Na 31 sierpnia 2024 r. było aktywnych 11 344 aptek, co jest najniższym wynikiem od 15 lat. Perspektywa spadającej liczby aptek, przy już istniejących białych plamach na mapie, nie jawi się pozytywnie, szczególnie w kontekście realiów starzejącego się społeczeństwa. Trudniejszy dostęp do aptek i leków będzie coraz istotniejszą kwestią, a niedługo po prostu dużym problemem.
Od pewnego czasu w przestrzeni publicznej pojawia się informacja, że w 400 gminach w Polsce nie ma ani jednej funkcjonującej apteki. Do sprawy odniosło się już nawet Ministerstwo Zdrowia, którego wiceminister Marek Kos stwierdził, że w ponad połowie tych gmin aptek nigdy nie było.
Podczas posiedzenia Komisji Gospodarki i Rozwoju, które odbyło się na początku listopada br. wiceminister Marek Kos stwierdził, że pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje dotyczące braku aptek w ponad 400 gminach wymagają „szerszego spojrzenia”. Jego zdaniem „w ponad 200 z tych gmin nigdy nie było apteki i nie było też żadnych ograniczeń geo- i demograficznych do utworzenia w nich nowej apteki w przeszłości, jak również i teraz. Wiceminister ocenił, że ograniczona ilość aptek w takich gminach wynika z mniejszego zapotrzebowania spowodowanego mniejszą liczbą mieszkańców.
Jak wynika z informacji w Rejestrze Aptek, w 403 gminach w Polsce nie ma ani jednej apteki ogólnodostępnej. Często funkcjonują tam punkty apteczne, ale ich działalność jest bardzo ograniczona. Nie posiadają tak szerokiego asortymentu leków, jak apteki. Pacjenci chorzy na astmę czy potrzebujący leków stosowanych np. w psychoterapii nie uzyskają tam pomocy. Co więcej, nie są tam możliwe szczepienia na grypę.
Punkt apteczny nie spełnia takiej roli jak apteka ogólnodostępna. Z Rejestru Aptek prowadzonego przez Centrum E-Zdrowia wynika, że w Polsce nigdy nie było apteki w 283 gminach.
Obecnie w Polsce w 403 gminach nie ma apteki. Oznacza to ok. 2 mln pacjentów bez dostępu do leków w najbliższej okolicy.
„Przed upływem 36 miesięcy w latach 2011–2017 zlikwidowano 744 apteki, natomiast w latach 2018–2023 zamykano 6–8 aptek rocznie. Od wejścia w życie ustawy w ciągu ostatniego roku liczba aptek w Polsce zmniejszyła się o 234” – powiedział wiceminister M. Kos podczas posiedzenia Komisji.
Na koniec 2016 roku w Polsce funkcjonowało 13 104 aptek ogólnodostępnych. Przed wprowadzeniem ustawy Apteka dla Aptekarza liczba aptek co roku się zwiększała i był to naturalny przyrost 200-300 aptek rocznie. Przed wprowadzeniem ustawy AdA w czerwcu 2017 roku zostało złożonych wiele nowych wniosków na prowadzenie apteki, co spowodowało, że na koniec 2017 roku funkcjonowało 13 338 aptek. Od tego czasu liczba aptek malała. Na 31 sierpnia 2024 r. było aktywnych 11 344 aptek, co jest najniższym wynikiem od 15 lat.
Przyczyną spadku liczby aptek jest liczba wydawanych zezwoleń na prowadzenie apteki, która po wprowadzeniu AdA i AdA 2.0 drastycznie spadła. Rok 2023 był rokiem rekordowym pod tym względem – wydano jedynie 37 nowych zezwoleń na prowadzenie apteki. Co warto zaznaczyć, w 2023 roku w przypadku trzech Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych (WIF) (Kielce, Opole, Rzeszów) nie zostało wydane ani jedno zezwolenie na prowadzenie apteki. W bieżącym 2024 roku nie jest lepiej. Ponownie w przypadku aż siedmiu WIF-ów przez cały 2024 rok zostało wydane jedynie jedno zezwolenie na prowadzenie apteki w województwie.
[1] https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=6FC858C07DE4F828C1258BC100391E53
[2] https://rejestry.ezdrowie.gov.pl/ra/search/public
[3]https://stat.gov.pl/files/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5513/15/1/1/apteki_i_punkty_apteczne_w_2016_r.docx
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze