wołomina, gdzie policjanci byli zatrzymywani z mefedronem czy ecstasy, a nawet wykonywali obowiązki pod wpływem środków odurzających.
Najbardziej niepokojące są sytuacje, w których funkcjonariusze angażują się w obrót narkotykami. Przykładem jest sprawa policjantów z Wodzisławia Śląskiego, którzy mieli przez lata przejmować narkotyki od przestępców i wprowadzać je na rynek.
Śledczy ustalili, że proceder mógł trwać nawet cztery lata, a jeden z policjantów uczestniczył w przemycie z Czech i Hiszpanii.
Eksperci wskazują, że przyczyny są podobne jak w całym społeczeństwie. Jan Gołębiowski, były psycholog policyjny, mówi wprost:
Z tych samych powodów co cywile. Dla rozrywki, rozładowania napięcia.
Reklama
Dodaje również: „policjanci nie są z obcej planety, ale są częścią społeczeństwa i jego odbiciem”, co tłumaczy rosnącą skalę zjawiska.
Zdaniem Tomasza Safjańskiego, profesora Akademii WSB, problem był przez lata niedostrzegany.
Przestępczość narkotykową wśród policjantów można porównać do szamba – przez długi czas problem narastał pod powierzchnią.
Ekspert podkreśla, że obecny wzrost może oznaczać lepsze wykrywanie, a nie nagłe pojawienie się zjawiska.
Problem narkotyków w policji ma szczególne znaczenie ze względu na charakter służby. Funkcjonariusze mają dostęp do broni i podejmują decyzje wpływające na bezpieczeństwo innych.
Jak zaznacza Jan Gołębiowski: „uzależniony będzie działał nieskutecznie i jest zagrożeniem dla siebie, kolegów i dla osób postronnych” oraz może być podatny na korupcję i szantaż.
Eksperci wskazują na potrzebę działań systemowych. Tomasz Safjański podkreśla konieczność wprowadzenia regularnych i losowych testów na narkotyki, które zwiększą kontrolę w formacji.
Z kolei gen. Adam Rapacki zwraca uwagę na rosnącą dostępność narkotyków syntetycznych i potrzebę lepszej kontroli ich produkcji.
Problem, choć dotyczy stosunkowo niewielkiej liczby funkcjonariuszy, ma poważne konsekwencje dla zaufania do policji i bezpieczeństwa publicznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze