Szkocja siódmy rok z rzędu odnotowała najwyższą w Europie liczbę zgonów z powodu nadużywania narkotyków. W 2024 roku życie straciło 1017 osób – o 155 mniej niż rok wcześniej, ale to wciąż 191 przypadków na milion mieszkańców. Eksperci zwracają uwagę, że problem ma głębokie społeczne i historyczne podłoże, a władze próbują ograniczać szkody poprzez nowe programy i punkty bezpiecznego zażywania narkotyków.
Według danych Narodowych Archiwów Szkocji w 2024 roku z powodu nadużywania narkotyków zmarło 1017 osób. To o 13 proc. mniej niż rok wcześniej, jednak Szkocja pozostaje krajem z najwyższym wskaźnikiem śmiertelności w Europie. Na milion mieszkańców przypada 191 zgonów, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi niespełna 25.
Dla porównania – w Estonii, która w 2023 roku zajęła drugie miejsce pod względem liczby zgonów, odnotowano 135 przypadków na milion mieszkańców.
BBC przypomina, że szkocki problem narkotykowy zaczął narastać już w drugiej połowie XX wieku, wraz z upadkiem tradycyjnych gałęzi przemysłu – stoczni, hut czy kopalni węgla. Rosnące bezrobocie i ubóstwo doprowadziły do rozpadu rodzin i fali uzależnień.
W latach 80. do kraju zaczęła szeroko napływać heroina z Afganistanu i Iranu. To właśnie o tym pokoleniu uzależnionych pisał Irvine Welsh w powieści Trainspotting, zekranizowanej w 1996 roku. Z biegiem lat problem pogłębiały nowe narkotyki syntetyczne i mieszanki substancji psychoaktywnych.
Szczególnie dramatyczny wzrost liczby uzależnionych nastąpił po 2015 roku, kiedy rząd Szkocji ograniczył finansowanie programów przeciwdziałania narkomanii i alkoholizmowi. Wstrzymano wiele projektów pomocowych, a usługi leczenia uzależnień zostały mocno okrojone.
Obecnie władze skupiają się na polityce redukcji szkód – pacjenci mają dostęp do leków zastępczych, takich jak metadon, oraz czystych igieł.
W styczniu 2025 roku w Glasgow otwarto pierwsze w Wielkiej Brytanii publiczne pomieszczenie do bezpiecznego zażywania narkotyków. Osoby uzależnione mogą tam pod kontrolą lekarza lub pielęgniarki przyjąć heroinę lub kokainę kupioną na czarnym rynku.
Podobne miejsca od lat funkcjonują w Danii, Portugalii, Holandii, Niemczech i Hiszpanii. Mają one na celu zmniejszenie liczby zgonów oraz ograniczenie rozprzestrzeniania się chorób przenoszonych przez igły, takich jak HIV czy wirusowe zapalenie wątroby typu C.
Eksperci wskazują, że kryzys narkotykowy w Szkocji jest ściśle powiązany z ubóstwem i wysokim poziomem uzależnienia od alkoholu. To jeden z powodów, dla których kraj ma również najwyższy wskaźnik samobójstw w całej Wielkiej Brytanii.
Mimo spadku liczby zgonów w 2024 roku, Szkocja nadal zmaga się z dramatycznym kryzysem, którego skutki są widoczne od dekad i którego rozwiązanie wymaga długofalowych działań społecznych, medycznych i politycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze