Naukowcom udało się nauczyć mrówki, podobnie jak wcześniej psy, wykrywania chorób nowotworowych na podstawie oceny zapachu próbki moczu – wynika z pracy doktorskiej Baptiste’a Piquereta (Université Sorbonne Paris Nord).
Metabolizm chorej komórki powoduje, że będzie ona wykorzystywać i wydalać różne związki, które nie mają takiego samego zapachu jak komórki zdrowe. Już wcześniej do wykrywania lotnych substancji wydzielanych przez komórki nowotworowe udało się wykorzystać psy, jednak ich szkolenie jest kosztowne i czasochłonne.
Stosując metodę nagradzania etolog Baptiste Piqueret z Université Sorbonne Paris Nord, w ramach swojej pracy doktorskiej, wytresował prawie 130 mrówek z gatunku pierwomrówka łagodna (Formica fusca), aby wykrywały węchem lotne związki organiczne emitowane przez komórki rakowe. Pierwsze wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie "Science".
Dr Piqueret wystawił mrówki na zapach próbki ludzkich komórek rakowych podgrzanych do 37 st. C (temperatura ludzkiego ciała) i umieścił w pobliżu wodę z cukrem. Mrówka swobodnie wędrowała, aż znalazła nagrodę dzięki czułkom (czułki mrówek są odpowiednikiem nosa u ludzi).
W drugiej części testu naukowcy zaprezentowali zapach komórek nowotworowych i nienowotworowych, aby sprawdzić, czy mrówki potrafią je odróżnić, tym razem bez nagrody.
Ćwiczenie zostało wykonane trzy razy z rzędu i trwało od pół godziny do godziny, „w zależności od zdolności uczenia się i osobowości mrówek" - wyjaśnił doktor Piqueret.
Reklama
Aby nie zafałszować wyników badań, podczas każdej sesji używano innych mrówek, Aby z kolei zweryfikować wyniki badania, 50 proc. mrówek przeszkolono w wykrywaniu raka, podczas gdy druga połowa została przeszkolona, aby wykrywać jego nieobecność.
Przy wsparciu Instytutu Curie, CNRS i l'Institut national de la santé et de la recherche médicale (Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych) w badaniu wykorzystano trzy typy komórek nowotworowych: jeden nowotwór jajnika i dwa nowotwory piersi. W pierwszej fazie badania osiągnięto 95 proc. wskaźnik sukcesu.
Kolejnym etapem badań było wykrywanie ludzkich nowotworów piersi wszczepionych myszom na podstawie badania próbek mysiego moczu. Zdaniem autorów badań w przyszłości mrówki mogłyby zastąpić wykrywające nowotwory psy. Szkolenie mrówki trwa poniżej godziny, psa – od dwóch miesięcy do roku. Mrówki są też znacznie tańsze w utrzymaniu (choć dla postawienia diagnozy wykorzystuje się ich 25-30). (PAP)
Polecamy także:
Pierwszy na świecie robot, który diagnozuje padaczkę powstał w Polsce
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze